Z Katarzyną Grzybowską, zawodniczką SKTS Sochaczew, brązową medalistką mistrzostw Europy juniorek w turnieju drużynowym rozmawiamy o planach na najbliższy sezon i o tym, co wydarzyło się w Bratysławie podczas MEJ.
Jak oceniasz swój występ na mistrzostwach Europy juniorów?
– Swój występ oceniam dobrze. W grze pojedynczej przegrałam z zawodniczką rozstawioną z numerem 2 (Amelie Solja red.), więc nie miałam żadnej wpadki. Liczyłam na lepszy występ w grach podwójnych, jednak kiedy patrzę na wyniki teraz, jestem zadowolona ze swojej gry
A jak ocenisz swoje koleżanki?
– Myślę, że zarówno w turnieju drużynowym, jak i indywidualnym nasza ekipa juniorek spisała się doskonale. Medale Natalek to wspaniały wynik, wszyscy bardzo się z tego cieszymy, a brązowy medal w drużynie to dopełnienie tego sukcesu.
Czego Ci zabrakło, żeby zdobyć medal? Na przeszkodzie stanęła Ci niezawodna Amelie Solja z Niemiec. Co możesz powiedzieć o tej zawodniczce?
– Przede wszystkim jest to zawodniczka grająca bardzo niewygodnym stylem (dwa czopy). Aby pokonać Solję trzeba na prawdę dużo czasu spędzić trenując z zawodnikami właśnie tak grającymi. Myślę, że zabrakło mi cierpliwości, a nawet jeśli udałoby mi się ograć Solię, to i tak droga do medalu była jeszcze bardzo daleka.
Przed tobą pierwszy rok gry w ekstraklasie. Stawiasz przed sobą jakiś cel?
– Bardzo się cieszę, że będę mogła zadebiutować w ekstraklasie. Cele są zawsze, ale nie zawsze udaje się je zrealizować. Na pewno będę walczyć w każdym meczu i o każdą piłkę. Postaram się pomóc mojej drużynie „dorzucić” chociaż jeden punkt.
Sprowadzenie do drużyny Natalii Partyki i Chinki Yo Simiao stawia was w roli pretendentów do medalu. Czy jest na to jakiś nacisk ze strony działaczy twojego klubu?
– Rzeczywiście razem z Natalią i Chinką mamy duże szanse na medal. Wraz z prezesem jesteśmy tego świadomi, ale nacisk to za dużo powiedziane, wszyscy po cichu myślą o zajęciu czołowego miejsca w lidze, jednak nikt nie stawia nas w takiej sytuacji, że „coś” musimy.
Jak się przygotowujesz do nowego sezonu? Jakieś obozy, plany startów w turniejach?
– Obecnie odpoczywam po MEJ, ale już za tydzień jadę na zgrupowanie kadry do Zakopanego, a tam będziemy poprawiać swoją kondycję. Następnie w ostatnim tygodniu wakacji wyjeżdżamy na turniej do Portugalii. Tak więc cały sierpień, który jest miesiącem przygotowawczym, mam zaplanowany, tak, aby jak najlepiej przygotować się do nowego sezonu.
Będzie to twój pierwszy rok startów już jako dorosła (seniorka) zawodniczka. Co masz zamiar w tym sezonie osiągnąć?
– Rzeczywiście jestem już seniorką (jak ten czas leci…), ale w tej kategorii występuję już od dawna, więc nie jest to dla mnie jakaś typowa zmiana. Oczywiście chciałabym grać w tym sezonie jak najlepiej, ale będę zadowolona jeśli do końca sezonu utrzymam swoje obecne miejsce na liście (nr 7 po IMP red.).
I tego Ci życzę! Dziękuję za rozmowę
– Dziękuję również.
Rozmawiał Paweł Gąsiorski
Foto: Ireneusz Kanabrodzki