Zadaliśmy kilka pytań Klaudii Kusińskiej, aktualnej mistrzyni Polski kadetek.
Jesteś pierwszy rok kadetką, a mimo to, już w zeszłym sezonie (jako młodziczka) zdobyłaś mistrzostw Polski kadetek
– Tak, w zeszłym roku byłam bardzo zmobilizowana, czekałam trzy turnieje na zwycięstwo i co ważne, udało się w najważniejszym momencie. Byłam wspierana przez wielu ludzi, dzięki czemu grałam bardzo dobrze, co przekształciło się w taki wynik.
W zeszłym roku grałaś również w mistrzostwach Europy. Wraz z Magdą Szczerkowską zdobyłaś nawet srebrny medal w grze podwójnej. Co się dla Ciebie zmieniło po tym sukcesie?
– Myślę, ze tym sukcesem udowodniłam wielu ludziom, że zdobycie mistrzostwa Polski nie było przypadkiem. Wraz z Magdą tworzymy dobry, zgrany debel. Ten „sukces” zmobilizował mnie do jeszcze cięższej pracy na treningach i do tego, by w tym sezonie poprawić ten wynik. Myślę, że ten cel jest bardzo realny.
Czy Magda jest dla Ciebie największą rywalką w rywalizacji kadetek?
– Nie możemy zapominać o takich zawodniczkach jak Maja Krzewicka i Dagmara Mikinko. Z Magda gra mi się najciężej, ale grając z nią nabieram coraz większej pewności siebie i przekonania, że nie brakuje mi do niej dużo, co udowodniłam na ostatnich OTK kadetek i juniorek, gdzie po zaciętej walce przegrałam dwa razy w siedmiosetowych pojedynkach.
Rywalizujesz we wszystkich kategoriach wiekowych. Masz dobre wyniki w kadetkach juniorkach i przyzwoite w seniorkach. Co mi możesz powiedzieć o tej rywalizacji, ze starszymi koleżankami?
– Na pewno brakuje mi jeszcze ogrania, w ostatnim czasie miałam przyjemność spotkania się z Martą Gołotą i Natalią Bąk. Są to zawodniczki starsze i bardziej utytułowane ode mnie. Podeszłam do nich z lekkim strachem i nie zagrałam „swojej gry”, co pozwoliło im odnieść gładkie zwycięstwa. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będę mogła z nimi, jak również z innymi starszymi zawodniczkami, nawiązać równa walkę.
To na pewno odbije się pozytywnie na twoich wynikach. Przed tobą mistrzostwa Polski kadetek, czy powtórzysz sukces sprzed roku?
– Nigdy nic nie wiadomo, ale zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby tego dokonać. Na pewno będzie kilka niespodzianek, ale mam nadzieję, że nie będą związane z moją osobą.
Ukoronowaniem całego sezonu będą mistrzostwa Europy kadetek. Mówiłaś, że chcesz powalczyć o mistrzostwo w grze podwójnej, a jaki sobie stawiasz cel w rywalizacji indywidualnej?
– Fajnie byłoby wygrać, ale trzeba patrzeć realnie. Satysfakcjonowałaby mnie pierwsza ósemka.
Podobno w tej chwili borykasz się z kontuzją pleców. Czy to coś poważnego?
– Mam nadzieje, że nie jest to nic poważnego. Jestem „skłonna” do urazów kolan i pleców, dlatego nie mogę sobie pozwolić na głupie błędy jak np. nie rozgrzanie się lub coś innego.
W takim bądź razie życzę Ci powrotu do zdrowia. Dziękuję za rozmowę.
– Dziękuję również.
Z Klaudią Kusińską rozmawiał Paweł Gąsiorski