Już za niespełna rok, bo od 1 września 2008 roku wejdzie w życie zakaz „świeżego klejenia”, czyli używania klejów z zawartością szkodliwych, organicznych substancji lotnych (VOC). Dla graczy w kategoriach młodzieżowych nowy przepis obowiązywać będzie już od 1 stycznia 2008 roku.
Przypomnę, że opary kleju wnikając w podkład okładziny, powodują zmiany w jej strukturze komórkowej, przez co zmieniają się jej właściwości. Odbicie taką okładziną jest szybsze i bardziej rotacyjne, wzrost rotacji szacowany jest na poziomie 12 proc., a szybkości 5 proc. Zmienia się też kontrola i czucie piłki, gdyż okładzina staje się zdecydowanie bardziej miękka.
Producenci wprowadzili już do sprzedaży wiele okładzin z wbudowanym na stałe efektem „świeżego kleju”. Powstały też nowe wersje znanych już od lat modeli. Lecz pomimo, że ich właściwości bardzo zbliżyły się do tych „świeżo klejonych”, to nie wszyscy gracze byli zadowoleni. Producenci postanowili więc poszukać innego rozwiązania. Zaczęto prowadzić badania nad wyprodukowaniem substancji, która nie zawierałaby szkodliwych związków, a zapewniała właściwości „świeżego kleju”. Byłem pewien, że powstanie takiej substancji to tylko kwestia czasu. Nie myliłem się, kilka firm już wprowadziło je do sprzedaży.
Dzięki uprzejmości firm Gasport i Modest mogłem przetestować i porównać dwa takie produkty: Butterfly Speed Optimizer One i Tibhar Clean Tuning.
Trzeba zauważyć jednak, że zasada działania tych substancji jest nieco inna niż „świeżego kleju”. W przypadku kleju to ulatniające się z niego opary (szkodliwe lotne związki organiczne) powodują zwiększenie się wolnych przestrzeni w strukturze podkładu gąbczastego, okładzina puchnie (zwiększa swoją objętość), co w efekcie sprawia wzrost jej naprężenia. Natomiast nowe substancje wnikają w podkład, gąbka nasiąka nimi, powodując podobne zmiany. Opary kleju oddziałują również bezpośrednio na warstwę zewnętrzną okładziny (choć w o wiele mniejszym stopniu niż na podkład). Nowe płyny nie mają bezpośredniego wpływu na nią (dopiero poprzez powiększenie się podkładu naciągają ją). Duże różnice można dostrzec w właściwościach. Klej szybko wysycha i pozostaje na podkładzie, a jego efekt trwa jedynie kilka godzin. Nowe substancje są bardzo wolno schnące i potrafią nawet przez miesiąc zachować swoje właściwości. Substancje te nie posiadają również cech klejących, więc nie możemy ich nazywać klejami. Do połączenia okładziny z deską posłuży nam nowy klej wodny, również zgodny z najnowszymi wymogami ITTF. Pomimo tych różnic efekt końcowy po zastosowaniu kleju czy też substancji jest taki sam: zwiększa się napięcie powierzchniowe okładziny, a co za tym idzie wzrasta szybkość i rotacja.
Butterfly Speed Optimizer One vs Tibhar Clean Tuning
Butterfly Speed Optimizer One otrzymałem w tradycyjnej metalowej puszce wraz z pędzlem, natomiast Tibhar Clean Tuning występuje w plastikowym zbiorniczku z zaworkiem i gąbką do rozprowadzania kleju. Tradycyjne rozwiązanie wydaje mi się lepsze, gdyż zaworek z gąbką pozostawia zbyt cienką warstwę i do uzyskania optymalnego efektu potrzebnych byłoby kilkanaście takich warstw. Jest na to jednak rada, wystarczy zdjąć końcówkę, wylać trochę substancji na okładzinę i dopiero wtedy rozprowadzić gąbką.
Produkt Butterfly jest nieznacznie gęstszy, ale ogólnie gęstość nowych substancji można porównać do rzadkiego kleju. Obydwa płyny mają taki sam zapach, jest on bardzo delikatny i ledwo wyczuwalny. Tak jak wcześniej wspomniałem, nie posiadają one właściwości klejących, a wręcz przeciwnie, posmarowana nimi powierzchnia traci przyczepność (jest śliska).
Nie będę dokładnie cytował zaleceń producentów odnośnie stosowania substancji, można je znaleźć na stronach polskich dystrybutorów. Ogólna zasada jest taka: smarujemy jedną warstwę- czekamy jak wsiąknie, potem następne. Ilość warstw zależy od naszych potrzeb. Po ostatniej warstwie odczekujemy dłużej (aż okładzina zmieni swój wygląd) i przyklejamy klejem wodnym.
Są dwie podstawowe różnice między tymi płynami, a mianowicie: czas wsiąkania substancji i trwałość efektu. Jedna warstwa Butterfly Speed Optimizer One wsiąka do około 12 godzin, ale za to efekt „świeżego kleju” trwa prawie miesiąc. W przypadku Tibhar Clean Tuning warstwa wsiąka w 4 godziny, ale efekt utrzymuje się dwa tygodnie. Podaję średni czas wsiąkania, gdyż pierwsza warstwa wchłania się najszybciej, a każda następna wolniej. Muszę przyznać, że w obydwu przypadkach producenci trafnie określili czasy wsiąkania płynów jak i długotrwałość efektu.
Do wypróbowania właściwości nowych substancji w pierwszej kolejności użyłem okładzin tych samych producentów, ale biorąc pod uwagę, że miały podkłady o różnym stopniu twardości (więc mogły z tego powodu wynikać pewne różnice), to dla pewności sprawdziłem je również na okładzinach innych producentów.
Starałem się maksymalnie nasączyć okładziny, aż do momentu, kiedy substancje nie chciały się już więcej wchłaniać. Ostatecznie okładzina Butterfly była „pełna” po czterech warstwach Speed Optimizer One, natomiast okładzina Tibhar przyjęła pięć (wylanych) warstw Clean Tuning.
Okładzina Tibhar po pięciu warstwach Clean Tuning
Okładzina Butterfly po czterech warstwach Speed Optimizer
Obydwie okładziny zwiększyły swoją grubość i rozszerzyły się o około 1 cm. Powierzchnia ich bardzo się powyginała. Przy użyciu „świeżego kleju” nie udało mi się osiągnąć aż takich zmian. Po jednym dniu od ostatniego smarowania (na podkładzie nie było już śladu po substancjach) okładziny rozprostowały się (choć niezupełnie) i nadawały się do przyklejenia.
Do naklejenia na deskę użyłem przeznaczonych do tego klei wodnych, również produkcji tych firm, co opisywane substancje. Wspomnę tylko, że w ogóle nie różnią się od siebie, są one bardzo rzadkie (wygląd i konsystencja mleka) i dobrze łączą obie powierzchnie.
Klej wodny Butterfly Free Chack
WRAŻENIA Z GRY
Chciałbym w końcu przejść do najważniejszej części mojego testu, a mianowicie odczuć podczas gry. Na wstępie pragnę od razu zaznaczyć, że pomimo różnic we właściwościach, jakie są między tymi produktami, efekt końcowy jest taki sam. Próbowałem je na kilku okładzinach i podczas gry nie doszukałem się żadnej różnicy. Podejrzewam, że skład chemiczny tych substancji jest identyczny, a różnią się one tylko proporcją składników, dlatego jeden szybciej się wchłania, a drugi wolniej wysycha. Wszystko więc to, co teraz napiszę, będzie dotyczyło obydwu substancji.
Takie same zmiany w wyglądzie okładziny jak po zastosowaniu „świeżego kleju” sugerowały nam, że również i jej parametry ulegną znacznej poprawie. I tak właśnie jest. Okładzina po zastosowaniu nowych substancji ma wyższą rotację i szybkość, podobną do tej, którą mają te „świeżo klejone”. Nie gra się co prawda identycznie, mamy inne czucie piłki. Również dźwięk nie jest tak wyrazisty jak „na kleju”, jest bardziej przytłumiony (można było się tego spodziewać, gdyż w przypadku kleju to gaz wypełnia wolne przestrzenie gąbki podkładu, a w przypadku substancji jest to ciecz). Do innego czucia i dźwięku można się na pewno przyzwyczaić, choć nie jest łatwo. Najważniejsze jest to, że mamy duży wzrost szybkości i rotacji, a o to przecież chodziło i z tego względu należy się duże uznanie dla producentów.
PODSUMOWANIE
Nowe substancje, czy jak kto woli – płyny, są bardzo dobrym rozwiązaniem; myślę, że najlepszym jak do tej pory. Z powodzeniem powinny zastąpić nam „świeże klejenie”. Do innego dźwięku i czucia piłki po pewnym czasie przyzwyczaimy się, tak jak to było w przypadku większych piłek i krótszych setów. Cena nowych substancji nie jest wcale wygórowana, a biorąc pod uwagę długotrwałość efektu, to sporo zaoszczędzimy nie używając „świeżego kleju”. Dodam jeszcze, że jeśli zauważymy, że parametry zanikają, to żeby je odnowić wystarczy tylko jedna, góra dwie warstwy, co jeszcze zwiększa ich wydajność.
Którą z nich wybrać? Decyzję pozostawiam Wam. Butterfly Speed Optimizer One jest dla tych, którzy mogą poświęcić więcej czasu na przygotowanie okładziny i mieć później spokój przez miesiąc. Okładzinę przygotujemy szybciej z Tibhar Clean Tuning, ale za to dwa razy częściej będziemy musieli powtarzać ten proces. Firma Tibhar ma w swojej ofercie jeszcze jedną taką substancję o nazwie Clean Tuning Extra, której efekt ma utrzymywać się przez miesiąc, więc tak samo jak w przypadku Speed Optimizer One i jestem wręcz pewny, że pod względem składu chemicznego jak i proporcji składników będzie ona identyczna co produkt Butterfly. Nie sądzę, żeby w najbliższym czasie producenci wymyślili coś innego. Więc już niedługo, chcąc grać zgodnie z nowymi przepisami i mieć lepsze parametry, będziemy musieli dokonać wyboru między stosowaniem nowych substancjami a okładzinami z wbudowanym na stałe efektem „świeżego kleju”.
Produkty do nabycia u oficjalnych przedstawicieli na Polskę, na stronach: www.gasport.com.pl i www.modest.com.pl.
Jacek Kowalski