Witam wszystkich Czytelników PINGPONG.COM.PL. Dzięki uprzejmości właściciela strony, będę starał się w miarę regularnie publikować na niej testy sprzętu (jeśli oczywiście ten Wam się spodoba). Wiem, że dla wielu graczy pozornie błahe informacje o budowie deski czy okładziny mają duże znaczenie.
To właśnie dlatego w moich testach, oprócz opisów z odczuć podczas gry, znajdziecie sporo informacji dotyczących budowy i wyglądu. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogę w doborze odpowiedniego sprzętu. Przecież w żadnym innym sporcie nie odgrywa on tak wielkiej roli jak właśnie w tenisie stołowym.
Gdy kilka lat temu działacze ITTF po raz pierwszy wspomnieli o zamiarze wprowadzenia zakazu gry na „świeżym kleju”, firmy produkujące sprzęt do tenisa stołowego zaczęły prowadzić intensywne prace nad wyprodukowaniem okładzin z tak zwanym „efektem świeżego kleju”. Od tamtego czasu w sprzedaży pojawiło się wiele mniej lub bardziej udanych okładzin, jednak żadna z nich nie przekonała profesjonalnych graczy.
Jak wiemy opary kleju znacząco wpływają na właściwości okładziny: zwiększając wolne przestrzenie w podkładzie gąbczastym, powodują większe naprężenia okładziny, a co za tym idzie szybsze i bardziej rotacyjne odbicie. Badania wykazały, że wzrost rotacji jest na poziomie 12 proc, a szybkości 5 proc.
Od firmy Gasport otrzymałem do testu najnowszą okładzinę z wbudowanym „efektem świeżego kleju” – Butterfly Solcion. Czy ta okładzina zastąpi nam grę na świeżym kleju?. Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w dalszej części mojego testu.
Solcion została wyprodukowana przy udziale dobrze znanej technologii High Tension, jednak w przypadku tej okładziny Butterfly zastosował ją nie tylko w warstwie zewnętrznej, ale także w podkładzie.
Technologia ta poprzez wbudowanie w molekuły kauczuku określonych naprężeń, powoduje zwiększenie się napięcia powierzchniowego.
Po raz pierwszy Butterfly zastosowało ją w 1997 r. w okładzinie Bryce, która bardzo szybko zyskała ogromną popularność. Przyczynili się również do tego znani gracze czołówki światowej: Werner Schlager, Kalinikos Kreanga, Kong Linghui, Michael Maze, którzy grając nią odnieśli wiele znaczących sukcesów. Później wprowadzono jeszcze wiele okładzin z tą technologią: Catapult, Cermet, Bryce FX, Raystorm. Również i one znalazły uznanie wśród graczy. Także najpopularniejsze okładziny na świecie Sriver i Sriver FX doczekały się niedawno wersji z tą technologią (SriverG2, SriverG2 FX).
Solcion charakteryzuje się najbardziej miękkim podkładem spośród tych okładzin. Producent określa go na poziomie 28 stopni. Nawet w defensywnych okładzinach (np. Butterfly Tackines C – 32 stopnie) stosowane podkłady są twardsze.
Parametry określone przez producenta:
Stopień twardości podkładu: 28 (skala do 60)
Szybkość: 10.5 (skala do 12)
Rotacja: 8.5 (skala do 11)
Dostępne grubości podkładu: 2.1 mm, 1.9 mm, 1.7 mm.
W katalogach większych europejskich hurtowni ze sprzętem do tenisa stołowego można znaleźć inne parametry, lecz różnią się one znacząco wielkością skali, jak i wynikami pomiarów. Wydają mi się one jednak nieobiektywne i z tego względu nie będę ich podawał.
WYGLĄD
Do testu otrzymałem okładzinę w kolorze czerwonym o grubości podkładu 2.1 mm. Posiada ona eleganckie opakowanie, utrzymane w kolorystyce biało-szarej. Umieszczono na nim wszystkie istotne informacje dotyczące jej parametrów.
Warstwa zewnętrzna
Po wyjęciu z opakowania zaraz zauważamy mocno przezroczystą warstwę zewnętrzną. Świadczy to o zastosowaniu bardzo dobrej jakości kauczuku, pozbawionego zanieczyszczeń. Guma jest jednolita, nie ma żadnych przebarwień. Nie sposób też dopatrzeć się jakichkolwiek nierówności, które często powstają w wyniku złej jakości form służących do odlewania warstw zewnętrznych. Wytłoczenia z logo firmy i napisami różnią się od tych tradycyjnie stosowanych przez Butterfly. Wyglądają teraz znacznie ciekawiej. Oznaczenie przez producenta środka okładziny na pewno ułatwi przyklejanie.
Podkład
Również podkład nie odbiega jakością od warstwy zewnętrznej. Przy dużym zbliżeniu widzimy równą strukturę gąbki o jednakowej wielkości komórkach. Nie ma też żadnych ubytków (dziurek) powstałych w wyniku dostania się do formy nadmiernej ilości powietrza. Podkład jest w kolorze pomarańczowym. Reasumując – wykonanie okładziny stoi na bardzo wysokim poziomie.
BUDOWA
Warstwa zewnętrzna okładziny Solcion jest zbudowana z takiej kombinacji naturalnego kauczuku ze sztucznym, żeby była bardzo miękka i sprężysta. Niestety wiąże się to z tym, że jest też bardzo krucha. Nawet lekkie przyhaczenie powoduje, że zaraz się strzępi. Użycie cienkiej powierzchni i długich gęsto umieszczonych czopów (do wewnątrz) dodatkowo poprawia miękkość i elastyczność. W okładzinie tej warstwa zewnętrzna (powierzchnia + czop) ma 1.9 mm. grubości i to właśnie dlatego najgrubszy podkład może mieć tylko 2.1 mm. Wynika to z tego, że przepisy zabraniają gry okładziną grubszą niż 4mm. Zazwyczaj w okładzinach ofensywnych spotyka się maksymalne podkłady w grubościach od 2.2 mm do 2.6 mm.
Podkład pomimo tego, że jest bardzo miękki, ma bardzo gęstą strukturę. Składa się z malutkich komórek o cieniutkich ściankach. Taka budowa podkładu przyczynia się do małej wagi okładziny.
SPOSTRZEŻENIA
Główny specjalista od wprowadzania nowych technologii w firmie Butterfly pan Taisei Immamura, podczas jednego z wywiadów powiedział, że Solcion doskonale nadaje się na deski szybkie i twarde, takie, jak Butterfly Photino, którą wyprodukowano z myślą o właśnie takich okładzinach. Więc, aby zapewnić okładzinie jak największą możliwość wykazania się, do testu użyłem właśnie tej deski. Jest to deska typu OFF+ (3+2) składająca się z trzech sklejek drewnianych i dwóch przekładek z nowego materiału Zylon.
Solcion nakleiłem zwykłym klejem, gdyż nie miałem wodnego, który przeznaczony jest właśnie do takich okładzin (zgodny z najnowszymi normami ITTF). Do właściwego testu musiałem więc poczekać kilka dni, aż klej wyschnie. W zamian mogłem sprawdzić, jak okładzina zachowuje się przy grze na świeżym kleju.
Solcion bardzo szybko reaguje na opary kleju i już po dwóch warstwach znacznie powiększa swoją objętość. Staje się jeszcze bardziej miękka. Dźwięk wydawany przez świeżo naklejoną Solcion nie należy do najmocniejszych. Okładzina Butterfly Bryce, którą nakleiłem dla porównania na druga stronę deski, wydawała mocniejszy dźwięk. Również pod względem szybkości Bryce przewyższała Solcion. Tor lotu piłki po odbiciu z tych okładzin znacząco się różnił. Z Solcion piłki leciały tworząc wysoką parabolę, z Bryce leciały bardzo płasko. Na pewno wiąże się to z różną twardością tych okładzin. Pod względem rotacji nie zauważyłem różnicy. Z obydwu okładzin wyczuwało się wysoką rotację.
Po tygodniu powróciłem już do właściwego testu. Pierwsze odbicia i miłe zaskoczenie. O dziwo szybkość w okładzinie Solcion nie spadła, ale wzrosła. Aż nie można uwierzyć, że tak mięciutka okładzina ma tak dobra szybkość. Od wyschniętego Bryce jest teraz sporo szybsza. Mało tego – dźwięk odbicia pozostał i jak na okładzinę bez „świeżego kleju” jest naprawdę niezły. Również specyficzne czucie piłki, znane ze świeżo naklejonych okładzin, pozostało. Wyczuwało się wysoki „efekt katapulty”.
Niestety muszę Was teraz zmartwić – rotacja bez „świeżego kleju” spadła. Jest to główny problem producentów takich okładzin. Jak wyprodukować okładzinę, która miałaby około 12 proc. więcej rotacji, bez użycia „świeżego kleju”?
W GRZE
Serwis, odbiór
Pomimo bardzo szybkiej deski, z zagraniem dokładnego serwisu nie było problemu. Może trochę brakowało rotacji, ale za to kontrola była wyśmienita. Również pasywny odbiór przebiciem był bardzo łatwy do wykonania. Duże czucie. Zdecydowanie lepiej niż świeżo naklejoną okładziną.
Blok
Muszę przyznać, że jeszcze żadną okładziną tak dobrze mi się nie blokowało. W tym przypadku mniejsza rotacja wychodzi na dobre. Dzięki bardzo miękkiemu podkładowi z dużym „efektem katapulty”, piłka długo zostaje na rakietce i dopiero po chwili gwałtownie odskakuje. Panowało się nad każdym topspinem przeciwnika. Znakomita kontrola.
Ofensywa
Gra topspinem i kontra-topspinem w drugiej strefie (około dwa metry od stołu) sprawiała wiele przyjemności. Solcion jest wręcz idealna do takiej gry. Do braku większej rotacji można się szybko przyzwyczaić. Powiem więcej, ta z pozoru wada staje się zaletą. Przeciwnicy blokując topspina często popełniali błędy, po ich bloku piłka lądowała w siatce. Odgłosy okładziny, jak i trajektoria lotu piłki, sprawiały, że moim przeciwnicy byli przekonani, że gram świeżo naklejoną okładziną i błędnie odczytywali rotację. Również bez zarzutu była gra półwolejem.
No dobra, dosyć tego chwalenia, teraz trochę krytyki. Butterfly Solcion nie nadaje się do gry przy stole. Grając agresywny topspin, miałem problem z umieszczeniem piłki na stole. Nawet zmiana kąta trzymania rakietki na bardziej ostry, niewiele pomogła. Również ze zbiciem wysokich piłek był problem. A przecież twarda, szybka deska, którą używałem, doskonale nadaje się do zbić. Wydaje mi się, że miękkość okładziny w tych przypadkach nie wychodzi nam na dobre.
Defensywa
Żeby sprawdzić jak okładzina spisuje się podczas obronnego stylu gry, zaprosiłem kolegę preferującego ten styl. W tym przypadku okładzina została naklejona na deską typu def+. Pomimo, że okładzina miała podkład grubszy niż zazwyczaj stosowany w obronie, z grą nie miał żadnego problemu. Podcięcia jak i inne elementy defensywnego stylu gry, wykonywał z dużą łatwością. Bardzo szybko ją wyczuł.
DLA KOGO BUTTERFLY SOLCION?
Na pewno dla szerokiej grupy graczy. Z deską typu off+ doskonale nadaje się dla graczy ofensywnych agresywnie grających topspinem i kontra-topspinem z półdystansu. Z cienkim podkładem i wolną deską typu def na pewno zadowoli zawodników defensywnych. Z deską wszechstronną (all, all+) idealna będzie dla graczy o mniejszym wyszkoleniu technicznym, jak i dla amatorów. I właśnie tej grupie szczególnie chciałbym polecić tą okładzinę. Naprawdę wyjątkowa kontrola i duża łatwość gry sprawiają, że bez żadnych problemów sobie z nią poradzą. W końcu będą mogli cieszyć się okładziną z technologią High.Tension, która będzie dla nich przyjazna. A jeśli wcześniej nie grali na kleju, czekać ich teraz będą wyjątkowe doznania w grze. Jedynie gracze agresywnie grający blisko stołu, którzy lubią kończyć akcje w pierwszym tempie, zawiodą się na niej.
PODSUMOWANIE
Butterfly Solcion zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Czy zastąpi nam okładzinę ze „świeżym klejem”? Myślę, że jednak nie. Chociaż pod wieloma względami przypomina mi ją. Dobra szybkość, podobny dźwięk przy odbiciu, a nawet zbliżony tor lotu piłki. Jedynie ten brak w rotacji. Nie zrozumcie mnie źle, jak na okładzinę bez kleju, rotacja jest super. Producent zachował się bardzo skromnie, podając ją na poziomie 8.5. Jednak jak na okładzinę, która ma nam zastąpić w 100 proc. grę na kleju, to za mało. Na pewno na uwagę zasługuje wspaniała jakość wykonania i wyjątkowo dobra, niepowtarzalna kontrola. Pomimo że Solcion nie należy do tanich okładzin, jej zakup się opłaca. Nie grając nią na świeżym kleju, kilkakrotnie przedłużamy jej żywotność. W internecie można znaleźć informacje, że również doskonale nadaje się do gry na „świeżym kleju”. Jak chcecie zwiększyć rotację kosztem szybkości, to proszę bardzo, ja jednak wolę ja bez kleju, grało mi się zdecydowanie lepiej. Butterfly chwali się, że w Japonii Solcion bije rekordy sprzedaży. Myślę, że w Europie może być podobnie i wielu graczy przerzuci się na nią w oczekiwaniu na okładzinę, która idealnie będzie odwzorowywać „efekt świeżego kleju”. Bo jeśli producenci rozwiążą problem rotacji, a wierzę, że niebawem tak się stanie, to czasy klejenia zapomnimy tak szybko, jak grę małą piłeczką.
Dziękuję firmie Gasport za dostarczenie okładziny do testu. Podziękowania również dla zawodnika ŁTSR Łask, Adriana Grzelaka za pomoc w przeprowadzeniu testu.
Jacek Kowalski