Wcześniej testowałem sprzęt najpopularniejszej chińskiej firmy, a tym razem przyszła pora na mniej znaną, dopiero wchodzącej na rynek europejski mianowicie CTT. Nie oznacza to jednak, że nie warto się nią zainteresować, zwłaszcza za sprawą bardzo ciekawego podejścia producenta w stosunku do budowy okładzin.
Opis i parametry producenta:
Bardzo rotacyjna guma na miękkim podkładzie, twardość 36 stopni. Stworzona do gry przy stole. Bardzo niska parabola lotu oraz bardzo duża rotacja powodują, że przeciwnik ma bardzo mało czasu na reakcję.
Gumy firmy CTT jako jedyne posiadają atest Chińskiego Związku Tenisa Stołowego.
Prędkość: 11
Rotacja: 11
Kontrola: 10
Podkład: 2.2mm
Budowa:
Do testu otrzymałem okładzinę w kolorze czarnym o max. grubości podkładu.
Producent ten w budowie swoich okładzinach stosuje ciekawe połączenie, a mianowicie, warstwę zewnętrzną typu chińskiego (czyli z lepką powierzchnią) łączy z podkładami typu europejskiego (czyli miękkie i sprężyste).
Zazwyczaj okładziny na miękkim podkładzie powodują wysoką parabolę lotu piłki, natomiast w tym przypadku, pomimo dość miękkiego podkładu, jest ona niska . Taki efekt producent osiągnął dzięki specyficznej budowie warstwy zewnętrznej. Warstwa ta posiada grube, krótkie i gęsto umieszczone czopy, które przytwierdzono do równie grubej powierzchni. Sam wierzch jest lekko klejący i bardzo przyczepny.
Podkład, jak na chińską okładzinę, jest bardzo miękki, ale w porównaniu do najnowszych europejskich produktów jest twardszy. Ma bardzo gęstą strukturę komórkową i jest wyjątkowo wytrzymały. Bez obawy o uszkodzenie można zdjąć z niego nawet mocny klej wodny. W ogóle cała okładzina zachwyca wytrzymałością. Przyznam szczerze, że nie miałem jeszcze tak odpornej okładziny na mechaniczne uszkodzenia. Również i parametry jej po blisko trzymiesięcznym teście pozostały bez zmian. Z tego powodu należą się naprawdę duże brawa dla tego nowego producenta.
Podczas gry:
Na samym początku chciałem zaznaczyć, że okładzina ta nie jest wcale taka szybka jakby wynikało to z parametrów podanych przez producenta. Szybkość jej sklasyfikowałbym gdzieś maksymalnie na poziomie 9. Natomiast jeśli chodzi o rotację to dzięki bardzo przyczepnej warstwie wierzchniej i dość miękkiemu podkładowi jest ona naprawdę dobra. Nie jest to okładzina bardzo sprężysta, więc efekt „świeżego kleju” wbudowany w nią jest dość niewielki, ale za to nie zanika pozostając cały czas taki sam.
Jeśli chodzi o parabolę lotu odbijanych piłek to faktycznie jest tak jak producent opisuje, czyli jest ona niska, może nie na najniższym znanym mi poziomie, ale piłki lecą płasko.
Okładzina National Pride doskonale sprawdza się podczas serwisu. Lepka powierzchnia, przeciętna szybkość i dobra kontrola sprzyjają zagrywaniu bardzo groźnego serwisu. Z odbiorem jest gorzej, ale tylko wtedy, gdy jest on pasywny, gdyż mocno przyczepna warstwa zewnętrzna nie wybacza błędów przy złym odczytaniu rotacji. Polecam odbiór agresywnym flipem, gdyż jesteśmy wtedy w stanie odwrócić każdą rotację i nadać swoją – górną. Również dobrze gra się rotacyjny topspin blisko stołu, ten pierwszy po zagraniu przeciwnika jest najbardziej niebezpieczny. Na defensywnej desce nawet dobrze sprawdziła się podczas gry obronnej, miękki podkład i dobra kontrola sprzyjają temu stylowi. Niestety nic dobrego nie mogę napisać o bloku, zbiciu i kontra topspinie z dalszej odległości od stołu, do takiej gry po prostu się nie nadaje.
Podsumowanie:
Reasumując, National Pride wywarła na mnie dobre wrażenie. Za naprawdę niską cenę otrzymujemy produkt o przyzwoitych parametrach i niesamowitej wytrzymałości. Okładzina najlepiej pasuje do dość miękkich desek, dzięki którym możemy trochę podnieść parabolę piłki. Polecałbym ją zdecydowanie dla zawodników stawiających na dużą rotacją w grze blisko stołu.
Dziękuję firmie Inters za dostarczenie okładziny do testu. Okładzina do nabycia u bezpośredniego przedstawiciela na Polskę, na stronie