Stało się to, co było nieuniknione: obowiązuje już nowy przepis zakazujący używania klei z zawartością szkodliwych, organicznych substancji lotnych (VOC), czyli zakaz stosowania tak zwanego „świeżego klejenia”. Jaki więc wpływ będzie miała ta zmiana na grę profesjonalnych zawodników?
Trudno na to pytanie w tej chwili odpowiedzieć. Jedno jest pewne – początkowo będzie duże zamieszanie. Czołówka światowa, uczestnicząca w olimpiadzie, miała bardzo mało czasu na testowanie i przyzwyczajenie się do nowych okładzin (a przecież sprzęt tych graczy na pewno będzie dla nas jakąś wskazówką podpowiadającą, na którą okładzinę warto zwrócić uwagę). Przypomnę, że opary kleju wnikając w podkład okładziny powodują zmiany w strukturze komórkowej, przez co zmieniają się jej właściwości. Odbicie taką okładziną jest szybsze i bardziej rotacyjne, wzrost rotacji szacowany jest na poziomie 12 proc, a szybkości 5 proc. Producenci już od dawna dwoją się i troją próbując wyprodukować okładziny, których właściwości byłyby jak najbardziej zbliżone do tych “świeżo klejonych”. Pomimo, że powstają coraz lepsze modele, to można mieć jeszcze pewien niedosyt. Ja miałem okazję przetestować najnowszą okładzinę z wbudowanym na stałe “efektem świeżego kleju” firmy Joola . Zapraszam do testu.
OPIS I DANE PRODUCENTA:
Joola Express One.
Nowa generacja Green Power. Nowa ofensywna okładzina wyprodukowana w technologii Green Power (Energy X-Press) z wbudowanym na stałe efektem świeżego kleju. Dostosowana do nowych przepisów ITTF zabraniających stosowania klejów kauczukowych. Do klejenia klejem wodnym. Nie wymaga dodatkowego tuningowania. Twardość podkładu 47,5 stopni daje wysokie tempo okładziny. Elastyczna , lekko porowata powierzchnia gumy zewnętrznej pozwala uzyskiwać ekstremalne rotacje.
Grubości produkowane: 1,8, 2,0, max.
BUDOWA:
Do testu otrzymałem okładzinę Joola Exspress One w kolorze czarnym o max. grubości podkładu. W skromnym opakowaniu wraz z okładziną otrzymujemy folię zabezpieczająca, która dodatkowo przedłuży żywotność okładziny. Pomimo zastosowania przy produkcji dobrze znanej technologii “Tensor” jak i nowej generacji “Green Power” napięcie powierzchniowe tej okładziny jest bardzo dobrze rozmieszczone. Położona np. na stole, nie marszczy się i nie zwija. Kilkukrotnie już spotkałem się z okładzinami, które dosłownie zwijały się w rulon, a były wykonane właśnie przy udziale technologii “tensor”.
Do budowy tej okładziny producent zastosował dość grubą, bardzo elastyczną warstwę wierzchnią z gęsto rozmieszczonymi czopami. Pod dużym zbliżeniem widać, że porowatość powierzchni jest wyjątkowo gęsta (daje to przy okazji nietypowy efekt błyszczenia). Z pewnością takie rozwiązanie zwiększa przyczepność okładziny. Podkład jest w kolorze białym o twardości 47,5 stopni, co świadczyłoby, że jest bardzo twardy. Wydaje mi się jednak, że parametr ten został wyraźnie zawyżony, gdyż kompletnie się tego nie wyczuwało, również podczas gry. Połączenie czopów z podkładem jest bardzo solidne. Ogólnie co do jakości wykonania nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń.
SPOSTRZEŻENIA:
Joola Expres One bardzo dobrze naśladuje “świeżo klejoną” okładzinę. Nie myślę w tym momencie o rotacji i szybkości, choć są one na bardzo dobrym poziomie; chodzi mi przede wszystkim o bardzo podobne czucie piłki podczas uderzenia. Z tak podobnymi odczuciami spotkałem się jedynie w modelu Tibhar Nimbus Sound. Jednak w okładzinie Tibhara zastosowano bardzo miękki podkład, więc taki efekt można było znacznie łatwiej uzyskać. Bardzo elastyczna warstwa zewnętrzna i dość twardy, sprężysty podkład dają niesamowity “efekt katapulty” znany właśnie z “świeżo klejonych” okładzin. Jak wiemy, idzie to w parze z bardzo wysoką szybkością. Jak to zwykle bywa znajdzie się jednak wielu narzekających na ten parametr, ale trzeba pamiętać, że w okładzinach z wbudowanym na stałe efektem “świeżego kleju” błędnie określamy szybkość – wydaje się nam niższa niż jest w rzeczywistości. Dzieje się tak dlatego, gdyż posiadają one znacznie wyższą kontrolę w mocnych zagraniach ofensywnych. I właśnie Joola Expres One jest doskonałym tego przykładem. Bez wyjątku każdy z ofensywnych zawodników, któremu dałem nią pograć, podkreślał wyjątkowo dobrą kontrolę w tych zagraniach. Jedynie parametr rotacji może być trochę niższy od klejonych okładzin. Wspomniany wcześniej podkład sprawia, że piłeczka ma bardzo krótki kontakt z okładziną i pomimo ekstremalne przyczepnej warstwy zewnętrznej nie jest w stanie nadać piłce pożądanej rotacji. Joola Express One posiada również charakterystyczny dźwięk odbicia znany z “świeżo klejonych” okładzin, nie jest co prawda tak mocny jak w Tibhar Nimbus Sound, ale mocniejszy niż w niejednym tego typu modelu.
W GRZE:
Serwis, odbiór:
Wykonanie tych elementów gry przychodziło dość trudno, wysoki tzw. “efekt katapulty” nie sprzyja przy tych zagraniach. Piłka gwałtownie odskakuje od okładziny. Długo musiałem się przyzwyczajać, często korygując ustawienie rakietki.
Blok:
Największe problemy miałem z blokowanie lekkiego topspina. Przy blokowaniu mocniejszych zagrań topspinowych o dziwo wyczuwamy lepszą kontrolę, piłka mocniej dobija do deski. Dodatkowo słyszymy wtedy mocny dźwięk odbicia, pomagający w precyzyjnym ustawieniu rakietki.
Ofensywa:
Piłka przy uderzeniu topspinowym posiada płaską i niską parabolę lotu, dlatego okładzina ta zdecydowanie nadaje się do mocnych zagrań przy stole. Nadanie piłce wysokiej rotacji nie stwarzało problemu. Natomiast jeśli ktoś lubi grać rotacyjnie z półdystansu to będzie zdecydowanie gorzej, chyba, że naklei ją na wyjątkowo miękką deskę, najlepiej ze środkową sklejką z balsy. Z twardą deską większość piłek ląduje w siatce. Joola Express One doskonale nadaje się do mocnych uderzeń półwolejowych i zbić. Piłka posiada bardzo wysoką prędkość, a uderzeniu towarzyszy mocny dźwięk odbicia. Nie można mieć również najmniejszych zastrzeżeń do gry kontrą, zagraniom tym towarzyszy nadspodziewanie dobra kontrola.
Defensywa:
Przy uderzeniach defensywnych nie będę się rozpisywał, wysoka szybkość, ogromny “katapult” kompletnie nie sprzyjają grze w obronie. Do tego jeśli mamy jeszcze twardą deskę, to o precyzyjnym zagraniu możemy zapomnieć.
Moja ocena właściwości okładziny w zależności od prowadzonego stylu gry (skala do 10):
PASYWNA GRA PRZY STOLE: 4
ROTACYJNY ATAK BLISKO STOŁU: 9
ROTACYJNY ATAK Z PÓŁDYSTANSU: 5
MOCNY ATAK BEZ ROTACJI: 10
GRA OBRONNA Z DRUGIEJ STREFY: 2
PODSUMOWANIE:
Nie jest to na pewno okładzina dla amatora czy też zawodnika rzadko trenującego. Dla nich firma Joola przewidziała wersje z bardziej miękkim podkładem. Express One jest bardzo wymagającą okładziną. Żeby ją ograć trzeba poświecić naprawdę wiele czasu. Ale gdy tylko ją opanujemy, to zaoferuje nam świetne właściwości gry bardzo zbliżone do tych, które posiadają okładziny “świeżo klejone”. Bardzo dobrze nadaje się na twarde deski i wtedy jeśli tylko ktoś lubi grać blisko stołu, będzie nią zachwycony. Okładzina ta potwierdza, że powstają nowe modele, które są coraz bardziej zbliżone do tych “świeżo klejonych”. Nie będzie więc może tak źle jak się powszechnie uważa i już niedługo doczekamy się jeszcze lepszych modeli i szybko zapomnimy o wprowadzonym zakazie.
Dziękuję firmie Modest za dostarczenie okładziny do testu.
Okładzina do nabycia u bezpośredniego przedstawiciela na Polskę, na stronie www.modest.com.pl