Po raz pierwszy otrzymałem do testu produkt dobrze znanej japońsko-szwedzkiej firmy Yasaka. Producent ten rozpoczął swoją działalność już w roku 1947.
Dużą popularność zyskał głównie dzięki udanym kontraktom ze znakomitymi graczami takimi jak: Jean-Philippe Gatien, Ulf „Tickan” Carlsson czy aktualny mistrz olimpijski Ma Lin. Zawodnicy ci mając do dyspozycji bardzo dobry jakościowo sprzęt udanie reklamowali tą firmę.
Deski Yasaki zasłynęły z bardzo dobrego wykonania, zaś okładziny, a w szczególności Mark V zacięcie rywalizowały z bardzo popularną wówczas Butterfly Sriver o prymat na rynku. Podobne zadanie ma teraz okładzina Yasaka Rakza 7, która tym razem staje w szranki z dominującą na rynku Tenergy 05.
Cały test będzie w formie porównania, gdyż okładziny te posiadają wiele wspólnych cech.
Przy okazji warto nadmienić, że deski Yasaki produkowane są w Szwecji, a okładziny w Japonii, ostatnio również i w Niemczech i właśnie niemieckiej produkcji jest ta opisywana okładzina. Sukces, jaki odniosły okładziny Tenergy, jest przede wszystkim zasługą zupełnie innego podkładu niż stosowany do tej pory. Daje on okładzinie bardzo wysoką sprężystość, a co za tym idzie wyższą szybkość i rotację, porównywalną do tej z użyciem „świeżego kleju”. Zasadniczo różni się on od tradycyjnego podkładu. Do budowy jego stosuje się zupełnie inną mieszaninę kauczukową, podobną do tej używanej do produkcji warstwy wierzchniej. Posiada on inną specyficzną porowatość, doskonale widoczną nawet gołym okiem. Technologicznie nie było dotychczas możliwe wyprodukowanie gąbki z tej mieszaniny. Firma Butterfly jako pierwsza poradziła sobie z tym problemem, potem kilka europejskich firm, a teraz i Yasaka zastosowując go w testowanym modelu. Europejskim producentom nie udało się jednak wiernie odwzorować struktury podkładu Tenergy. Yasace ta sztuka się udała. Nawet pod dużym zbliżeniem nie widać różnic w budowie, jedynie zabarwienie jest inne. Twardość pokładu jest w związku z tym też taka sama. Natomiast jeśli chodzi o warstwę zewnętrzną – różnice są zauważalne. Co prawda rozmieszczenie jak i grubość czopów wewnętrznych są takie same (a na przykładzie różnych wersji Tenergy- 05,64,25, wiemy, że ma to duże znaczenie, gdyż podkład mają taki sam), ale warstwa zewnętrzna jest grubsza, twardsza i bardziej przyczepna (lecz nie lepka), co bezpośrednio przekłada się na właściwości gry. Pomimo tych różnic waga jej jest identyczna jak w Tenergy 05, jest więc ponadprzeciętnie ciężka.
Podczas gry:
Wszystkie okładziny, które posiadają ten nowy rodzaj podkładu, charakteryzują się nietypowymi właściwościami. Niespotykana wcześniej parabola lotu piłki i inne czucie przy uderzeniu powodują początkowo spore problemy podczas gry. Nie można się zrażać, trzeba się po prostu przyzwyczaić. Przyznam się szczerze, że dopiero po kilku próbach i kilkunastu godzinach intensywnej gry przekonałem się do okładzin Tenergy. Podobną sytuację mamy w przypadku Yasaki Rakza 7. Ci, którzy nie grali wcześniej takimi okładzinami, mogą być rozczarowani i mieć spore problemy w grze, ale gdy się tylko przyzwyczają, to z pewnością nie będą chcieli zmienić na inną. Okładzina odwdzięczy się znakomitymi właściwościami gry. Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, a nie jest to tylko moja opinia, że Yasaka Rakza 7 posiada najwyższy parametr rotacji spośród dostępnych okładzin. Tak, tak, nawet zauważalnie wyższy niż posiada Tenergy 05. Natomiast jeśli chodzi o szybkość , to tylko nieznacznie jej ustępuje. Dzięki takim właściwościom piłka po uderzeniu top spinowym posiada bardzo agresywną, płaską parabolę lotu. Jeśli tylko czysto trafimy piłkę przeciwnik ma olbrzymie problemy z odbiorem. Bardzo dziwne, ale dobre czucie piłki sprzyja znakomitej kontroli podczas tego uderzenia. Równie dobrze gra się wymianę kontr-topspinową. Jeśli chodzi o inne uderzenia to nie można również mieć najmniejszych zastrzeżeń do bloku, półwoleja czy nawet zbicia. Natomiast sporo problemu przysparza przebicie i uderzenia obronne. Duża twardość jak i przyczepność sprawiają, że jest bardzo wrażliwa na przychodzącą rotację.
Podsumowanie:
Yasaka Ragza 7 jest znakomitą okładziną. Posiada wyczuwalnie lepszą rotację od wszystkich dostępnych na rynku okładzin z tradycyjną powierzchnią (tzn. nieklejącą – chińskie gumy). Jak na tak szybką i rotacyjną okładzinę ma znakomitą kontrolę. Jednakże nie jest łatwa do ogrania. Trzeba poświęcić jej dużo czasu, by się do niej przyzwyczaić. Z tych względów poleciłbym ją bardziej zaawansowanym zawodnikom, grającym przynajmniej na poziomie drugiej ligi. Najlepiej sprawdzi się w grze przy stole, chociaż z bardziej miękkimi deskami również gra w półdystansie nie będzie problemem. Niektórym zawodnikom może przeszkadzać jej wysoka waga. Dobrym rozwiązaniem będą wtedy lekkie deski. Dzięki takiej kombinacji środek ciężkości rakietki przesunie się do przodu, a tym samym będziemy mogli nadać piłce jeszcze większą rotację. Yasaka po raz kolejny udowodniła, że jest czołowym producentem i stworzyła okładzinę, która z pewnością udanie rywalizować będzie z produktami firmy Butterfly. Szkoda tylko, że nie pod względem ceny.
Dziękuję za dostarczenie okładziny do testu. Okładzina do nabycia na www.pincesobchod.cz
Jacek K.