11 lipca GLKS Nadarzyn otrzymał drogą mejlową skan pisma – odpowiedzi z Ministerstwa Sportu i Turystyki o nie wyrażeniu zgody na utworzenia Ośrodków Szkolenia Sportowego w zakresie tenisa stołowego w Nadarzynie i Wrocławiu. Pismo wpłynęło do biura PZTS 29 czerwca, odpowiedź Dyrektor PZTS wysłał po 13 dniach po monitach w tej sprawie wykonywanych przez prezesa Sutkowskiego.
W uzasadnieniu MSiT pisze iż wniosek nie spełniał kryteriów organizacyjnych i finansowych, a zawodnicy nie posiadali II klas sportowych. I tu następuję moje duże zdziwienie.
PZTS ogłosił konkurs na utworzenie Ośrodka Szkolenia w zamian za rozwiązany Ośrodek w Krakowie. Zgłosiło się kilku chętnych w tym m.in.: Zamość, Wrocław, Lidzbark W. czy Nadarzyn. Wstępną weryfikację dokonaną przez PZTS przeszły Nadarzyn i Wrocław. Poproszono nas o uzupełnienie pierwszych ofert i uściślenie koncepcji pracy w nowym ośrodku.
GLKS Nadarzyn od samego początku stał na stanowisku, iż chcielibyśmy, aby ewentualne szkolenie ośrodkowe w Nadarzynie uzupełniało niszę w polskim systemie szkoleniowym jaką jest wstępny etap szkolenia początkowego. Nie widzimy potrzeby tworzenia kolejnego miejsca, w którym za państwowe pieniądze trzeba będzie nie rzadko z nagonki łapać i szkolić zawodników i zawodniczki, aby spełnić kryteria nie wynikowe, a statystyczne.
Zaproponowaliśmy w wielkim skrócie, aby zajęcia w OSSM w Nadarzynie obejmowało dzieci w wieku 8-10 lat w systemie konsultacyjnym, następnej najzdolniejsi powinni w wieku 12-15 lat być szkoleni stacjonarnie. Z tej grupy najlepsi powinni trafiać do ośrodka centralnego w Gdańsku, a pozostali znajdować miejsce do gry i szkolenia w ośrodkach klubowych takich jak Nadarzyn, Wrocław, Lidzbark, Zamość itp. We wczesnym etapie OSSM w Nadarzynie powinien podjąć współpracę z klubami i trenerami, którzy osiągają wyniki pracy z młodzikami. Takie kluby jak: Chełmno , Stronie Śląskie , Rawa Mazowiecka, Piaseczno i wiele innych oraz trenerzy z tych środowisk powinni mieć możliwość pełnej współpracy z ośrodkiem.
Ten „pomysł” uzyskał entuzjastyczną wręcz opinię Pana Prezesa Ryszarda Waisbrotta. Nadarzyn dostarczył do PZTS-u wszystkie dokumenty o jakie prosił związek w tym dokumenty kadry trenerskiej i medycznej , opis bazy szkoleniowej i nowo budowanej bazy hotelowo – internatowej, program pracy i wstępne kalkulacje – ponieważ nie była znana kwota dotacji.
Dlatego jesteśmy bardzo zdziwieni odpowiedzią MSiT.:
po pierwsze – kto przygotował żle właściwy wniosek do MSiT?
po drugie – dlaczego PZTS wystąpił o dwa ośrodki skoro mowa była o jednym?
po trzecie – dlaczego nikt nie wyjaśnił w departamencie MSiT dyrektorowi Eljaszowi właściwej koncepcji pracy nowego ośrodka, bo jak inaczej rozumieć żądanie posiadania przez 9-10 latków II klasy sportowej?
Warto dodać iż ważnym składnikiem pomysły na stworzenie w kraju SYSTEMU SZKOLENIA miała być ścisła współpraca trenerów Ośrodka z trenerami Kadry Kadetów i Kadetek. Wnioskowaliśmy, aby ci ostatni zostali zatrudnieni jako trenerzy związkowi i mieli w swoich obowiązkach monitorowanie pracy z grupami żak i młodzik, a nie tylko wyjazdy na podstawie umowy – zleceń na turnieje i sporadyczne obozy przed ME i turniejem w Cetniewie.
Dariusz Zwoliński
GLKS Nadarzyn