„Na kongresie ITTF, który odbył się podczas ostatnich mistrzostw świata w Zagrzebiu Komisja Techniczna wprowadziła natychmiastowy zakaz stosowania klejów zawierających trujące substancje – mówi oficjalne oświadczenie Wojciecha Waldowskiego z PZTS.”
Cytuję słowa jednego z Prezesów PZTS, gdyż są one kluczowe dla zrozumienia problemu, czy zakaz klejenia na obszarze Polski obowiązuje.
Chcąc potwierdzić funkcjonowanie tego zakazu, zacząłem szukać oficjalnego komunikatu PZTS w sprawie wprowadzenia zakazu klejenia okładzin dla określonych kategorii wiekowych zawodników. W tym celu zacząłem serfować po oficjalnej stronie internetowej PZTS, tam poza notatką informacyjną o odbytym posiedzeniu zarządu PZTS i podejmowanych tam decyzjach, w tym informującą a jakże o wprowadzeniu tego zakazu, nie znalazłem nic co mogło być oficjalnym dokumentem, bo ta notka przecież nie jest dokumentem.
Szukałem w innych zakładkach oficjalnej strony internetowej PZTS i tam też brak oficjalnej uchwały w tej sprawie.
Sprawdziłem pocztę klubową, zwykłą i elektroniczną, też nie zawierała pisma z szukaną uchwałą.
To jest ta uchwała, czy jej nie ma, ba wspomniane na wstępie oświadczenie Wojciecha Waldowskiego Prezesa ds. Sportowych, które w swej dalszej treści sugeruje, że taka uchwał istotnie jest, gdyż prezes mówi:
„Przypominamy jednak, że zakaz klejenia dla grup juniorskich cały czas obowiązuje. W momencie gdy na rynku pojawią się w pełni przetestowane maszynki pomiarowe PZTS dokona ich zakupu. Wyrywkowej kontroli będą podlegać turnieje ogólnopolskie, wojewódzkie, a także mecze ligowe.”
Trudna sytuacja, bo Kongres ITTF wprowadził zakaz stosowania klejów na imprezach organizowanych przez ITTF i zalecił związkom krajowym pilne wprowadzenie tego zakazu na swym obszarze.
Zakaz ITTF obowiązuje od lipca 2007 roku, a PZTS wprowadza ten zakaz od 1 stycznia 2008 r, tylko czy na pewno wprowadza, gdyż:
– po pierwsze, nie znamy oficjalnej uchwały w tej sprawie i brak uchwały na elektronicznych stronach PZTS ogólnie dostępnych,
– po drugie, nie znamy procedur wykonawczych do tej uchwały,
– po trzecie, na terenie Polski obowiązują pewne normy prawne, które zobowiązują do legalizowania urządzeń kontrolnych, o czym przekonała się polska policja np. z radarami, alkomatami, itd.
W czasach PRL-u istniała taka szczególna forma prawna, jak „prawo powielaczowe”, czyli prawo dotyczące wszystkich, ale znane tylko nielicznym, czyżbyśmy mieli przykład takie prawa, nie chce mi się wierzyć, że prawdziwą jest plotka, że PZTS to skansen PRL-u, ale przykład wprowadzania zakazu klejenia raczej potwierdza tą plotkę.
Można odnieść wrażenie, że naszym władzą z PZTS znajomość pragmatyki służbowej jest raczej obca, zastępują ją zaś arogancja ukrywającą ignorancję.
Nie chciałbym pouczać władz PZTS w zakresie wprowadzania prawa, ale mając pół roku na wydanie tego zakazu, odpowiednia komisja odpowiedzialna za grę i dyscyplinę powinna przeprowadzić procedurę wdrożenia tej uchwałę, w następujący sposób:
– przygotować projekt uchwały, który zawiera:
treść uchwały, przepisy wykonawcze do uchwały, obejmujące takie sprawy, jak:
a) kto ma prawo kontrolować
b) kto może zlecić kontrolę
c) jak wygląda procedura kontrolna
d) konsekwencje złamania zakazu, kary sportowe, administracyjne, itp.
e) procedury odwoławcze
f) wykaz urządzeń kontrolnych
Projekt tej uchwały winien być skonsultowany z:
kolegium sędziowskim, z trenerami kadry, z klubami, ze związkami wojewódzkim.
Dopiero po takiej procedurze wdrożeniowej powinna być podjęta uchwała zakazująca klejenia, a tak odwalono sprawę (czy a by na pewno).
I mamy dylemat, trudny do rozwiązania, gdyż z jednej strony zakaz ten jest właściwy i powinien być wprowadzony, szczególnie, gdy nasza młodzież używa do klejenia już uprzednio zakazanych przez ITTF substancji, ciekawe, że w tej sprawie jest brak stosownej uchwał PZTS.
Z drugiej strony, konkludując moje wystąpienie nie ma materialnego dowodu, że taki zakaz obowiązuje.
Być może ukaże się oficjalne oświadczenie władz PZTS w sprawie klejenia, nie tylko dotyczące juniorów, ale także i starej sprawy o zakazanych substancjach.
Być może oświadczenie to będzie zawierała nie tylko suchy komunikat, ale także i procedury wykonawcze.
Bo na razie szanowni decydenci z PZTS wszyscy olewają „wasz zakaz”, a próba jego egzekucji jest obśmiewania.
Krzysztof Piwowarski
źródło: agamar.pl/ts