Trudno będzie obronić pozycję lidera – uważa prezes Bogorii Grodzisk Mazowiecki Dariusz Szumacher. Po dwóch kolejkach Ligi Mistrzów tenisistów stołowych podwarszawski klub jest liderem grupy D.
Mistrzowie Polski wygrali wyjazdowe spotkania z CTM Cajagranada (Hiszpania) 3:0 i TTC Fulda-Maberzell (Niemcy) 3:1.
– Dwa zwycięstwa w naszym dorobku, ale i mnóstwo nerwów, bo równie dobrze spotkania mogły zakończyć się innymi wynikami. Podchodzimy spokojnie do sukcesów, świetnie, że szczęście nam sprzyja, ale zdaję sobie sprawę, że trudno będzie obronić pozycję lidera – powiedział Szumacher.
– Mam wrażenie, że dotychczasowi rywale traktowali nas trochę z przymrużeniem oka. A z pewnością Francuzi potraktują debiutanta w rozgrywkach bardzo poważnie – dodał.
W trzeciej kolejce Bogoria wreszcie zagra przed własną publicznością – 9 listopada o godz. 13.00 zmierzy się z Levallois SC, w składzie m.in. z Koreańczykiem Joo See Hyukiem oraz Francuzami Patrickiem Chilą i Damienem Eloi.
– Liczymy na frekwencję na poziomie 800-1000 kibiców. To byłby rekord naszej hali w Grodzisku Mazowieckim. Zagraniczne mecze z naszym udziałem w LM oglądało po 500-600 widzów – stwierdził Szumacher.
Przed konfrontacją z Levallois SC, Bogorię czeka jeszcze spotkanie ligowe w Białymstoku. – Nie zagra w naszej drużynie reprezentant Hongkongu Cheung Yuk, który będzie po zgrupowaniu kadry, ale planuję jego występ w polskiej ekstraklasie w grudniowej potyczce z Trasko Ostrzeszów – przyznał szef mistrzów Polski.
Oprócz Cheung Yuka, w LM wystąpili w barwach Bogorii Wang Zeng Yi oraz Czech Martin Olejnik. /PAP/