Druga część artykułu dotyczącego przekazywania informacji zwrotnej będzie dotyczyła tego, jakie konsekwencje dla późniejszych działań sportowców ma sposób nagradzania ich przez trenerów i rodziców.
„Czasami naprawdę brakuje mi słów, aby skomplementować samego siebie” Alberto Tomba
Wiecie już jak istotną rolę pełni zwracanie uwagi na błędy w grze swoich podopiecznych i znacie już metody instruowania zawodników, dzięki którym mają oni większą szansę te błędy eliminować. Równie ważne co poprawianie zawodników jest ich nagradzanie, gdy uda im się osiągnąć to, co sobie zaplanowali. Nagradzanie jest nawet ważniejsze od krytykowania, a przez wielu trenerów jest ono zaniedbywane. Jest to o tyle zaskakujące, bo przecież wszyscy lubimy być chwaleni i doceniani po dobrze wykonanym zadaniu. Dziecko pochwalone przez trenera dostaje dodatkowego „kopa” do dalszych ćwiczeń i czuje, że warto się starać.
Czy jednak nagradzanie ma tylko pozytywne konsekwencje? Czy każdy rodzaj nagradzania sprawia, że dziecko będzie starało się jeszcze bardziej? A może dobrze jest chwalić zawodników tylko sporadycznie żeby nie spoczęli na laurach? Na te wszystkie pytania odpowiedzi znajdziecie w tym artykule.
Nie ma wątpliwości, że nagradzanie zawodnika po udanym turnieju czy dobrym treningu powinno być niemal obowiązkiem każdego z trenerów. Dzięki częstemu przekazywaniu pozytywnej informacji zwrotnej trener wpływa na wzrost motywacji wewnętrznej zawodnika, sprawia, że czuje się on coraz bardziej kompetentny w tym co robi i ma ochotę ćwiczyć jeszcze więcej. Jednak nie każdy sposób chwalenia skutecznie wpływa na przyszłe starania zawodnika. Przede wszystkim jeśli zawodnik wyczuje, że pochwała płynąca z ust trenera jest nieszczera i uważa, że sobie na nią nie zasłużył wówczas nie odniesie ona żadnych korzystnych rezultatów.
Jedną z najczęściej spotykanych form nagradzania jest chwalenie dzieci za ich zdolności. Badania pokazują, że aż 85% rodziców uważa, że chwalenie dzieci za ich talent sprawia, że czują się one mądre i bardziej zmotywowane do osiągnięcia sukcesu. Tego typu informacja zwrotna niesie ze sobą jednak spore konsekwencje. Jako przykład spróbujmy wyobrazić sobie sytuację, w której 8-letni Paweł uczy się nowego zagrania. Początki nie są łatwe i młody zawodnik popełnia sporo błędów. Jednak po kilkudziesięciu próbach forhendowy półwolej zaczyna wychodzić mu coraz lepiej. Gdy pod koniec treningu trener zauważa, że Pawłowi idzie już całkiem dobrze postanawia pochwalić podopiecznego słowami „Widzisz Paweł, Ty to masz talent. Wystarczy Ci tylko chwila żeby się wszystkiego nauczyć”. Paweł wychodzi z treningu zadowolony. Nie dość, że nauczył się nowego zagrania, to jeszcze został pochwalony przez trenera. W drodze powrotnej do domu opowiada o treningu swoim rodzicom. Tata chcąc jeszcze bardziej podbudować chłopca mówi, że „zawsze wiedział, że jego syn to zdolniacha”. Tydzień później Paweł wraz z kolegami uczy się przebicia bekhendem. Tym razem jednak nie idzie mu tak dobrze jak ostatnio i błędy wydają się nie mieć końca. W połowie treningu zrezygnowany Paweł postanawia dać sobie spokój z bekhendem i pyta trenera czy mógłby znów pograc półwoleja forhend, który tak dobrze mu już wychodzi. Trener nalega jednak żeby zawodnik spróbował nauczyć się przebicia. Przez dalszą część treningu Paweł jest zniechęcony i trening kończy ze łzami w oczach mówiąc „że nigdy się tego nie nauczy”.
Ta wymyślona przeze mnie historyjka,w olbrzymim uproszczeniu, pokazuje jaki wpływ na radzenie sobie z przeszkodami może mieć chwalenie dzieci za ich zdolności. Do czasu, gdy wszystko idzie po myśli dziecka problem wydaje się nie istnieć. Jednak w przypadku pojawienia się większych problemów ze zrealizowaniem celu możemy się przekonać, że wcześniejsze podkreślanie talentu dziecka sprawia iż trudniej będzie mu te przeszkody pokonać. Dlaczego tak się dzieje? Dziecko nagradzane za zdolności uczy się, że talent jest wrodzony i nie podlega zmianom. Postrzeganie swoich zdolności jako stałych i niezmiennych sprawia, że dziecko nie docenia włożonego przez siebie wysiłku w sukces, czyli tego czynnika, na który może mieć wpływ także w przyszłości. Osoby chwalone za zdolności częściej rezygnują z możliwości nauki i poznawania nowych umiejętności, jeśli nowe ćwiczenia wiążą się z ryzykiem popełnienia błędów i nie zapewniają im dobrego zaprezentowania się. Można powiedzieć, że zamiast podejmować wyzwania i dbać o swój rozwój wolą pozostać postrzegani jako bystrzy i utalentowani. Osoby chwalone za zdolności oceniają siebie na podstawie swoich wyników. Nic dziwnego, że wolą wybierać zadania łatwe, dające im większe szanse na osiągnięcie dobrych rezultatów. W przypadku niepowodzeń szybciej rezygnują, odczuwają mniej zadowolenia z działania i słabiej wykonują następne ćwiczenia.
Skoro nagradzanie za zdolności ma wiele negatywnych konsekwencji w jaki sposób trenerzy powinni chwalić swoich podopiecznych? Za optymalne rozwiązanie uważa się, podobnie jak w przypadku krytykowania, nagradzanie za wysiłek włożony w trening. Dzięki temu dziecko wie, że to czas i zaangażowanie poświęcone na ćwiczenia sprawiły, że udało mu się osiągnąć to, co zamierzał. Dobrym sposobem jest również nagradzanie za wytrwałość w dążeniu do celu i znajdowanie nowych rozwiązań w przypadku pojawienia się przeszkód. Udzielając tego typu informacji zwrotnej uczymy zawodnika, że w przypadku niepowodzenia należy trenować jeszcze więcej i tylko kwestią czasu jest chwila, kiedy ćwiczone przez niego zagranie zostanie opanowane. Sportowcy doceniani za wysiłek, częściej niż nagradzani za zdolności, wybierają trudniejsze zadania, które mimo iż będą wymagały wiele pracy pozwolą im nauczyć się czegoś nowego i poprawić jakość swojej gry. Będą one również odznaczały się większą wytrwałością w obliczu niepowodzeń ponieważ będą wierzyły, że jeśli mocno się skoncentrują i nie przestaną próbować prędzej czy później osiągną cel.
Gdyby Paweł otrzymał od trenera i rodziców informację zwrotną nagradzającą go za pracę, którą włożył w nauczenie się półwoleja forhend (np.”Widziałem jak bardzo się starałeś grając półwolej”) być może tydzień później podczas nauki przebicia nie zrezygnowałby tak łatwo. Pamiętajmy, żeby doceniać starania naszych zawodników i robić to w sposób, który będzie dla nich korzystny także, gdy staną w obliczu niepowodzenia. Chwalmy zawodników często, pokazując im, że ich zaangażowanie i pasja w połączeniu z czasem i wytrwałością pozwolą osiągnąć wymarzone cele. I choć czasem, jak cytowanemu Alberto Tombie, brakuje nam słów żeby opisać występ swoich podopiecznych nie zapominajmy o tych najprostszych formach uznania: uśmiechu, przybiciu „piątki” czy poklepaniu po plecach. Te z pozoru błahe gesty często bywają dla zawodników bardziej istotne niż miejsce na podium czy kolejny medal.
autor: Maciej Chojnicki – student psychologii w SWPS w Warszawie. Trener UKS Return Piaseczno, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski kadetów i juniorów.