Z dwoma brązowymi medalami wraca kadra polski niepełnosprawnych z silnie obsadzonego turnieju Slovakia OPEN. Zawody te zapoczątkowały nowy cykl tzw. turniejów 40-punktowych (przelicznikiem za zwycięstwo jest nie jak dotychczas 10 czy 20 punktów, ale 40). Nie dziwi więc rekordowa liczba 29. reprezentacji z całego Świata.
Turniej rozpoczął się od silnego akcentu zawodnika stołecznego IKSu Marcina Skrzyneckiego, który zanotował życiowy sukces zajmując 4. miejsce w Turnieju OPEN, gdzie startują wszyscy zawodnicy z klas 6-10 (zawodnicy stojący). W drodze do półfinału pokonał między innymi dwóch zawodników z wyższej klasy (9). O wejście do finału przegrał ze zwycięzcą turnieju Hiszpanem J.M RUIZEM (10), a w walce o 3. miejsce z Finem MIETTINENEM (9). Miejsca 5-8 w tym turnieju zajęli Waldemar GEWERT i Sebastian POWROŹNIAK.
W kolejnym dniu zawodów rozgrywany były turnieje singlowe z podziałem na klasy. Wśród kobiet w klasie 1-2 mimo dwóch porażek w grupie niezły występ zanotowała Dorota BUCŁAW przegrywając z czołowymi zawodniczkami Europy Francuską CLOT i Brytyjką NEIL (oba mecze po 3-2). W klasie 6-7 z grupy nie udało się wyjść Kasi MARSZAŁ, która po dramatycznej walce przegrała ze Słowaczką MAUREROVĄ 13-11 w piątym secie. Do turnieju pucharowego udało się za to dostać Alicji EIGNER, która po przegranej półfinałowej grze z Rosjanką MARTYSHEVĄ, wygrała z pogromczynią Kasi – MAUREROVĄ 3-2 zdobywając tym samym brązowy medal. Wśród panów swoje grupy wygrywają Sebastian POWROŹNIAK (10), Piotr GRUDZIEŃ (8) i Marcin SKRZYNECKI (8). Marcin wygrywa grupę bez straty seta pokonując między innymi lidera listy światowej Słowaka CSEJTEYA. Drugie miejsce w grupie wraz z awansem do dalszych gier uzyskuje również Waldek GEWERT. Marcinowi GROCHOLSKIEMU, młodemu zawodnikowi z Kalisza nie udaje się wygrać żadnego spotkania z wyżej notowanymi zawodnikami, ale swoją grą pokazał, że w przyszłości może być w czołówce. Do południa w grach grupowych wszystko idzie po myśli naszych zawodników. Niestety w grach wieczornych jest już gorzej. Przegrywają kolejno – Marcin SKRZYNECKI z późniejszym zwycięzcą klasy 8 Belgiem LOICQ 1-3, Piotr GRUDZIEŃ z wice mistrzem Europy i późniejszym finalistą turnieju Węgrem CSONKA, Waldek GEWERT ze zwycięzcą klasy 10 Czechem KARABCEM i Sebastian POWROŹNIAK z mało znanym wcześniej Brytyjczykiem DAYBELL. Sebastian łatwo wygrywa dwa pierwsze sety, w trzecim prowadzi już 3-1, gdy Brytyjczyk bierze czas i całkowicie zmienia styl gry przechodząc do półdystansu. W kolejnych setach jest już górą i Sebastian przegrywa wydawało się wygrany mecz 3-2 w piątym do 9.
W trzecim dniu zawodów zostaje rozpoczęty turniej drużynowy. W połączonych klasach 6-8 dziewczyny Ala i Kasia przegrywają z Francuzkami i parą MAUREROVA(Słowacja)/KRIUKOVA(Rosja). Marcin GROCHOLSKI w parze z Austriakiem EISENKAPP przegrywają w 10 klasie z Polakami GEWERTEM I POWROŹNIAKIEM. SKRZYNECKI z GRUDNIEM w 8 klasie łatwo wygrywają z drugą drużyną Słowacji 3-0. W ostatnim dniu zawodów obie nasze drużyny męskie przegrywają w półfinałach ze późniejszym zwycięzcami drużynówek- Waldek i Sebastian z Czechami, a Marcin z Piotrkiem z Belgami. W grze o 3 miejsce mężczyźni z klasy 10 przegrywają 1-3 z Węgrami i jest to zdecydowanie ich najsłabszy występ na tym turnieju. W klasie 8 w grze o brąz po dwóch singlach jest 2-0 dla Szwedów. Polscy zawodnicy podchodzą do gry deblowej z małymi nadziejami bo Szwedzi mają zdecydowanie najlepszego debla w tej klasie. Jednak to Polacy wychodzą zwycięsko z gry podwójnej. Kolejne single też wygrywają i mogą się cieszyć z drugiego brązowego medalu dla Polski na tej imprezie.
Poza dwoma brązowymi medalami na uwagę zasługuje rekord ilości punktów do rankingu Światowego zdobytych przez Marcina Skrzyneckiego 1320 pkt. (poprzednio 990).
ANDRZEJ OCHAL