Zbigniew Pacelt zostanie odwołany z funkcji wiceministra sportu. Ostrowiecki poseł Platformy Obywatelskiej będzie teraz odpowiadał za przygotowania reprezentacji Polski do igrzysk w Londynie. To oficjalny powód dymisji. Ale czy jedyny? – pyta Gazeta Wyborcza.
Decyzję o odwołaniu Zbigniewa Pacelta ogłosi w poniedziałek minister sportu Mirosław Drzewiecki. W sobotę wieczorem wyjaśnił już jednak oficjalne jej przyczyny.
– Formalnie Zbigniew Pacelt jest jeszcze wiceministrem, ale nowe zadanie powoduje, że w najbliższym czasie zostanie odwołany z tej funkcji. Wyznaczyłem panu Paceltowi nowy zakres obowiązków. Będzie odpowiadał za przygotowania reprezentacji Polski do igrzysk w Londynie w 2012 roku. Jest osobą niezwykle doświadczoną, pożyteczną, o ogromnej wiedzy, bo uczestniczył w 13 olimpiadach. Nie wolno nie wykorzystać takiej osoby. O szczegółach poinformuję podczas poniedziałkowej konferencji prasowej podsumowującej rok pracy ministerstwa – zapowiedział minister.
57-letni Zbigniew Pacelt, od połowy września wiceprzewodniczący świętokrzyskiej PO, wiceministrem sportu został 26 listopada 2007 roku. Mirosław Drzewiecki zlecił mu przygotowanie struktury ministerstwa. Posłem PO Pacelt jest drugą kadencję. Dwukrotny uczestnik igrzysk, wielokrotny mistrz i rekordzista Polski w pływaniu, przez ostatnich kilkanaście lat był we władzach polskich misji olimpijskich, a w 2006 roku – szefem narodowej ekipy na zimowe igrzyska w Turynie.
Minister Drzewiecki dodał, że obecnie przygotowania do igrzysk pochłaniają nie tylko znaczne fundusze, ale są organizacyjno-logistycznym wyzwaniem. – Organizacja przygotowań do igrzysk olimpijskich wymusza inne działania niż przed kilkunastoma laty. Nie mogą – tak jak dotychczas – opierać się na spotkaniach sztabu co trzy miesiące. Potrzebna jest wytężona praca od rana do wieczora przez trzy i pół roku. Zbigniew Pacelt będzie odpowiadał za taką pracę i nową organizację przygotowań – mówił Drzewiecki.
To raczej niejedyny powód odwołania posła z Ostrowca z funkcji wiceministra sportu. Według naszych informacji Pacelt stracił stanowisko także w związku z zamieszaniem wokół wyborów w Polskim Związku Tenisa Stołowego. Na początku listopada skończyła się bowiem czteroletnia kadencja władz PZTS-u i teraz powinien odbyć się zjazd sprawozdawczo-wyborczy. Na prośbę ustępujących władz został on jednak przełożony na połowę lutego przyszłego roku. Zgodę na to oraz na przedłużenie kadencji zarządu miał wydać właśnie Pacelt.
Sam zainteresowany odpiera zarzuty. – Znam sprawę wokół PZTS-u, ale ona mnie nie dotyczy – powiedział w niedzielę „Gazecie”. Nie chce komentować decyzji Mirosława Drzewieckiego. – Zgodnie z zapowiedziami wszystkie informacje dotyczące mojej osoby pan minister poda w poniedziałek na konferencji prasowej – dodał.
Piotr Rozpara – Gazeta Wyborcza Kielce