20 i 21 czerwca w Gołuchowie odbył się drugi turniej z cyklu Grand Prix Polski niepełnosprawnych w tenisie stołowym. Wraz z Markiem Chybińskim (zawodnikiem) wybrałem się na te zawody.
Przyznam się, że pierwszy raz z bliska widziałem ogólnopolskie zawody dla zawodników niepełnosprawnych. Poziom nie był specjalnie wysoki, mimo to było kilka naprawdę interesujących i przede wszystkim emocjonujących partii.
20 czerwca nocowaliśmy w hoteli Calisia w Kaliszu. Przyjechaliśmy prosto na kolację. Następnie nocleg i kolejnego dnia rano śniadanie. Podczas turnieju organizatorzy zapewnili również obiad i kolację.
Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że zawodnicy i ich opiekunowie nic za to nie zapłacili. Jedyny koszt poniesiony przez ekipy, to dojazd do Gołuchowa.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Dlaczego organizatorzy piszą w komunikacie i na banerach promujących imprezę, że turniej potrwa od 20 do 22 czerwca, skoro 21 czerwca skończyła się cała zabawa? Czy ministerstwo, które daje na to pieniądze, płaci organizatorom za trzy dni organizacji, mimo iż wszystko trwa dwa? Czy organizatorzy przewidzieli, że np. zawodnicy z Lublina, Gdańska czy innych, dalszych części naszego kraju, którzy skończą rywalizację późnym popołudniem, są narażeni na powrót do domów w nocy? Podobnie było podczas pierwszego turnieju GP Polski niepełnosprawnych w Raszkowie. Zauważyłem tylko jedną różnice. Na plakatach są inne daty, niż w komunikatach.
Rozmawiałem z wieloma zawodnikami i zawodniczkami na temat stypendiów, kadry czy trenerki w osobie p. Elżbiety Madejskiej. Dowiedziałem się sporo ciekawych rzeczy. Czy prawdą jest, że zawodnik Sławomir Brak, który trzy razy z rzędu zdobył mistrzostwo Polski niepełnosprawnych był w tym czasie pominięty przy powołaniach na mistrzostwa Europy czy świata? Czy prawdą jest, że dla zawodników pow. 35 roku życia nie było miejsca w kadrze, mimo iż byli lepsi od swoich młodszych kolegów? Dlaczego tak wielu zawodników wypowiada się bardzo negatywnie o trenerce reprezentacji Polski?
Ciekawostką jest również fakt, że dla najlepszych trzech zawodników we wszystkich klasach sportowych, organizatorzy zawodów w Gołuchowie zapewnili DYPLOMY!!!!!! To nie żart!
Jeżeli mogę Was prosić, przekażcie mnie i Czytelnikom mojej strony informacje oraz odpowiedzi na moje nurtujące mnie pytania.
Zauważcie, że na plakacie reklamującym imprezę w Gołuchowie jest informacja o medalach, pucharach i dyplomach. Niestety, zawodnicy otrzymali tylko DYPLOMY.