Centralne ośrodki szkolenia w tenisie stołowym to polski skarb i sukces. W Austrii młodzież trenuje zupełnie inaczej – mówi w rozmowie selekcjoner austriackiej reprezentacji kadetów, Jarosław Kołodziejczyk.
„Jest duża różnica w prowadzeniu najlepszych kadetów w Polsce i Austrii – w naszej ojczyźnie udało się i istnieją centralne ośrodki szkolenia, co jest polskim skarbem i sukcesem. Z kolei tutaj jeżdżę w poszczególne regiony Austrii” – powiedział Kołodziejczyk.
Od dwóch lat Kołodzejczyk pracuje z austriackimi kadetami, a jeszcze dłużej odpowiada za grupę najzdolniejszych zawodników w tej kategorii wiekowej w Europejskiej Unii Tenisa Stołowego (ETTU). Na Starym Kontynencie uważany jest za jednego najlepszych trenerów młodzieży.
„W Austrii organizacja szkolenia kadetów jest z pewnością daleka od ideału czy standardów wiodących krajów w ping-pongu. Nie mam pełnego wpływu na codzienne treningi grających, bo każdy z nich ćwiczy tylko we własnym klubie – twierdzi Kołodziejczyk.
– W Austrii silny akcent położony jest na edukację dzieci, szkoła ma pierwszeństwo. Dlatego zdarza się, że mimo powołania do reprezentacji, ktoś nie jedzie na zawody międzynarodowe, bo nie uzyskał zwolnienia ze szkoły. Takie są realia” – dodał szkoleniowiec, którego praca wiąże się z ciągłymi wyjazdami do klubów.
„W poprzednim sezonie miałem łatwiej, ponieważ 75 procent kadrowiczów pochodziło z Wiednia. Teraz najlepszy jest z Salzburga, inny z Linzu. Trzeba z nimi się spotykać, z ich szkoleniowcami w drużynach, ustalać plany treningowe” – mówi z coraz wyraźniejszym niemieckim akcentem.
Mimo tak niedoskonałego systemu szkolenia, Austriacy mogą pochwalić się mistrzem świata z 2003 roku Wernerem Schlagerem. Polacy odnoszą mnóstwo sukcesów w Europie, ale w kadetach i juniorach. „To sprawa leżąca mi najbardziej na sercu. Problem polega na tym, że w Polsce i krajach środkowo-wschodniej części kontynentu szkolenie jest dobrze zabezpieczone do końca wieku juniora. Potem często zawodnik wpada w taką swoistą dziurę, gdyż nie jest jeszcze na tyle dobrym seniorem, żeby przebijać się w tej rywalizacji. Dlatego dobrym rozwiązaniem było wprowadzeni turniejów do lat 21 w cyklach ITTF Pro Tour. Plany są takie, żeby organizować mistrzostwa Europy i świata młodzieżowców” – przyznał. /PAP/