Wysyłajcie e-maile do PZTS, bo może się zdarzyć sytuacja, że grupy zorganizowane nie znajdą miejsca na widowni podczas turnieju z cyklu ITTF Pro Tour – Polish Open. Tak przynajmniej twierdzi wiceprezes PZTS, Ryszard Weisbrodt.
Zaproszenie do obejrzenia zmagań najlepszych w świecie i Europie zawodników tenisa stołowego podczas zawodów Pro Tour Polish Open 2009
Serdecznie zapraszam do współuczestniczenia w tej imprezie poprzez zorganizowane grupy zawodniczo-trenerskie. W przypadku przyjazdu grup jesteśmy w stanie, po zawiadomieniu (adres e-mail) z podanym okresu pobytu, zarezerwować miejsca na widowni. Przypominamy, że wstęp jest bezpłatny.
/-/ Ryszard Weisbrodt
Komentarz redakcji:
Szanowny Panie Wiceprezesie,
jestem w stanie się z Panem założyć o dobrego koniaka, że grupy zorganizowane będą miały miejsce na widowni bez konieczności wysyłania e-maila do Pana. Niestety, z winy organizatorów tej imprezy, prawdopodobnie po raz kolejny na trybunach będzie garstka kibiców, a zdecydowana liczba z 5000 miejsc będzie wolnych. W takim mieście jak Warszawa, na zawody z cyklu ITTF Pro Tour, można przyciągnąć 1200-1800 kibiców w najważniejszym momencie imprezy. Tylko za to (promocję) muszą się zabrać osoby, które mają w tym doświadczenie (zeszłoroczne mecze LM w Grodzisku), a nie ludzie, którzy o promocji takiej imprezy nie mają pojęcia.
Ps. Do dziś nikt z PZTS (dostałem wczoraj PRYWATNE zapytanie od Piotra Haydera, ale on nie jest z PZTS) nie poprosił mnie o pomoc w rozpropagowaniu tej imprezy na moich stronach w Polsce, Czechach i Słowacji. To tylko taka mała dygresja.
Paweł Gąsiorski