W polskim tenisie stołowym szykuje się prawdziwa afera korupcyjna. 29 kwietnia Wydział Rozgrywek Polskiego Związku Tenisa Stołowego wszczął postępowania wyjaśniające dotyczące weryfikacji meczów ligowych z podejrzeniami popełnienia przestępstw przeciwko przepisom art. 46-49 ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie (Dz. U. z 2010 r. Nr 127, poz. 857, z późn. zm.).
Sprawa dotyczy czterech meczów. Znamy na razie pierwsze nazwiska osób, które mają w tej sprawie coś do powiedzenia. Chodzi podobno m.in. o Jarosława Tomickiego, który podobno otrzymał propozycje sprzedaży spotkania oraz o Magdalenę Sikorską.
komunikat WR PZTS w tej sprawie – TUTAJ.
O sprawie napisała już m.in. Gazeta Wyborcza.
– Z Gwiazdą przegraliśmy nieznacznie, remis był bardzo blisko – mówi Grzegorz Kirwiel, wiceprezes Galaxy. – Widziałem podczas gry nienaturalne zachowanie Jarosława Tomickiego, który w tym meczu zaliczył wygraną i dwie porażki (debel i singiel) i jak się później okazało, grał na poważnym stresie oraz strachu. Dwa dni po meczu otrzymałem telefon w środku nocy z informacją, że Tomicki sprzedał mecz i że mecz Gwiazdy z Dojlidami jest ustawiony. Aby rozwiać swoje wątpliwości, zaprosiłem Tomickiego na poważną rozmowę, podczas której przycisnąłem go i opowiedział mi o sytuacji, jaka miała miejsce przed spotkaniem z Gwiazdą. Mianowicie podczas mistrzostw Polski w Raszkowie (10-13 kwietnia) dostał propozycję od jednego z zawodników Dojlid. Proponowano mu po 5-6 tys. zł (od trenera Dojlid oraz trenera Gwiazdy) za porażkę w meczu w Bydgoszczy. Tomicki dostał czas do zastanowienia. Na drugi dzień Tomicki zadzwonił do tenisisty Dojlid i odmówił przyjęcia pieniędzy. Nagrał tę rozmowę. Wynika z niej wyraźnie, że odrzuca propozycję korupcyjną. Będąc w Warszawie, zaprowadziłem Tomickiego do Polskiego Związku Tenisa Stołowego; wszystko opowiedzieliśmy i przedstawiliśmy nagranie. Postanowiłem zainstalować, za zgodą Tomickiego, urządzenie rejestrujące rozmowy z poszczególnym numerem telefonu, wpisując jako interesujący mnie numer właśnie tego zawodnika Dojlid. Poinstruowałem Tomickiego, jak ma prowadzić rozmowy, by pozyskać interesujące PZTS informacje. Na sukces nie trzeba było długo czekać – już po dwóch dniach mieliśmy dowody nieuczciwości zawodnika Dojlid sterowanego przez swojego trenera. Sytuacja według Wydziału Rozgrywek kwalifikowała się do weryfikacji, gdyż nasuwa się pytanie, czy działania tych panów nie miały wpływu na przebieg meczu pomiędzy nami i Gwiazdą.
źródło wypowiedzi – artykuł „Korupcyjna afera w tenisie stołowym. „Otrzymałem telefon w środku nocy, że mecz jest ustawiony”” – Gazeta Wyborcza Białystok z 30.04.2014 r.
Oświadczenie UKS Dojlidy Białystok – TUTAJ.