Miesiąc temu napisałem o pewnym wydarzeniu, które miało miejsce podczas Mistrzostw Małopolskie Weteranów, gdzie jeden z zawodników, po mimo licznych protestów, grał nieuprawnioną okładziną…
Wczoraj dostałem e-mailową informację, że Krakowski Okręgowy Związek Tenisa Stołowego przyznał rację „poszkodowanemu” i zawiesił sędzine.
Ale o co tak naprawdę chodzi? Przeczytajcie całość.
Zwracam się z pytaniem do władz Krakowskiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego jak to jest możliwe że sędzia Henryk Swędzioł dopuszcza do gry okładzinę wycofaną z listy ITTF ? Jak to możliwe że wspomniany sędzia legalizuje ewidentne oszustwo zawodnika Berdysza Mariana lub Mariusza (nie pamiętam imienia). Kolega Berdysz wystąpił w mistrzostwach małopolski weteranów które odbyły się w Olkuszu w dniu 5 kwietnia 2009 roku. Grał rakietką która uchodziła za tzw. „legalną” czyli dolna część okładziny z nazwą dopuszczoną do gry. W rzeczywistości było to świadome oszustwo, ponieważ była to okładzina czopowa z wyciętym oryginalnym paskiem I wklejonym nowym do innej okładziny. Ponieważ w zeszłym sezonie Sam grałem okładziną czopową Dr.Neubauer Super Blok która została wycofana nie dałem się zwieść „niby legalną” okładziną wspomnianego kolegi. Po rozegraniu kilku punktów uzyskałem pewność co do moich przypuszczeń. Po pierwszym secie zgłosiłem ten fakt do stolika sędziowskiego, dyskusję podjął Swędzioł Henryk występując jako sędzia główny (mimo że jego żona siedziała tuż obok, ma to znaczenie w dalszej części). Po jałowej dyskusji I moich protestach mecz został dokończony, zawodnik przyznał sędziemu iż faktycznie gra rakietką niezgodną z przepisami, I TU największy szok. Henryk Swędzioł oświadcza MI że On podejmuję decyzje o dopuszczeniu do dalszej gry tejże rakietki. Do mojego protestu (na razie ustnego) dołączyła pewna grupa zawodników, którzy nie zostali wysłuchani a wręcz wyproszeni Po tym jak został uświadomiony sędzia że jest reprezentantem KOZTSu I nie może tworzyć własnych praw. Do tego momentu sprawa przybrała formę bardziej formalną, Po przeniesieniu protestu na papier. Oczywiście mącenie sędziego do kogo mam napisać zmieniało się jak w kalejdoskopie na Sam koniec z ironicznym uśmiechem oświadczył że On w ogóle to nie jest sędzią głównym zawodów, mimo że przez cały czas zachowywał się jak jedyna wyrocznia, moje zdziwienie że kilku godzinne jałowe dyskusje prowadzę z niewłaściwą osobą skwitował iż na otwarcie zawodów przedstawiał komisję sędziowską (być może, szkoda że nie słyszałem, lub nie słuchałem). Sędzia (czy On w ogóle był sędzią?) Swędzioł Henryk przy następnej grze (Bochenek Mariusz – Berdysz M.) poddał się Po odmówieniu gry przez Bochenka ze względu na nieprzepisowy sprzęt przeciwnika został przyznany walkower, Berdysz M. zakończył zawody o trzy rundy za późno. Skompromitowany sędzia nie umiejący wyjść z twarzą z zaistniałej sytuacji do samego końca ciągnął swoją rolę, bulwersując uczestników (przynajmniej znaczną część) komentarzem przy dekoracji, powiedział, „że Sarna Ryszard (3 m-ce) jako jedyny zachował się sportowo nie składając protestu”. Nawet w tym złośliwym komentarzu mylił się, ponieważ Ryszard Sarna również podpisał się pod moim protestem.
Załączam (scan do wglądu redakcji) protest napisany na miejscu zawodów Po którym widać że sytuacja się zmieniała (utrudnianie kwestiami formalnymi do kogo adresować pismo).
Jakakolwiek decyzja KOZTS-u nie odwróci straconych mistrzostw, mimo wszystko uważam że powinno się napiętnować I ukarać sędziego Swędzioła Henryka za karygodne postępowanie I błędy.
Pozdrawiam Jacek Skalda
W odpowiedzi na skierowane do Zarządu KOZTS pismo pragnę Pana poinformować,że Pan Henryk Swędzioł nie był wyznaczony przez Zarząd jako sędzia Mistrzostw Malopolski Weteranów (nie posiada licencji). Sędzią w/w zawodów była Pani Barbara Swędzioł I to ona powinna podjąć decyzję co do zawodnika Berdysza Mariusza. Za ewidentny popełniony błąd Pani Barbara Swędzioł została odsunięta do prowadzenia zawodów.Dalsze sędziowanie będzie możliwe Po odbyciu przeszkolenia. Natomiast Panu Henrykowi Swędziołowi przekażemy uwagi co do Jego w tym turnieju pracy społecznej (Bo taka była w nim Jego rola) I uświadomimy popełnione błędy.
Przew WGiD A. Wieczorek
Do odpowiedzi związku dołączone wyjaśnienie Pana Jerzego Kumali (Przewodniczacy Kolegium Sędziów KOZTS ):
1. Pan Henryk Swędzioł nie jest uprawniony do sędziowania Turnieji
Organizowanych przez KOZTS – może być jedynie organizatorem.
2. Kolegium Sędziów KOZTS nie wyznaczało sędziów na w/w turniej tylko
Zarząd KOZTS, który ponosi winę za w/w incydent.
To miło, że Krakowski Okręgowy Związek Tenisa Stołowego potrafił przyznać się do błędu.