Krzysztof Piotrowski w imieniu KST Energa Manekin Toruń napisał list otwarty do Prezesa PZTS w sprawie przełożenia meczu 1. ligi.
Toruń, dnia 31 marca 2014 r.
List otwarty do Prezesa Polskiego Związku Tenisa Stołowego
Szanowny Pan Prezes PZTS
Wojciech Waldowski
Szanowny Panie Prezesie,
z niedowierzaniem przyjąłem informację od Pana Marka Przybyłowicza o odmowie przełożenia meczu nr 254 I Ligi Mężczyzn grupy północnej pomiędzy KST Energa Manekin Toruń a Hals Warszawa. Wniosek został złożony, ponieważ termin pokrywa się z terminem Mistrzostw Polski (12 kwietnia 2014 r.). Zaskoczenie wynikało nie tylko z faktu samej odmowy ale także formy w jakiej zostało to wyrażone. Poniżej przytaczam treść maila Pana Przybyłowicza do mnie:
„W dniu 2014-03-31 00:31, Marek Przybyłowicz pisze:
Witam!
Zamiast komentować Pańskie idiotyczne wypociny oraz Pańskie publiczne, pijackie „występy” podczas zawodów ogólnopolskich, którymi kompromituje Pan tak wielce zasłużony klub tenisa stołowego z Torunia, mający nieszczęście, iż jest zarządzany przez Pana w tak nieudaczny sposób, przesyłam poniżej opinię na temat przełożenia meczu przez członka Wydziału Rozgrywek PZTS Pana Andrzeja MOCZKO, przedstawioną na moją prośbę w dniu 25 marca 2014 roku, a więc w dniu w którym wpłynął Pański wniosek do Wydziału Rozgrywek PZTS.
W przypadku kontynuowania tego typu retoryki w Pańskiej korespondencji do Wydziału Rozgrywek PZTS skieruję sprawę do Komisji Dyscyplinarnej PZTS kierowanej przez Pana mec. Konrada BUCZYŁO.
Serdecznie pozdrawiam
Z wyrazami szacunku
Marek Przybyłowicz
Przewodniczący Wydziału Rozgrywek
Polskiego Związku Tenisa Stołowego”
Konieczność przełożenia spotkania wynika z przyczyn niezależnych od klubów. Odmowa przełożenia meczu spowoduje sytuacje, w której ośmiu zawodników dwóch drużyn pierwszoligowych zostanie pozbawionych prawa uczestniczenia w Mistrzostwach Polski. Jest to naruszenie art. 8 ust. 2 ustawy o sporcie, ponieważ kluby mają zapewnione ustawowe prawo do udziału w rozgrywkach organizowanych przez Związek. (Klub sportowy będący członkiem polskiego związku sportowego uczestniczy we współzawodnictwie sportowym organizowanym przez ten związek). Przepisy Regulaminu określające, w jakich sytuacjach mecz może zostać przeniesiony, nie mają znaczenia, ponieważ Związek ma ustawowy obowiązek zorganizowania zawodów w takim czasie, by umożliwić klubom uczestnictwo w nich. Norma ustawowa jest normą nadrzędną wobec przepisu regulaminu.
Odmowa jest tym bardziej zaskakująca, że Pan Przybyłowicz wyraził zgodę na przełożenie meczu nr 275 1MPN pomiędzy ZOOLESZCZ GWIAZDA BYDGOSZCZ vs BARUCH GALAXY BIAŁYSTOK na 19.04.2014 godz.16 00, który to mecz może mieć decydujący wpływ na układ tabeli, a działacze klubu DOJLIDY BIAŁYSTOK po prostu nie dowierzają temu co robi Pan Przewodniczący Wydziału rozgrywek. Przełożenie meczu 254 pomiędzy KST ENERGA – MANEKIN TORUŃ, a HALS WARSZAWA z 12.04.2014 na 19.04.2014 nie ma żadnego znaczenia dla układu tabeli ponieważ w dniach 12,13,14,15,16,17,18,19 nie odbywają się żadne inne mecze tej ligi.
Nie zrozumiała jest także odmowa zgody na udział reprezentantów Polski, zawodników KST Energa Manekin Toruń (Pawła Piotrowskiego i Tomasza Kotowskiego) w meczach I ligi nr 254 oraz 264. Uzasadnieniem takiej decyzji Przewodniczącego Wydziału Rozgrywek PZTS jest to, ze zawodnicy ci uczestniczyli w meczach Superligi Mężczyzn, które to mecze zostały anulowane . Skoro zatem zostały anulowane i nie są liczone klubowi do punktacji we współzawodnictwie sportowym, to dlaczego zawodnikom grającym w tych meczach odmawia się gry w I lidze?
Jakakolwiek próba realizacji uprawnienia statutowego – wyrażania opinii o działalności Związku, wynikającej z troski o jego dobro ( par. 13 pkt 1 lit. e Statutu) kończy się groźbami wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec mnie przez Pana Przybyłowicza.
Celem statutowym Związku jest organizacja współzawodnictwa sportowego w tenisie stołowym, a także ochrona praw członków Związku. Dlatego apeluję do Pana, by podjął Pan działania zmierzające do wyeliminowania decyzji uznaniowych Wydziału Rozgrywek, które to decyzje sprowadzają się do nierównego traktowania członków Związku. Faworyzowanie jednych drużyn poprzez uwzględnianie ich formalnych wniosków, a pomijanie wniosków klubów skonfliktowanych z Przewodniczącym Wydziału Rozgrywek jest szkodliwe przede wszystkim dla Zawodników. Prowadzi to do sytuacji, w której zawodnicy są wykluczeni ze sportowego współzawodnictwa z przyczyn niezależnych od nich i od klubów, które reprezentują, wbrew logice i zapisom ustawowym.
Piękno tego sportu polega na bezpośredniej rywalizacji drużyn przy tenisowym stole. Wierzę, że uczyni Pan wszystko, by urażona duma jednego działacza nie stanęła na przeszkodzie realizacji ustawowych zadań Związku.
Krzysztof Piotrowski
KST Energa Manekin Toruń