Wizyta Wang Zeng Yi i Li Diliana w stolicy Podhala była wydarzeniem minionego tygodnia. Przyjechali do Nowego Targu na zaproszenie Andrzeja Gniewka, by wziąć udział w dwudniowych międzynarodowych warsztatach szkoleniowych – pisze Gazeta Krakowska.
Ich pokazy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Tego pierwszego znają chyba wszyscy sympatycy celuloidowej piłeczki w kraju. To obecnie najlepszy polski tenisista stołowy, najwyżej sklasyfikowany Polak w rankingu ITTF ( 48. miejsce). Na co dzień występuje w Bogorii Grodzisk Mazowiecki, zeszłosezonowej rewelacji w Lidze Mistrzów. Jest sponsorowany przez niemiecką firmę tenisa stołowego Tibhar.
Z kolei jego rodak Li Dilian to były trener chińskiej reprezentacji, a obecnie szkolący pingpongistów w Dubaju. To prekursor nauki tenisa stołowego z wieloma piłeczkami. To spod jego ręki wyszło sporo gwiazd chińskiego ping-ponga.
Wang Zeng Yi pokazał swój ulubiony obustronny atak topspinowy, z nastawieniem na forhend blisko stołu oraz sposób trzymania rakietki – piórkowy (penholder), odmiany chińskiej. Większość trenerów zaopatrzona w kamery filmowe nagrywała każde ćwiczenie wykonane przez obu panów.
Gdy pokaz się skończył, do akcji na piętnastu stołach wkroczyły dzieciaki i ich szkoleniowcy. Wszystko oczywiście dobywało się pod chińską kontrolą – podaje dziennik.
– Przybyło ponad pięćdziesięciu młodych adeptów celuloidowej piłeczki z całej Polski, wraz z trenerami – informuje główny organizator pokazu, Andrzej Gniewek. – Byli też szkoleniowcy spoza naszego kraju. Przyjechali, by podpatrzeć, na czym polega chiński fenomen nauczania tenisa stołowego. To była piękna lekcja.