Shanghai Guanshengyuan zagra z Ningbo Beilun Haitian, a Zheshang Bang Tianjin zmierzy się z Luneng Zhongchao Cable w półfinałach ligi chińskiej tenisistów stołowych. W pierwszej fazie rozgrywek indywidualnie najlepszy był Ma Long, który wygrał 12 meczów, a dwa przegrał.
W męskiej ekstraklasie Chin rywalizuje dziewięć drużyn. Po ośmiu kolejkach najlepsza czwórka zakwalifikowała się do play off. Różnice punktowe wśród najlepszych były niewielkie – Shanghai Guanshengyuan (w składzie z mistrzem świata Wang Liqinem) i Luneng Zhongchao Cable (Zhang Jike) miały bilans spotkań 6:2, czyli zdobyły po 14 pkt.
Tylko punkt mniej uzyskały Ningbo Beilun Haitian (Ma Long, Oh Sang Eun), Zheshang Bang Tianjin (Ma Lin) i Sichuan Quanxing (Hao Shuai).
W ostatniej, dziewiątej kolejce Sichuan Quanxing pauzował, natomiast w bezpośredniej potyczce Zheshang Bang Tianjin wygrał na wyjeździe z Ningbo Beilun Haitian 3:2. Gospodarze prowadzili już 2:0 po zwycięstwach Koreańczyka Oh Sang Euna z mistrzem olimpijskim Ma Linem 3:0 i Ma Longa z Japończykiem Junem Mizutanim 3:1. Kolejne trzy punkty wywalczył jednak zespół z Tianjinu – debel Mizutani/Zhang Chao oraz Ma Lin i Zhang Chao w singlach.
Indywidualnie prowadzi Ma Long 12:2 przed Zhang Jike 12:4 i Wang Hao 11:3. Czwarty jest Wang Liqin 9:3, a piąty Hao Shuai 5:4. Wspomniany Ma Lin zajmuje siódme miejsce, mimo że ma lepszy bilans od Hao Shuaia – 9:6, ale nie gra w deblu.
W składach chińskich klubów niewielu jest obcokrajowców. Najlepszy dorobek ma Ko Lai Chak z Hongkongu 4:2, zaś najsłabszy jego rodak Tang Peng 2:5 oraz Mizutani 1:5.
Decydująca faza ligi rozpocznie się pod koniec listopada. /PAP/