W ramach meczu 7. kolejki 1. ligi południowej, BISTS POLSPORT Bielsko-Biała zagrał z BTTS SILESIA Miechowice. Były to najciekawsze tegoroczne derby Śląska.
Mecz ten zapowiadał się niezwykle interesująco, bo w obu drużynach mieli się spotkać niepokonani do tej pory pingpongiści: Xu Kai po stronie Bielska oraz Jarosław Tomicki i Karol Szotek po stronie Miechowic. Niestety, nie doszło w tym spotkaniu do konfrontacji najlepszych zawodników ligi. Dlaczego? Dlatego, że Xu Kai jako trener reprezentacji Polski kadetek musiał być z kadrą na zawodach Slovak Cadet Open. Pech chciał, że mecz ligowy wypadł w czasie, kiedy był rozgrywany ten turniej. Kai w tym pojedynku nie zagrał, a drużyna z Bielska przegrała 1:9. Wtedy też zaczęła się burza w bielskich mediach…
Bielszczanie zarzucają bytomianom, że nie zgodzili się na przełożenie meczu, co wypaczyło wynik tego spotkania. – Przedstawiliśmy zespołowi z Miechowic aż cztery inne terminy rozegrania tego meczu. Ani jednego nie chcieli zaakceptować – mówił Super Nowej Marek Gracz, wiceprezes bielskiego klubu.
– Ja i Michał Gołdyn pracujemy w dni powszednie. Nie jestem profesjonalistą, nie utrzymuje się z grania. Osobiście słyszałem tylko o jednym terminie, który nam zaproponowali bielszczanie. Zresztą mecz i tak został przełożony, w końcu graliśmy o 12, a nie o 16 – powiedział w rozmowie z nami Karol Szotek, jeden z najlepszych bytomian.
-Jest to przykre, że nie zachowali się fair play, tym bardziej, że przecież wszyscy dobrze się znamy – powiedział Super Nowej trener Krzysztof Jakubiec, który przyznaje, że zastanawiano się również nad bojkotem tego meczu i wystawieniu drugiego składu: – Zawodnicy jednak powiedzieli, że zagrają, bo nie będą zniżać się do poziomu przeciwnika – wyjaśnia.
– Bardzo chcieliśmy zagrać z Kaiem. Porażek się nie boimy. Zresztą rywalizowałem już z nim w ekstraklasie. W Bielsku na pewno byłoby nam ciężko go ograć, głównie przez warunki i tzw. „ciężką salę”. Ale myślę, że to raczej Kai bał się grać z nami. Czekam z niecierpliwością na rewanżowe spotkanie z Bielskiej w Miechowicach. Ciekawe czy wtedy do nas przyjadą w najsilniejszym składzie? – ripostuje Szotek.
Kto się bał, możecie ocenić sami. Patrząc na tabelę, widać wyraźnie, że Miechowice pewnie zmierzają ku ekstraklasie, a Bielsko zajmuje pewne miejsce w środku tabeli. Czy z Xu Kaiem drużyna z Bielska miałaby jakieś szanse? To osadźcie sami.