Po ostatnim artykule pt. „Górki Noteckie zdegradowane, Gliwice w 1. lidze?” wywołałem prawdziwą burzę w środowisku tenisistów stołowych. Bardzo dużo osób zgodziło się ze mną i oklaskiwało PZTS za podjętą decyzję, o niedopuszczenie zawodników Górek Noteckich: Alana Wosia i Bogusława Koszyka do rozgrywek ekstraklasy. Przypominam, że Ci dwaj Panowie nie zostali zgłoszeni do rozgrywek męskiej ekstraklasy w terminie przewidzianym w regulaminie Polskiego Związku Tenisa Stołowego.
Jak wiemy, Zarząd PZTS bardzo często postępuje wbrew swojemu regulaminowi. Tak też jest i tym razem! PZTS wymyślił, że od drugiej rundy w ekstraklasie mężczyzn w drużynie LUKS PEŁCZ Górki Noteckie będą mogli grać zawodnicy niezgłoszeni w terminie do tych rozgrywek (Koszyk i Woś). Ludzie, przecież to jest paranoja! Z jednej strony szkoda mi działaczy z Górek Noteckich, bo to klub zaliczany do czołówki męskiej ekstraklasy i nie chciałbym, żeby zniknął z mapy polskiego tenisa stołowego, ale z drugiej jednak strony nie może być tak, że PZTS łamie swój regulamin. Skoro nie zmieścili się w terminie i nie zgłosili tych dwóch zawodników do ekstraklasy, tzn., że działacze tego klubu są niepoważni i LUKS PEŁCZ Górki Noteckie nie powinien występować w ekstraklasie. Chyba, że oprócz Pawła Platonowa, zawodnika zgłoszonego przez ten klub w terminie, był zgłoszony ktoś jeszcze. Podobno był, a właściwie byli to zawodnicy – typowi dostarczyciele punktów.
PZTS nie może traktować Górki Noteckie inaczej. Skoro pozostałe kluby jakoś dały radę zgłosić pełną kadrę do ligi, to dlaczego zespół z Górek Noteckich miałby być uprzywilejowany?
Zastanawia mnie jeszcze jeden fakt. Wiemy, że PZTS, na czele z wiceprezesem Wojciechem Waldowskim, łamie nagminnie swój regulamin, ciekawe co zrobi z zawodnikami i klubami, które nie uregulowały jeszcze kar finansowych nałożonych przez związek za zeszły sezon? A jest wśród tych „rozbójników” jest kilku „zawodowców” grających na co dzień w naszej ekstraklasie. Pożyjemy, zobaczymy. W końcu PZTS jak każda kobieta, zmienny jest.
Aha, jeszcze coś. Na razie nie ma decyzji ws. Unii Grudziądz i jej chińskiego zawodnika, który również został zgłoszony do rozgrywek ekstraklasy mężczyzn po czasie określonym w regulaminie. Ciekawe czy PZTS dopuści go do rozgrywek? Co na to inne kluby? Co na to zawodnicy ekstraklasy?