Do końca tego roku sponsorem reprezentacji Polski i Polskiego Związku Tenisa Stołowego jest firma Andro. W ostatnich dniach chęć sponsorowania PZTS i naszej reprezentacji wyraziła firma szwedzka STIGA.
We wrześniu ta szwedzka firma podpisała umowę z naszymi południowymi sąsiadami, przekazując im m.in. samochód osobowy do dyspozycji związku.
A co nam dało Andro? Tym sprzętem gra mniej niż 20 proc. reprezentantów Polski. Przedstawicielem tej firmy jest Wojciech Waldowski, wiceprezes PZTS, a do tego powiązani z tą firmą są inni działacze związku. Czyli nie warto pytać, co dostaliśmy od Andro, a ile działacze (czytaj przedstawiciele tej firmy) zarobili na sprzedaży produktów oferowanych przez tą firmę? Sądząc po tym, ile osób w Polsce zaczęło grać sprzętem firmy Andro, dużo!
Dodam, że Polska jest jedynym krajem na świecie, w barwach której logo Andro jest opatrzone jako sponsor reprezentacji. Możemy być dumni!
– Kontrakt z firmą Andro jest ważny do 31 grudnia br. W podpisanej umowie istnieje zapis o przedłużeniu umowy o kolejne lata w przypadku naszego zadowolenia z dotychczasowej współpracy. Jeżeli chodzi o inne oferty na sponsorowanie, to zostaną one rozpatrzone na zarządzie – powiedział w rozmowie z nami prezes PZTS, Jerzy Dachowski.
No właśnie, a co jeżeli STIGA bądź inna firma zaoferuje o wiele lepsze warunki niż dotychczasowy sponsor? Pewnie nic. I tak nasza reprezentacja będzie grać w strojach firmy Andro.