W przeciągu kilku ostatnich dni, Wojciech Waldowski i zarząd PZTS podjął kilka kontrowersyjnych decyzji (m.in. mówił nieprawdę ws. Jerzego Grycana). Teraz ów Waldowski broni się tym, że to jeden z pracowników PZTS popełnił błąd…
Zabrakło tylko dwóch liter przed funkcjami, które powinni sprawować Panowie Stefan Dyszel i Jerzy Grycan i rozpętała się burza. Zarząd PZTS powołał w/w osoby na pełniących obowiązki, Stefan Dyszel przyjął tą pomyłkę pracownika Krzysztofa Bluja z właściwym sobie olimpijskim spokojem. Natomiast Jerzy Grycan poczuł się tą pomyłką słusznie urażony, na tyle, że zamieścił swoje oświadczenie. Natomiast ja uważałem, że nie zależnie od tego, jak długo ten Zarząd będzie administrował Związkiem, trzeba utrzymać szkolenie w sposób ciągły i na odpowiednim poziomie.
Trener Michał Dziubański zaplanował w miesiącu sierpniu akcję obozową ale ją odwołał, bez mojej zgody. Następnie nie pojawił się na Ogólnopolskim Turnieju Kwalifikacyjnym Kadetów w Jastrzębiu, także nie usprawiedliwiając swojej nieobecności. Następnie mianował na wyjazd do Bratysławy (Kadet Slovak Open) zawodników w sposób mocno kontrowersyjny, na przykład pominął w składzie zawodnika, który te zawody wygrał i dolał do tego jeszcze trochę oliwy, nie jadąc z tak wytypowaną przez siebie ekipą. Nie pozostawił więc Zarządowi żadnego argumentu na swoją obronę. Kolega Marek Rzemek, przypomnę tylko, pełnił obowiązki Kierownika Wyszkolenia, na moją propozycję pracy w pełnym wymiarze w PZTS, nie wyraził zgody. Stanowisko Kierownika Wyszkolenia to kluczowe stanowisko, to on nadzoruje pracę trenerów Kadry Narodowej, powinien jeździć na wszystkie ogólnopolskie turnieje kwalifikacyjne, nadzorować wszystkie wyjazdy ekip. Tych obowiązków jest naprawdę dużo. Ostatnie wpadki ,w tym wizowe, były dowodem, że nie ma na co czekać. Tymi problemami zajmie się na pewno przyszły Zarząd , będzie posiadał inną perspektywę czasową. Może przeprowadzi konkursy na te stanowiska? Kiedy zostanie wybrany? Tutaj myślę ,że zgoda Ministra Sportu na odbycie Walnego Zjazdu 14 lutego nie zostanie cofnięta. Za pomyłkę w komunikacie PZTS, sporządzonym na gorąco po Zarządzie, serdecznie przepraszamy.
Ze sportowym pozdrowieniem Wojciech Waldowski
Tłumaczenia tego śląskiego działacza pozostawię bez zbędnego komentarza.