– Terni jest dla Polaków szczęśliwym miastem – uważa trener reprezentacji Polski juniorów w tenisie stołowym Tomasz Krzeszewski. W piątek, 11 lipca, w tej włoskiej miejscowości rozpoczną się mistrzostwa Europy kadetów i juniorów.
– Olbrzymim sukcesem byłoby zdobycie medalu w turnieju indywidualnym. Oczywiście, jest to realne, mamy kilku juniorów grających na bardzo zbliżonym poziomie, którzy mogą zająć miejsce na podium – powiedział Krzeszewski.
– Terni jest dla nas szczęśliwym miastem. Właśnie tam przed siedmioma laty podwójnym złotym medalistą MEJ został Daniel Górak. W moim sportowym życiorysie takim ulubionym miejscem był Kraków. Dwukrotnie zdobywałem tam tytuł mistrza Polski seniorów – dodał szkoleniowiec, który od 1 sierpnia obejmie funkcję selekcjonera kadry seniorów.
34-letni Krzeszewski ma nadzieję, że pożegnanie się z zespołem narodowym juniorów będzie bardzo udane. – Byłbym zadowolony, gdyby polska drużyna sięgnęła po medal. Na podobne osiągnięcie stać nasze deble – stwierdził.
W juniorskiej ekipie są: Piotr Chodorski (rocznik 1991), Mateusz Gołębiowski (90), Paweł Fertikowski (90), Patryk Jendrzejewski (90) i Patryk Chojnowski (90). – Niestety, nie wszyscy są stuprocentowo zdrowi. Mam na myśli Chodorskiego, który ma problemy z kręgosłupem i z tego względu mniej trenuje. Po turnieju musi poddać się długoterminowemu leczeniu – przyznał Krzeszewski.
Oprócz Krzeszewskiego, sztab szkoleniowy Polski na MEJiK tworzą Michał Dziubański, Marcin Kusiński i Xu Kai. – Kai odpowiada za juniorki, Dziubański – kadetów, zaś Kusiński – kadetki. Do pomocy będziemy mieli również kierownika reprezentacji, w przeszłości reprezentanta kraju Piotra Szafranka – zakończył Krzeszewski, w którego dorobku są trzy medale MEJ, w tym m.in. złoty w deblu z Lucjanem Błaszczykiem (Topolczany, 1992). /PAP/