Bogoria zadziwia Europę, ale nie popadamy w samozachwyt – uważa Tomasz Redzimski, trener zespołu z Grodziska Mazowieckiego, który jest rewelacją rozgrywek Ligi Mistrzów tenisistów stołowych. Mistrz Polski ma w dorobku cztery zwycięstwa i już zapewnił sobie awans do ćwierćfinałów.
„Z pewnością Bogoria zadziwia Europę, ale nie popadamy w samozachwyt, bowiem niektóre z wygranych spotkań mogły przecież zakończyć się naszymi porażkami. To były wyrównane gry” – powiedział PAP 33-letni Redzimski.
W kwalifikacjach do turnieju głównego warszawskiego Pro Touru gra dwóch podopiecznych Redzimskiego – Czech Martin Olejnik i Chińczyk Xu Wenliang (zgłoszony przez PZTS). Rozstawieni w zawodach są liderzy Bogorii – Wang Zeng Yi i Cheung Yuk z Hongkongu. „W jednej grupie eliminacyjnej trafili na siebie Olejnik i młody zawodnik Robert Floras, który trenuje i mieszka w Grodzisku. Przed pojedynkiem Olejnik ze śmiechem pytał, czy będę jemu doradzał, bowiem widział, że kilka godzin wcześniej asystowałem Florasowi. Oczywiście, odpowiedziałem, że pomogę Olejnikowi, bowiem jest pingpongistą Bogorii” – dodał szkoleniowiec.
Bogoria ma zapewniony awans do najlepszej ósemki klubów na kontynencie. Świetne recenzje zbierają Cheung Yuk, Wang Zeng Yi i Martin Olejnik. „Ostatni z wymienionych wyraźnie u nas odżył, a bardzo dobrze spisują się też dwaj pozostali. Z Cheungiem jest mały kłopot, bowiem mówi tylko po chińsku. Na szczęście wszystkie szczegółowe założenia taktyczne przekazuje mu Wang” -stwierdził Redzimski, który jako zawodnik był wicemistrzem Polski seniorów (1997), a wcześniej mistrzem kraju juniorów. Parę lat temu w MP ograł… Wanga, co było sporą niespodzianką. /PAP/