WR PZTS wydał komunikat w sprawie wyników postępowania wyjaśniającego, dotyczącego organizacji i przebiegu MPJ w Krakowie.
KOMUNIKAT NR 020/2012/2013 WYDZIAŁU ROZGRYWEK POLSKIEGO ZWIĄZKU TENISA STOŁOWEGO z dnia 18 czerwca 2013 roku w sprawie wyników postępowania wyjaśniającego, dotyczącego organizacji i przebiegu Mistrzostw Polski Juniorów w Krakowie:
W związku z krytycznymi uwagami, zgłaszanymi przez uczestników Mistrzostw Polski Juniorów, rozegranymi w Krakowie w dniach 9-12 maja 2013 roku, odnośnie organizacji tych zawodów, ze szczególnym uwzględnieniem przeprowadzonej kontroli sprzętu sportowego, Wydział Rozgrywek PZTS przeprowadził postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.
W wyniku przeprowadzonej analizy dostępnych dokumentów oraz informacji przekazanych przez zainteresowane osoby stwierdzono, że przy organizacji tegorocznych Mistrzostw Polski Juniorów, popełniono szereg błędów, które zaważyły na ocenie tych zawodów. Zastrzeżenia budzi niedopuszczalny brak na sali profesjonalnej opieki medycznej, a także brak przygotowania w stosownym czasie pomieszczenia do kontroli rakietek, zarządzanej przez Sędziego Głównego zawodów. Sporo nieporozumień wzbudziła także przeprowadzona kontrola rakietek na obecność szkodliwych substancji lotnych (VOC), która wykazała w przypadku szeregu zawodniczek i zawodników wynik negatywny, świadczący o stosowaniu przez te osoby niedozwolonych klejów lub środków tuningujących, skutkiem czego zostali oni, zgodnie z obowiązującym Regulaminem Rozgrywek PZTS, ukarani żółtymi kartkami, a w przypadku negatywnego wyniku kontroli po zakończeniu danego spotkania, także przyznaniem walkoweru dla zawodnika lub zawodniczki drużyny przeciwnej. Fakt ten wzbudził bardzo wiele uzasadnionych i nieuzasadnionych zastrzeżeń i
uwag. Część uczestników wystosowała do PZTS Otwarty Protest w tej sprawie. Jego treść została podana do publicznej wiadomości na stronie internetowej Wydziału Rozgrywek PZTS.
Należy z przykrością zauważyć, że zarówno intencja wspomnianego pisma, jak i jego treść świadczy jednoznacznie o próbie zbagatelizowania ewidentnych przypadków nieuczciwego, niezgodnego z obowiązującymi przepisami, sposobu przygotowania rakietek przez niektórych uczestników tegorocznych Mistrzostw Polski Juniorów. Przykładem może być tu próba kwestionowania wiarygodności zastosowanego urządzenia pomiarowego (MiniRAE Lite, typ PGM-7300), które jest aktualnie jedynym urządzeniem posiadającym atest ITTF do kontroli stężenia szkodliwych substancji lotnych (VOC) w rakietkach wykorzystywanych w tenisie stołowym (Racket Control Technical Leaflet T9). Wobec licznych zastrzeżeń odnośnie jakości zastosowanego sprzętu pomiarowego Wydział Rozgrywek PZTS pomimo posiadania oficjalnego atestu producenta, świadczącego o wiarygodności działania tego urządzenia, zwrócił się o dodatkowe sprawdzenie prawidłowości jego działania. Przeprowadzone badania kontrolne oraz stosowne dokumenty potwierdzające ich wyniki nie budzą żadnych wątpliwości, co do wiarygodności wyników pomiarów przeprowadzonych w czasie trwania Mistrzostw Polski Juniorów w Krakowie. Podobnie ma się sprawa z kwestionowaniem kompetencji osób, które zostały upoważnione do przeprowadzenia tej kontroli.
Zarzuty podnoszone w tej sprawie są całkowicie nieuzasadnione i nie mogą być podstawą podważania niekorzystnych wyników kontroli zainteresowanych zawodników i zawodniczek. Uwaga powyższa dotyczy w szczególności zawodnika UKS RETURN Piaseczno, Marka Badowskiego, w przypadku którego przeprowadzona kontrola dwukrotnie potwierdziła przekroczenie dopuszczalnej wartości stężenia VOC w obu okładzinach rakietki tego zawodnika.
W tym kontekście należy zaznaczyć, że niewątpliwe błędy organizacyjne, popełnione w czasie prowadzenia kontroli rakietek na obecność VOC, w żadnej mierze nie zmieniają jednoznacznie stwierdzonych faktów, świadczących o licznych przypadkach stosowania przez uczestników tegorocznych Mistrzostw Polski Juniorów niedozwolonych metod klejenia i „modyfikacji” wykorzystywanego w grze sprzętu sportowego.
W związku z powyższym Wydział Rozgrywek PZTS w pełni podtrzymuje wszystkie decyzje Sędziego Głównego zawodów podjęte w tej sprawie podczas zawodów. Jednocześnie Wydział Rozgrywek PZTS pragnie nadmienić, że zawodnicy mogą poddać się dobrowolnej kontroli swojego sprzętu w dniu zawodów, ale tylko w miarę istniejących możliwości, przy założeniu priorytetu dla kontroli realizowanej w ramach badań obowiązkowych.
Należy w tym miejscu jeszcze raz podkreślić, że zgodnie z punktem 2.4.8.11 obowiązującego regulaminu Rozgrywek, na wszystkich zawodach organizowanych pod egidą PZTS obowiązuje bezwzględny zakaz stosowania klejów, zawierających niedozwolone, szkodliwe dla zdrowia, substancje lotne. Ponadto pkt. 2.4.7 obowiązujących Przepisów Gry stanowi, że okładzina winna być stosowana bez jakiejkolwiek chemicznej, fizycznej lub innej obróbki. Stwierdzenie tego typu modyfikacji okładziny (np. stosowanie tuningu) powoduje konsekwencje analogiczne do przypadku stosowania klejów zawierających niedozwolone, szkodliwe dla zdrowia, substancje lotne. Tak więc, każdy zawodnik stosujący niedozwolone metody „modyfikacji” wykorzystywanego w grze sprzętu sportowego musi liczyć się z możliwością poniesienia stosownych konsekwencji, a intencją umożliwienia zawodnikom dobrowolnej kontroli rakietek nie jest bynajmniej chęć stworzenia im możliwości bieżącego sprawdzania potencjalnego stopnia zagrożenia konsekwencjami regulaminowymi, wynikającymi z próby nieuczciwego uzyskania przewagi w sportowej rywalizacji. Przy okazji wyjaśniania tej sprawy, Wydział Rozgrywek PZTS przeanalizował aktualny stan prawny omawianej kwestii i stwierdził, że aktualnie obowiązujące przepisy, zawarte w Regulaminie Rozgrywek PZTS są daleko niedoskonałe w tym względzie. Należy także przyznać, że fakt ten istotnie zaważył na przebiegu kontroli rakietek w czasie trwania tegorocznych Mistrzostw Polski Juniorów w Krakowie i powstaniu szeregu wątpliwości związanych z brakiem powszechnie dostępnej informacji na ten temat. Niewątpliwie duże emocje, powstałe przy tej okazji, były wynikiem kilkuletnich zaniedbań, które doprowadziły do powszechnego poczucia bezkarności zawodników i działaczy w tym względnie. W związku z powyższym Wydział Rozgrywek PZTS podjął działania mające na celu opracowanie stosownych zapisów, które dostosują polski stan prawny do standardów ITTF oraz zostaną uwzględnione w treści przygotowywanego Regulaminu Rozgrywek PZTS na sezon 2013/2014.
Przewidziane są także stosowne szkolenia z tego zakresu, które są już prowadzone przez Wydział Rozgrywek PZTS przy okazji centralnych zawodów rangi Mistrzostw Polski.
Osobną kwestią, wymagającą wyjaśnienia jest przebieg meczu pomiędzy drużynami juniorek GKTS Gdańsk oraz MKS „Cieszko” Cieszyn, który zakończył się wynikiem 3:1 dla drużyny GKTS Gdańsk. Zgodnie z decyzją Sędziego Głównego zawodów, Pana Henryka OLEKSIUKA, do kontroli zostały wytypowane rakietki zawodniczek, uczestniczących w grze deblowej: Aleksandry FALARZ i Joanny KIEDROWSKIE (obie GKTS Gdańsk) oraz Gabrieli LEGIERSKIEJ i Patrycji PASZEK z MKS CIESZKO Cieszyn. Wspomniana gra deblowa zakończyła się zwycięstwem drużyny GKTS Gdańsk w stosunku 3:1.
Przeprowadzone badania wykazały wynik negatywny w przypadku obu zawodniczek GKTS Gdańsk (Aleksandry FALARZ oraz Joanny KIEDROWSKIEJ), ponieważ stężenie lotnych związków organicznych (VOC), stwierdzone w czasie badania rakietek za pomocą atestowanego przez ITTF urządzenia o nazwie MiniRAE Lite przekroczyło wartość określoną przepisami ITTF jako dopuszczalną. Konsekwencją tego faktu było przyznanie obu zawodniczkom żółtych kartek oraz zweryfikowanie wyniku spotkania deblowego jako 3:0 dla drużyny przeciwnej (MKS CIESZYN Cieszyn), zgodnie z pkt. 2.4.8.11.2.2 obowiązującego Regulaminu Rozgrywek PZTS. Równocześnie obie zawodniczki (FALARZ i KIEDROWSKA) zostały zobowiązane, zgodnie z pkt. 2.4.8.11.2.1 do przedstawienia do kontroli rakietek zapasowych, których badanie dało wynik pozytywny.
W tej sytuacji wynik meczu uległ zmianie na 2:2 i zgodnie z obowiązującymi przepisami ITTF (Referee Directives regarding Racket Control, section 5 – Consequences of Failures In Compulsory Racket Control) Sędzia Główny zawodów, po konsultacji telefonicznej z członkiem Wydziału Rozgrywek PZTS Andrzejem MOCZKO, zarządził rozegranie kolejnej gry pojedynczej pomiędzy zawodniczkami Aleksandrą Falarz (GKTS Gdańsk) oraz Karoliną Lewandowską (MKS CIESZKO Cieszyn). Zawodniczka LEWANDOWSKA, pod wpływem swoich opiekunów, odmówiła przystąpienia do gry. Wobec powyższego faktu Sędzia Główny zawodów zweryfikował wynik tego spotkania jako 3:0 dla zawodniczki FALARZ z drużyny GKTS Gdańsk i ostatecznie wynik całego meczu jako 3:2 dla drużyny
GKTS Gdańsk.
Przeprowadzona analiza dostępnych dokumentów, wyjaśnienia złożone przez zainteresowanych oraz stanowisko Komisji Sędziowskiej Mistrzostw Polski Juniorów w omawianej sprawie wykazały, że:
– popełniony został niezamierzony błąd proceduralny przez Rafała UTYLSKIEGO, sędziego prowadzącego to spotkanie, polegający na tym, iż nie zabezpieczył on bezpośrednio po pojedynku deblowym rakietek uczestniczących w nim zawodniczek, a dokonał tego dopiero po zakończeniu meczu,
– konsekwencją tego faktu jest brak możliwości obiektywnego stwierdzenia, że zawodniczki FALARZ i KIEDROWSKA rozegrały pojedynek deblowy zakwestionowanymi w czasie kontroli rakietkami, a co za tym idzie konieczność zweryfikowania wyniku meczu w stosunku 3:1 dla drużyny GKTS Gdańsk, zgodnie z wynikiem uzyskanym przy stole, przy czym należy zaznaczyć, że powstała sytuacja nie została zawiniona przez Sędziego Głównego zawodów, ponieważ nie został on poinformowany o tym fakcie przez sędziego Rafała UTYLSKIEGO,
– w powyższym kontekście, adnotacja sędziego Rafała UTYLKSIEGO na protokóle zawodów, mówiąca, że kontrola rakietek odbyła się po pojedynku KRAJEWSKA (GKTS Gdańsk) – PASZEK (MKS CIESZKO Cieszyn), nie ma dla sprawy istotnego znaczenia, ponieważ gdyby rakietki zawodniczek uczestniczących w grze deblowej zostały prawidłowo zabezpieczone bezpośrednio po zakończeniu tego pojedynku, dalsze decyzje, podjęte w tej sprawie nie mogłyby budzić jakichkolwiek wątpliwości,
– na marginesie tej sprawy należy zaznaczyć, że stanowisko klubu MKS CIESZKO Cieszyn, sformułowane w tej sprawie, zawiera dwa błędy prawne:
– po pierwsze: z obowiązującego Regulaminu Rozgrywek PZTS, ani też ze stosownych przepisów międzynarodowych, w żadnym przypadku nie wynika odpowiedzialność zbiorowa drużyny za błędy poszczególnych zawodników,
– po drugie: z obowiązującego Regulaminu Rozgrywek PZTS (pkt.2.4.8.11.2.2) oraz stosownych przepisów międzynarodowych wynika wprost, że walkower wynikający z negatywnego wyniku kontroli rakietki, przeprowadzonej po spotkaniu, dotyczy konkretnego meczu rozgrywanego w ramach danego spotkania drużynowego, a ponadto zawodnik zostaje ukarany czerwoną kartką i wycofany z turnieju dopiero w przypadku, gdy nie przedstawi do kontroli rakietki rezerwowej, lub jeśli wynik jej badania będzie negatywny,
– powyższe uwagi nie zmieniają w niczym faktu, że przeprowadzona kontrola rakietek obu zawodniczek GKTS Gdańsk (Aleksandry FALARZ i Joanny KIEDROWSKIEJ) wykazała jednoznacznie negatywny wynik, czego konsekwencją są słusznie przyznane żółte kartki i konieczność przedstawienia do kontroli rakietek rezerwowych, której pozytywny wynik, zgodnie z obowiązującym Regulaminem Rozgrywek PZTS, upoważniał je do dalszego udziału w zawodach.
opracował Andrzej Moczko
Przewodniczący Wydziału Rozgrywek Polskiego Związku Tenisa Stołowego
Marek Przybyłowicz
Stanowisko MKS „CIESZKO” Cieszyn do komunikatu nr 020/2012/2013 Wydziału Rozgrywek PZTS z dnia 18.06.2013r. w części dotyczącej przebiegu meczu juniorek pomiędzy GKTS Gdańsk i MKS „Cieszko” Cieszyn.
Z treści w/w komunikatu wynika, że cały przebieg wydarzeń i podjętych decyzji był zgodny z obowiązującymi przepisami a „popełniony został niezamierzony błąd proceduralny przez Rafała Utylskiego, sędziego prowadzącego to spotkanie, polegający na tym, iż nie zabezpieczył on bezpośrednio po pojedynku deblowym rakietek uczestniczących w nim zawodniczek, a dokonał tego dopiero po zakończeniu meczu”.
W takim stwierdzeniu zawarta jest sugestia, że kontrola rakietek dotyczyła tylko zawodniczek pojedynku deblowego co w rzeczywistości jest ewidentnym kłamstwem, gdyż sędzia przed rozpoczęciem meczu zapowiedział kontrolę i po jego zakończeniu zostały pobrane i zabezpieczone rakietki wszystkich zawodniczek obu drużyn tego meczu. Powstaje w tym momencie pytanie czym miałyby grać zawodniczki w grze pojedynczej po grze podwójnej nie posiadając swoich rakietek. Pozostałe zarzuty merytoryczne pominięto milczeniem udając, że właściwie są bez znaczenia.
Znaleziono więc kozła a właściwie „koziołka ofiarnego”, gdyż w tej sytuacji nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń postawa sędziego prowadzącego to spotkanie.
Pozostały wywód to już tylko bełkot mający uzasadnić decyzję Sędziego Głównego podjętą po konsultacji telefonicznej (nowatorska forma podejmowania decyzji) z Panem Andrzejem Moczko.
Odpowiedzialność drużyny w kontekście poniesionych konsekwencji wynikających z przyznania walkoweru lub dyskwalifikacja całej drużyny znana jest nie tylko w tenisie stołowym. Nie ma sensu przywoływanie odpowiednich przepisów ale warto zauważyć, że autor tego „opracowania” nic nie wie o przypadkach ukarania całej drużyny walkowerem na skutek uczestnictwa w drużynie zawodnika nieuprawnionego z różnych względów do gry np. zawieszenia, braku licencji, stosowania niedozwolonego dopingu, niedozwolonego sprzętu czy orzeczenia dyskwalifikacji np. w biegach sztafetowych na skutek przekroczenia strefy zmian czy zgubienia pałeczki przez jedną z zawodniczek. Brak takiej wiedzy to nic nagannego tyle, że każdy może się kompromitować jak potrafi.
„Z obowiązującego Regulaminu Rozgrywek PZTS(pkt.2.4.8.11.2.2) oraz stosownych przepisów międzynarodowych (sic!) wynika wprost, że walkower wynikający z negatywnego wyniku kontroli rakietki, przeprowadzonej po spotkaniu, dotyczy konkretnego meczu rozgrywanego w ramach danego spotkania drużynowego”… Tego typu nieprawdziwe stwierdzenie to przejaw braku kompetencji lub zamiar zatuszowania niewłaściwej decyzji. Co wynika z tak twórczej interpretacji:
1. Żaden mecz w ramach turnieju drużynowego, bez względu na końcowy wynik nie jest zakończony w przypadku pomeczowej kontroli sprzętu.
2. Nie ma możliwości zweryfikowania wyniku całego meczu jako walkoweru dla jednej z drużyn ze względu na negatywny wynik kontroli rakietek.
3. Przepis o przyznaniu walkoweru z powodów j/w nie ma zastosowania w turnieju drużynowym a tylko w turnieju indywidualnym.
Ze zrozumieniem tego nie powinien mieć problemu nawet przeciętnie rozgarnięty gimnazjalista. Do jakiego absurdu prowadzi takie rozumienie tego przepisu oddaje przykład możliwy w praktyce, gdzie w meczu turnieju drużynowego zakończonym wynikiem 3:2 (nie ma znaczenia dla kogo) wszystkie uczestniczące w nim zawodniczki obu drużyn mają negatywny wynik kontroli rakietek. I co w takim przypadku? Jak ów ekspert dokonałby weryfikacji „konkretnych poszczególnych meczów w ramach jednego spotkania drużynowego”?. (Zastosowano manipulację słowną bo wystarczy porównanie z zapisem oryginalnym: „Stwierdzenie niewłaściwego kleju po lub trakcie spotkania skutkuje walkowerem w danym meczu i żółtą kartką”. Przestawienie tych członów było potrzebne do uzyskania zamierzonego efektu).
Według „znawcy tematu” (logicznie z tego wynika) po przedstawieniu prawidłowych rakietek cały mecz należałoby rozpocząć jeszcze raz od stanu 0:0 co jest rozwiązaniem z gatunku kabaretu. W takim przypadku możliwa jest tylko decyzja skutkująca obustronnym walkowerem. Przeprowadzona kontrola rakietek w trakcie lub po zakończeniu spotkania nie ma żadnego znaczenia dla końcowego orzeczenia w meczu turnieju indywidualnego jak i drużynowego.
Cieszyn 20.06.2013r.
Prezes MKS „Cieszko” Cieszyn
Waldemar Szczupak