Na kongresie ITTF, który odbył się podczas ostatnich mistrzostw świata w Zagrzebiu Komisja Techniczna wprowadziła natychmiastowy zakaz stosowania klejów zawierających trujące substancje – mówi oficjalne oświadczenie Wojciecha Waldowskiego z PZTS.
Zakaz miał obowiązywać z chwilą podjęcia decyzji, ale pierwsze kontrole miały rozpocząć się po 1 stycznia 2008r. W trakcie Pro Touru juniorów w Niemczech okazało się jednak, że przyrządy do badania rakietek działają wadliwie i trzeba podjąć kolejne badania nad ich udoskonaleniem. W związku z powyższym Polski Związek Tenisa Stołowego na dzień dzisiejszy nie podjął ryzyka zakupu wadliwego produktu.
Przypominamy jednak, że zakaz klejenia dla grup juniorskich cały czas obowiązuje. W momencie gdy na rynku pojawią się w pełni przetestowane maszynki pomiarowe PZTS dokona ich zakupu. Wyrywkowej kontroli będą podlegać turnieje ogólnopolskie, wojewódzkie, a także mecze ligowe.
Przypominamy równocześnie, że zakaz klejenia dla grup seniorskich będzie obowiązywał po 1 września 2008r.
Wiceprezes PZTS d/s sportowych
/-/ Wojciech Waldowski
Wygląda na to, że PZTS w ten sposób usprawiedliwia się i zarazem potwierdza, że nie jest technicznie przygotowany do tego przepisu. Zaciekawił mnie jeden z komentarzy dodanych w poprzedniej „wiadomości dnia” przez antka_imigranta2 z Warszawy.
oto treść:
Ciekawe, gdyż tzw skrzyneczki funkcjonują już od dobrych paru lat i cieszą się dużym zaufaniem komisji sędziowskiej ITFF, to skąd ta informacja. Oświadczenie WW potwierdza tezę, że PZTS i jego władze nie były przygotowane do wprowadzenia tego zalecenie ITFF, ba można przyjąć tezę, że nie zrobiono nic by w polskim środowisku pingponga uświadomić szkodliwość działania pewnych substancji. Nie chcę nic sugerować, ale być może konflikt interesu jest jedną z przyczyn takiego działania PZTS, że w sprawie kleju działa tak jak działa od paru lat.
Komunikat PZTS w sprawie klejenia nic nie wyjaśnia, nie kierunkuje sprawy nawet na okres przejściowy, podzielił pingpong na centralę i pozostali, to jest knot sprawczy, ale widocznie tak ma być, i w tej sprawie niema żadnego usprawiedliwienia dla Wiceprezesa PZTS ds. sportowych Wojciecha Waldowskiego, dla Przewodniczącego Wydziału Gier i Dyscypliny Sylwestra Małeckiego, ci panowie za tą sprawę winni złożyć natychmiast dymisję ze sprawowanych funkcji i wycofać się z działalności na szczeblu centralnym, bo szkodzą a nie budują.
Tym panom już dziękujemy.
antek_imigrant2