Niech wszystkie Samorządy, a szczególnie władze Polskiego Związku Tenisa Stołowego pamiętają,że weterani w większości uprawiają tenis stołowy za WŁASNE PIENIĄDZE i należy się im właściwy szacunek i opieka
Uważnie przeczytałem 55. komentarzy na stronie internetowej pingpong.com.pl i kilkadziesiąt e-maili do mojego artykułu: pt. Weterani pytają: Czy z nami jeszcze leci jeszcze pilot???
Wszystkie komentarze wskazują jak bardzo nasze środowisko weteranów jest zainteresowane we wszelkiego typu zawodach sportowych nie tylko w kraju, ale i za granicą i dlatego jest niezbędna pełna integracja ,oraz odpowiedzialna Rada Weteranów,która będzie dbała o nasz komfort uczestnictwa w zawodach organizowanych przez nas samych,oraz przez Polski Związek Tenisa Stołowego. Wiadomo jest,że Rada Weteranów zgodnie z Regulaminem Komisji PZTS z 11.08.2011. pt.”Rada Weteranów”-pkt1/przepisy Ogólne/ pkt.1.4 mówi/cytat/ „Kadencja Rady Weteranów jest równa z kadencją Zarządu Polskiego Związku Tenisa Stołowego”/ Ponieważ Zarząd PZTS został rozwiązany/odwołany/ w październiku 2012 r. – czyli od tego czasu Rada Weteranów nie istnieje i Pan Marek Przybyłowicz nie pełni już funkcji Przewodniczącego Rady Weteranów,o czym już napisał Prezes PZTS Pan Wojciech Waldowski w piśmie do Prezesa KOZTS z dnia 23.08.2013r. O tym fakcie dowiedziałem się przypadkowo z internetu./pismo to figuruje do dzisiaj/ Szkoda tylko,że nie powiadomiono nas Weteranów o tym fakcie w internecie na stronie AGAMARU ,lub PZTS.
Kolega Marian Wożniak podał w dniu 30.10,2013r na stronie internetowej pingpong.com.pl w swoim komentarzu skład całej byłej Rady Weteranów:
1/Marek Przybyłowicz – Przewodniczący
2/Marian Wożniak – Wiceprzewodniczący
3/Ryszard Banaszkiewicz – członek
4/Andrzej Gniewek – członek
5/Janusz Grajkowski – członek
6/Leszek Kucharski – członek
7/Krzysztof Piotrowski – członek
Oświadczył,że „Członkowie Rady nie mieli przydzielonych indywidualnych zadań tylko wspólnie pragną rozwijać amatorski tenis stołowy” itd. I TO BYŁ POWAŻNY BŁĄD. Wiadomo jest, że jeżeli grupa 7 osób nie odpowiada nawet teoretycznie za jakieś sprawy – czyli nikt nie odpowiada praktycznie za nic. I tak było w przypadku naszej Rady Weteranów i stąd słuszne pretensje koleżanek i kolegów. W swoim artykule podałem 7-tematów,którymi moim zdaniem winna się zająć przyszła wybrana Rada Weteranów:
1/Koordynacja z PZTS ogłoszonych terminów Grand Prix Polski,oraz innych turniejów./ Nie realny np. termin Grand Prix w Białystoku/
2/Koordynacja i uczestnictwo w turniejach Międzynarodowych Weteranów w tym Mistrzostwa Świata i Europy i organizacja wyjazdów grupowych
3/Ustalenie z organizatorami poszczególnych Grand Prix Polski wysokości nagród zgodnie z przyjętymi zobowiązaniami jakie złożyli do konkursu na organizację tych turniejów.
4/Poczynienie starań w celu pozyskania sponsorów szczególnie spośród firm produkujących sprzęt sportowy nie tylko w kraju/Ogłoszenie Przetargu/
5/Wykonanie i utrzymanie oddzielnej strony internetowej pod ustalonym tytułem np.”WETERANI TENISA STOŁOWEGO”, na której każdy zainteresowany „jednym kliknięciem”po otwarciu strony internetowej mógłby się dowiedzieć o wszelkich sprawach nas interesujących w których uczestniczą weterani i mógłby przekazać swoje spostrzeżenia i uwagi.
6/Wytypowanie osoby do kontaktu z Zarządem PZTS w sprawach dotyczących Weteranów.
7/Zweryfikowanie decyzji o obowiązkowym uczestnictwie minimum w 3-ch turniejach Grand Prix i wykupienia licencji,by móc uczestniczyć w Mistrzostwach Polski Weteranów.
Gdyby każdy z członków Zarządu byłej Rady Weteranów otrzymał przynajmniej jeden temat do bieżącej realizacji nie byłoby tych wszystkich problemów. W innym swoim komentarzu z dnia 29.10.2013 r. P. Marian podał bardzo ważną wiadomość, o której my Weterani „byliśmy niedoinformowani”/CYTUJĘ/
1/PZTS nie ma nic do Weteranów.To my Weterani mamy coś do PZTS
2/PZTS nie organizuje turniejów weteranów,tylko weterani sami.
3/PZTS nie wprowadził licencji tylko my sami
4/PZTS nie ma prawa i nie dysponuje kasą z naszych licencji,tylko Rada Weteranów podejmuje decyzje o koniecznych wydatkach
Biorąc powyższe pod uwagę to oświadczenie byłego wiceprzewodniczącego byłej Rady Weteranów p. Mariana Wożniaka i głosy Koleżanek i Kolegów wydaje się, że I-etap rozwiązań naszego problemu jest jasny. Polski Związek Tenisa Stołowego /jak w pkt. 1/ nic nie ma do Weteranów i możemy dalej współpracować na drodze partnerstwa. W tym układzie jako samodzielna Organizacja możemy przystąpić do ogłoszenia terminu wyborów Rady Weteranów po uzgodnieniu kandydatów z poszczególnych kat. wiekowych Przed przystąpieniem do ogłoszenia wyborów była Rada Weteranów winna przedstawić sprawozdanie ze swojej działalności,wraz z podaniem szczegółowych rozliczeń finansowych. Podnoszone przez Koleżanki i Kolegów tematy muszą być wyjaśnione przez byłą Radę Weteranów w ustalonym terminie.
Dziękuję Wszystkim za żywe zainteresowanie się naszymi problemami.
Adam Hnyda