Na początku listopada zapadła decyzja o zmianie organizatora II OTK seniorów. Władze DOZTS z poparciem PZTS-u Legnicę zamieniły na Brzeg Dolnym. Kulisy, jak się okazuje tej skandalicznej decyzji, za pośrednictwem strony internetowej Sławomira Karwatki przedstawił Przemysław Żak. Natomiast na stronie Dolnośląskiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego ukazał się odpowiedź Władysława Chrabąszcza, który odpowiada na zarzuty Żaka.
Nazywam się Przemysław Żak. Od niedawna jestem członkiem Zarządu DOZTS we Wrocławiu i pełnię funkcję sekretarza.
W związku z jednoosobowym podjęciem decyzji przez Prezesa DOZTS o wycofaniu się z organizacji II OTK Seniorów w Legnicy i przeniesieniu go do Brzegu Dolnego pragnę wyjaśnić kulisy tej decyzji.
Wraz z przyjęciem mnie do Zarządu zobowiązałem się do popularyzowania i propagowania tenisa stołowego w miejscach, gdzie jest on słabo rozpowszechniony lub wręcz nie istnieje, oraz do pozyskiwania na ten cel funduszy od sponsorów, urzędów, itp.W ślad za tą deklaracją zaproponowałem zorganizowanie II OTK Seniorów w Legnicy, gdyż tenis stołowy w tym mieście lata świetności ma już dawno za sobą. Po rozeznaniu możliwości organizacyjnych miasta i uzyskaniu deklaracji zainteresowania ze strony władz oraz samego prezydenta Pana Tadeusza Krzakowskiego, złożyłem w DOZTS propozycję ubiegania się o tę imprezę. Została ona zaaprobowana przez Zarząd w dniu 19.06.2007 r., który przesłał do PZTS kartę zgłoszenia imprezy oraz powierzył mi i mojemu ojcu Marianowi Żakowi funkcje organizatorów. Na początku września otrzymaliśmy z PZTS informację o przyznaniu nam turnieju. W konkursie kandydatura Legnicy zwyciężyła z Zawierciem głównie ze względu na to, że jest to nowe miejsce na pingpongowej mapie Polski. Ma to istotne znaczenie w związku z dalszym rozwojem wypadków.
Na początek chronologiczne zestawienie faktów:
03.07.2007 r. – wstępna rozmowa z Prezydentem Legnicy i Dyrektor hotelu „Arkadia”,
09.07.2007 r. – potwierdzenie rezerwacji z hotelu „Arkadia”,
12.07.2007 r. – spotkanie z Panią Dorotą Purgal – Wiceprezydent Legnicy (oprócz nas uczestniczył w nim również Prezes DOZTS), na którym omówiliśmy wszystkie szczegóły wraz z dofinansowaniem imprezy przez UM w Legnicy oraz zapoznaliśmy się z halą OSiR (wskazaliśmy potrzeby związane z organizacją II OTK – m. in. wzmocnienie oświetlenia hali),
18.09.2007 r. – ustalenie sposobu doświetlenia hali z dyrektorem OSiR,
20.09.2007 r. – właściwa rezerwacja miejsc hotelowych dla uczestników turnieju,
01.10.2007 r. – pismo do PZTS w sprawie wypożyczenia stołów,
01.10.2007 r. – pismo do dyrektora OSiR w sprawie doświetlenia hali,
07.10.2007 r. – telefoniczne ustalenie z firmą Modest zabezpieczenia turnieju 13 stołami Tibhar w przypadku braku odpowiedzi z PZTS,
10.10.2007 r. – pozytywna odpowiedź na pismo w sprawie światła
30.10.2007 r. – spotkanie z wicedyrektorem Wydziału Oświaty i Sportu p. Zbigniewem Rutką oraz dyrektorem OSiR p. Andrzejem Gąską,
31.10.2007 r. – posiedzenie Prezydium DOZTS. Dyskusja m. in. o preliminarzu, turnieju. Prezes DOZTS podpisał wreszcie prośbę do Prezydenta Legnicy o dofinansowanie turnieju,
02.11.2007 r. – spotkanie z Władzami Legnicy i przekazanie w/w pisma,
05.11.2007 r. – zgoda Prezydenta na patronat honorowy i wsparcie finansowe,
06.11.2007 r. – zgoda dyr. OSiR na bezpłatne wynajęcie hali na czas II OTK,
06.11.2007 – umowa wstępna na kompletne wyposażenie hali z firmą Modest (ze względu na tajemnicę handlową nie możemy jej ujawnić),
06.11.2007 r. – wycofanie się Prezesa DOZTS z organizacji II OTK w Legnicy.
Tak, w wielkim skrócie, wyglądały przygotowania do II OTK Seniorów w Legnicy.
Po otrzymaniu rekordowej dotacji z Urzędu Marszałkowskiego w kwocie 7000 zł na turniej, (dotychczas było to około 2000 zł) nagle zaczęło się niezrozumiałe dla nas stwarzanie problemów natury formalnej przez Prezesa DOZTS: a to nie ma jakiejś odpowiedzi z Urzędu Miejskiego lub podpisu, a to słabe światło na hali, a to brak sali rozgrzewkowej czy internetu. I to wszystko na miesiąc przed turniejem, gdy rozmowy o nim prowadzone były od czerwca. Przypominamy, że Prezes w połowie lipca był z nami na wizytacji w Legnicy i wówczas nie widział żadnych przeszkód. Ale szczytem był rzekomy brak stołów, na których miał być rozegrany turniej – takie było oficjalne uzasadnienie decyzji w piśmie przesłanym do Prezydenta Legnicy. Czy to nie jest śmieszne, że Prezes Związku Tenisa Stołowego wykazuje, zresztą niezgodnie z prawdą, iż nie posiada sprzętu do przeprowadzenia imprezy? W jakim świetle stawia nas to jako partnera do rozmów z kimkolwiek? Zbiegło się to również w czasie z uaktywnieniem przedstawiciela Brzegu Dolnego w zabiegach o przejęcie turnieju, co jest niezrozumiałe zwłaszcza, że wcześniej został mu przyznany III OTK. Jest oczywiście niemożliwe by jeden ośrodek dostał organizację aż dwóch z trzech tego rodzaju turniejów w sezonie, a Wydział Gier i Dyscypliny PZTS nigdy nie wyraziłby na to zgody.
Na marginesie dodamy, w odniesieniu do podnoszonych przez Prezesa kwestii, iż nowe (zapakowane fabrycznie) stoły marki Tibhar wraz z całym osprzętem zobowiązała się bezpłatnie przywieźć i wypożyczyć firma Modest z Łodzi, która zgodziła się sprzedać po turnieju kilka z nich na preferencyjnych warunkach. W tym celu zamieszczone zostało ogłoszenie na niezależnej pingpongowej stronie internetowej, wskutek którego, gdyby zawody się odbyły, nabywców znalazłoby 5 sztuk. Być może był to jeden z powodów rezygnacji Prezesa z imprezy gdyż, jak powszechnie wiadomo sklep, w którym pracuje Prezes nie sprzedaje sprzętu firmy Tibhar.
Jeśli chodzi o pozostałe „zarzuty” to oświadczamy, że odpowiedzi na nasze pisma nie budziły merytorycznie zastrzeżeń i wpływały w iście ekspresowym tempie (również w sprawie doświetlenia hali). Salę treningową zorganizowano by w bocznym pomieszczeniu gdzie, po rozwinięciu antypoślizgowej wykładziny, bez trudu zmieściłyby się 4 stoły. Koszty umowy z TP S.A. na podłączenie internetu w hali podczas turnieju dyrektor OSiR w Legnicy zobowiązał się pokryć ze środków własnych. Brak podpisu na piśmie z 05.11. wynikał z tego, że Prezydent w tak krótkim czasie (1 dzień roboczy) nie był w stanie oficjalnie odpowiedzieć na naszą prośbę, gdyż zmuszony był zasięgnąć porady swojego prawnika odnośnie formy udzielanej nam dotacji. Samo jej przyznanie i wysokość była już uzgodniona, o czym Prezes doskonale wiedział uczestnicząc w spotkaniu 12.07., stąd odpowiedź w formie projektu. Właściwą, tj. podpisaną przez Prezydenta, dyrektor jego gabinetu zamierzała przysłać nazajutrz jednak, z powodu decyzji Prezesa, nie zdążyła.
Chcemy nadmienić, że zarówno Prezydent jak i wszyscy legniccy urzędnicy od samego początku służyli nam niezbędną pomocą przy organizacji turnieju, a wszystkie sprawy załatwiali z należytą starannością – nieraz z dnia na dzień. Za to serdecznie Im dziękujemy i mamy nadzieję, że jedna nieprzemyślana decyzja Prezesa DOZTS nie przekreśli naszych starań o stworzenie dobrej atmosfery do reaktywacji tenisa stołowego w Legnicy.
Przez kilka ostatnich lat zarówno Prezes Zygmunt Sutkowski jak i Wiceprezes ds. organizacyjnych Władysław Chrabąszcz zgodnie twierdzili, że organizacja seniorskich OTK jest deficytowa i niełatwo znaleźć chętnych do ich przeprowadzenia. Wiceprezes zasugerował nawet, że musimy mieć jakieś niejasne kontakty z hotelarzami z Legnicy skoro tak nam na tej imprezie zależy. Jest to oczywiście nieprawda, ale być może W. Chrabąszcz mierzy wszystkich według siebie. Prezesi wykazywali, że podczas turniejów w Brzegu Dolnym i Nowej Rudzie DOZTS dokłada ze środków własnych niemałe kwoty. Tymczasem ostrożny preliminarz turnieju w Legnicy przewidywał zysk około 5000 zł a, czego obawiali się nasi Prezesi, nawet bez dotacji z Urzędu Miejskiego byłoby to 1000 zł. W pierwszym przypadku nic nie stałoby na przeszkodzie w zakupie z tych środków sprzętu dla klubów powiatu legnickiego – głównie jednakowych stołów, aby w przyszłości można tam było cyklicznie rozgrywać podobne turnieje. Ale widocznie nie to leży na sercu naszym włodarzom.
Na zebraniu Prezydium DOZTS w dniu 31.10.2007. obaj Prezesi podnieśli kilka, opisanych na wstępie kwestii, mając na celu zniechęcenie reszty członków do dalszego popierania decyzji Zarządu o organizacji tego turnieju – W. Chrabąszcz stwierdził również, że gdybyśmy zdecydowali się przenieść zawody do Brzegu Dolnego to „dziś jest ostatni dzień kiedy możemy to zrobić, bo z nowym miesiącem nie ma na to szans i wystarczy jeden telefon do kol. Malika”. Gdy to się nie udało, został nam wyznaczony czas do 06.11.2007 na uzupełnienie dokumentacji. Na środę 07.11. umówiliśmy się z Panami Prezesami na wyjazd do Legnicy celem oceny przygotowań do turnieju, czego świadkami byli członkowie Prezydium uczestniczący w zebraniu. Dziś Panowie Prezesi twierdzą, że o takim wyjeździe nie było mowy. Jak wynika z załączonych przez nas pism zadanie wykonaliśmy zgodnie z planem, ale Prezes nie czekając do końca wyznaczonego terminu ogłosił światu swą wolę we wtorek 06.11.2007 o godzinie 11 rano. Zrobił to samodzielnie – nie była to w żadnym razie decyzja Prezydium, jak napisał w piśmie do Prezydenta Legnicy. Dodamy jeszcze, że według Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej przy DOZTS Wiesława Wasylkowskiego, ani Prezydium, ani tym bardziej sam Prezes nie są władni do uchylenia uchwały Zarządu (na naszą sugestię zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Zarządu w tej kwestii Prezes nie zareagował, by kilka dni później zwołać Prezydium w sprawie drobnego incydentu podczas meczu III ligi).
8 listopada na oficjalnej stronie PZTS pojawił się Komunikat Organizacyjny II OTK Seniorów z podaniem lokalizacji Brzegu Dolnego. Z tego co udało nam się nieoficjalnie ustalić, nie konsultowano tego ani z Prezesem PZTS, ani z Przewodniczącym Wydziału Gier i Dyscypliny, o Zarządzie PZTS nie wspominając. Czyżby kolejna samowola naszych Prezesów, którzy mają za nic uchwały i konkursy organizowane przez PZTS? A swoją drogą ciekawe co na to Koledzy ze Śląskiego OZTS, którzy z kandydaturą Zawiercia również starali się o ten turniej? W związku z takim postępowaniem naszych „działaczy” Marian Żak czuł się w obowiązku wobec prawa oraz – jako Przewodniczący Krajowej Komisji Rewizyjnej PZTS – wobec Prezesa Śląskiego OZTS, poinformować go o naszej rezygnacji z turnieju w Legnicy. Jak widać decyzja naszego Prezesa przygotowywana była od dawna, bo jak wytłumaczyć nagłą gotowość Brzegu Dolnego? Ciekawi jesteśmy jakie względy za tym przemawiały? Jeśli jednak turniej odbędzie się w Brzegu Dolnym to mamy nadzieję, że zysk będzie porównywalny z prognozowanym w Legnicy. Może zostać przekazany na zakup sprzętu do ośrodków, w których go brakuje lub stworzenie nowych szkółek w innych miejscowościach, gdyż propagowanie tenisa stołowego to sztandarowe hasło głoszone przez naszego Prezesa.
W wyniku rezygnacji z turnieju w Legnicy – nie boimy się tego powiedzieć – na szkodę DOZTS i dolnośląskiego tenisa stołowego, stratę ponieśliśmy wszyscy. I nie chodzi tu tylko o finansowe aspekty, ale zwłaszcza o postrzeganie Związku na zewnątrz jako partnera do rozmów przez potencjalnych organizatorów i sponsorów pingpongowych imprez w przyszłości. Jeśli to, Panowie Prezesi, nie mieści Wam się w głowach, to może nadszedł już czas na zmianę warty? Może czas odświeżyć kadry promując ludzi, którzy nadążają za tempem dzisiejszego świata, umieją się w nim poruszać i mają nowe pomysły na odbudowanie potęgi dolnośląskiego tenisa stołowego?
Pozdrawiamy całą pingpongową Brać
Sekretarz DOZTS – Przemek Żak,
Przew. KKR PZTS – Marian Żak
Źródło: Oficjalna strona Sławomira Karwatki
Odpowiedz DOZTS-u:
Chora ambicja czy umyślne działanie na szkodę dolnośląskiego tenisa stołowego
Na stronach internetowych, które specjalizują się także w wyszukiwaniu afer i niesnasek w środowisku tenisa stołowego (to chyba nie o nas? red.), zostało opublikowane pismo, sygnowane przez syna i ojca, Przemysława i Mariana Żaków.
Sam idea wypuszczenia tego pisma nie ma zdrowych podstaw i jest przejawem szkodliwego działania na rzecz dolnośląskiego tenisa stołowego.
Na prośbę Przemysława Żaka w sierpniu, po długim wahaniu, Zygmunt Sutkowski podpisał (czego dzisiaj żałuje) wystąpienie do PZTS o przyznanie organizacji II OTK seniorów dla DOZTS Wrocław, ze wskazaniem lokalizacji na Legnicę.
Przemysław Żak i sekundujący mu ojciec Marian, podjęli się organizacji tego turnieju w Legnicy, szermując hasłem popularyzacji tenisa stołowego w Legnicy. Trzeba wiedzieć, że obaj panowie Żakowie mieszkają we Wrocławiu. Nie nawiązali oni żadnego kontaktu ze środowiskiem tenisa stołowego z Legnicy, które na miejscu mogło by im pomóc w organizacji tego turnieju.
W dniu 31. października 2007, czyli na miesiąc przed rozpoczęciem turnieju, Prezydium Zarządu DOZTS poprosiło Przemysława Żaka o przedstawienie informacji o przebiegu przygotowania organizacji II OTK seniorów. Trzeba wiedzieć, że zwyczajowo miesiąc przed rozpoczęciem turnieju na stronie internetowej PZTS jest podwieszany, przygotowany przez organizatorów, komunikat organizacyjny, określający lokalizację turnieju, zakwaterowania i warunki przeprowadzenia turnieju. Oprócz hoteli nie było innych danych, które są niezbędne do zamieszczenia w komunikacie organizacyjnym.
Na tym spotkaniu oprócz potwierdzenia zabezpieczenia zakwaterowania w prywatnych hotelach, panowie Żakowie nie przedstawili żadnego wiarygodnego dokumentu, gwarantującego sprawne przeprowadzenie imprezy. Nie przedstawiono rzetelnie zrobionego preliminarza, ani też gwarancji zabezpieczenia warunków przeprowadzenia II OTK seniorów (brak podstawowego sprzętu, brak sali treningowej, brak właściwego oświetlenia hali, brak internetu w hali, itp.).
Wyjaśnienia panów Żaków były tylko werbalne i w swoich wypowiedziach ciągle powoływali się na Prezydenta Legnicy, który ma im zapewnić warunki do organizacji tej imprezy.
Ponieważ nie było tych gwarancji na piśmie, na wyraźne życzenie Prezydium DOZTS Przemysław Żak zadeklarował się dostarczyć w piątek 2 listopada takie pismo. Bardzo dziwne pismo Przemysław Żak dostarczył do DOZTS w poniedziałek 5 listopada. Było to pismo na papierze firmowym Prezydenta Legnicy, ale bez żadnego podpisu i warunkujące przyznanie ewentualnej dotacji do imprezy od decyzji prawnika.
Wszystkie nasze dalsze zapytania o gwarancje były tylko potwierdzane słownie przez Przemysława Żaka.
Wobec braku jakiejkolwiek gwarancji prawidłowego przeprowadzenia II OTK seniorów, Prezydium Zarządu DOZTS podjęło w dniu 5 listopada (trzy i pół tygodnia przed rozpoczęciem turnieju) decyzję o przeniesienia imprezy, o którą występował DOZTS, a nie Panowie Przemysław i Marian Żakowie, z Legnicy do Brzegu Dolnego. W tym całym zamieszaniu mieliśmy szczęście, że hotel i hala w Brzegu Dolnym była tym czasie jeszcze wolna.
Po raz pierwszy w wieloletniej praktyce organizatora imprez w Brzegu Dolnym (30 centralnych i ponad 20 międzynarodowych) oraz współorganizatora wielu imprez międzynarodowych i centralnych w Polsce, nigdy nie spotkałem się z tak nieprofesjonalnym podejściem do organizacji poważnej imprezy. Brak pełnej wizji przeprowadzenia imprezy, brak znajomości wymogów organizacyjnych i regulaminowych, nienawiązanie kontaktu z osobami z lokalnego środowiska sportowego, ignorowanie opinii ludzi znających temat, zadufanie we własne umiejętności i nieomylność, opieranie zasad organizacji na przesłankach nie potwierdzonych realnymi gwarancjami.
Same gwarancje Prezydenta, które ostatecznie – do dnia przeniesienia imprezy – nie zostały potwierdzone, a na których panowie Żakowie budowali swoją wizję organizacji II OTK seniorów, nie wystarczą do organizacji poważnej imprezy. Do tego są potrzebni ludzie, którzy wiedzą jak to zrobić.
Mówienie, że nowy sprzęt (13 stołów, 9 numeratorów, 13 siatek, 9 stolików sędziowskich oraz 120 płotków) warty około 40 tysięcy złotych, bez wiarygodnej umowy z poważnym kontrahentem, zostanie dostarczony z Niemiec przez firmę Modest, jest naiwnością, w którą nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy. Czyżby zaplanowali przerzucenie całego tego sprzętu na trzy dni przed turniejem z Brzegu Dolnego do Legnicy?
Również mówienie, że impreza w Legnicy przyniesie zysk około 5 tysięcy złotych nie jest wiarygodne w ustach Przemysława Żaka, który już raz zorganizował jedną imprezę tenisa stołowego, na której DOZTS miał sporo zarobić, a dopłacił do niej 2 tysiące złotych. Dziwne jest też tłumaczenie panów Żaków, że chcą promować tenis stołowy, jak samo środowisko sportowe w Legnicy było zdziwione, że ludzie z Wrocławia „wciskają” im imprezę, do której organizacji nie mają praktycznie żadnych warunków.
Zastanawiające jest więc stanowisko Żaków, którzy formalnie nie byli organizatorami II OTK i nie oni odpowiadali za jego właściwą organizację; PZTS zlecił to DOZTS-owi. Nie panowie Przemysław i Marian Żakowie odpowiadają za właściwy poziom organizacyjny turnieju lub jego plajtę, lecz panowie Sutkowski i Chrabąszcz.
W swojej pysze pan Marian Żak (jakoby on był decydentem w tej sprawie, sic!) zadzwonił na Śląsk z propozycją, aby Zawiercie wzięło ten turniej do siebie, gdyż on nie chce, aby był zorganizowany w Brzegu Dolnym. Co za buta!
Co więc pchało Żaków do organizacji tego turnieju w Legnicy? Wątpliwa promocja, może korzyści materialne, czy też umyślne działanie na szkodę Dolnośląskiego Związku Tenisa Stołowego?
Zaciekłość z jaką walczą (wydzwaniali niemal do wszystkich decydentów Polsce oraz „spłodzili” rzekomą skargę) w przegranej sprawie, nie mając nigdzie poparcia (Prezydium PZTS zaakceptowało II OTK w Brzegu Dolnym), świadczy o tym, że nie jest to czysta chęć promocji tenisa stołowego w Legnicy. A więc co…?
Czy teraz z panami Przemysławem i Marianem Żakami, z ich urażoną ambicją i stwierdzoną ich działalnością na szkodę DOZTS, będą chcieli współpracować inni działacze z Dolnośląskiego Związku Tenisa Stołowego?
Władysław Chrabąszcz
Członek Zarządu DOZTS