14 lutego 2009 roku, a więc równo roku temu, Walne Zebranie Delegatów Polskiego Związku Tenisa Stołowego wybrało nowy Zarząd z Prezesem Andrzejem KAWĄ na czele.
Chociaż nigdy nie byłem członkiem sztabu wyborczego nowego Prezesa, relację z wyborów zatytułowałem żartem, będącym cytatem z wielkiej polityki: „Panie Prezesie, zadanie wykonane!”.
Już po 1 października 2009 roku internauci przypominali mi o tym fakcie kilkukrotnie, skutecznie powodując u mnie niemiłą czkawkę i poczucie wysoce niestosownego żartu połączonego ze wstydem.
Będąc zawsze przeciwnikiem kierowania naszego Związku przez dystrybutorów sprzętu do tenisa stołowego, w wyborze Andrzeja KAWY – jak tonący brzytwy – upatrywałem szansy na zrealizowanie „asprzętowej” wizji kierowania Związkiem…
Chociaż program oraz obietnice nowego Prezesa wydawały się już rok temu zbyt optymistyczne nie przepuszczałem, iż po 365 dniach mogę z całą stanowczością powiedzieć, że jest znacznie gorzej niż przed dniem 14 lutego 2009 roku…
Po wyborach starałem się wspierać nowe władze odbywając kilkadziesiąt spotkań oraz prowadząc kilkaset rozmów telefonicznych z członkami nowego Zarządu, a przede wszystkim Prezesem Andrzejem KAWĄ. W tym okresie najwięcej o niedociągnięciach w pracach nowego Zarządu i Biura dowiedziałem się właśnie od niego…
Upewniłem się też o jego niekompetencji i bezradności…
Będąc skutecznie namawiany do spolegliwości przez Ryszarda WEISBRODTA, z publiczną krytyką działań nowych władz powstrzymywałem się aż do lipcowej Rady Związku, która miała być początkiem nowego otwarcia. Ale nie była…
Od 1 października 2009 roku stałem się zagorzałym przeciwnikiem poczynań nowego Prezesa, czego dowodem niech będą m.in. problemy poruszane przeze mnie podczas dwóch spotkań z obecnym Ministrem Sportu i Turystyki Panem Adamem GIERSZEM.
W relacji z naszego ostatniego naszego spotkania w dniu 30 grudnia 2009 roku pisałem, iż w trakcie dyskusji poruszyliśmy następujące problemy:
– brak realizacji uchwał Walnego Zebrania Delegatów Polskiego Związku Tenisa Stołowego;
– niezgodne z prawem dysponowanie środkami na zadania publiczne zlecone przez Ministerstwo Sportu i Turystyki;
– łamanie ustawy o dostępie do informacji publicznej polegające m.in. na całkowitym utajnieniu kluczowych decyzji podejmowanych przez władze Związku;
– brak prawidłowego funkcjonowania systemu szkolenia;
– opóźnienia w wypełnianiu obowiązków wynikających z ustawy kodeks pracy;
– sprzeczne z ustawą o sporcie kwalifikowanym regulaminy wewnętrzne;
– sprzeczne z ustawą o sporcie kwalifikowanym tryby nadawania licencji;
– działanie na szkodę interesu Polskiego Związku Tenisa Stołowego poprzez podpisanie umowy spółki Polska Superliga Tenisa Stołowego Spółka z o.o.;
– nieprawidłowości w postępowaniach konkursowych;
– nieprawidłowości w postępowaniach przetargowych.
Z uwagi na moje mocne zaangażowanie w wyjaśnianie kulis nieprawidłowości w tzw. aferze hazardowej (Wprost, blog Brygidy Grysiak, kataryna.pl, Rzeczpospolita, blog Brygidy Grysiak) nie dotrzymałem słowa danego Panu Ministrowi, o przekazaniu Komisji Rewizyjnej PZTS materiałów dotyczących nieprawidłowości. Dobrze, że i bez tego Zarząd podjął działania naprawcze (m.in. realizacja uchwał z Walnego Zebrania Delegatów). Ale obietnicę wypełnię niebawem…
Jest oczywiste, iż wszelkie działania organizacyjne krytykantów w rodzaju (GĄSIORSKICH, PIWOWARSKICH, czy PRZYBYŁOWICZÓW) nie są w sumie najważniejsze w działalności Związku, którego solą i nadrzędnym celem powinno być SZKOLENIE.
Według programu wyborczego Andrzeja KAWY to właśnie szkolenie miało stać się osią, wokół której miała dokonać się oczekiwana od dawna integracja środowiska.
Niestety, ale systemu szkolenia w PZTS nie ma…
Zamiast szkolenia, integracji środowiska i transparentności działań mamy brak poszanowania prawa, niekompetencję, arogancję, zakłamanie i brak szacunku…
Wszelkie ambitne próby podejmowane przez Wiceprezesa ds. Sportowych Tadeusza SZYDŁOWSKIEGO są z góry skazane na porażkę, bo w tym wszystkim brak jeszcze jednej – może najważniejszej – rzeczy: osobistego autorytetu.
Niezrozumiałe, iż od wielu lat poza orbitą zainteresowań decydentów Polskiego Związku Tenisa Stołowego w zakresie myśli szkoleniowej i wykorzystania ich bogatego doświadczenia pozostają tak wspaniałe postacie polskiego tenisa stołowego jak: Danuta CALIŃSKA, Barbara i Roman KOWALSCY oraz Janusz KUSIŃSKI (ojciec Marcina i dziadek Klaudii).
Nikt nie korzysta z rad doświadczonych poprzednich Prezesów PZTS: Adama GIERSZA -obecnego Ministra Sportu i Turystyki i Jerzego DACHOWSKIGO – założyciela Wyższej Szkoły Trenerów Sportu.
Skandalem jest fakt, iż poza strukturami Związku pozostają także (w kolejności alfabetycznej): Jerzy GRYCAN, Andrzej JAKUBOWICZ, Jarosław KOŁODZIEJCZYK, Zbigniew LISZEWSKI, Leszek KUCHARSKI, Zbigniew NĘCEK, Marek RZEMEK, Zbigniew STEFAŃSKI (walczący od lat o wzrost autorytetu zawodu trenera), Longin WRÓBEL (zrezygnował w marcu 2009 z funkcji Przewodniczącego Rady Trenerów).
W październiku 2009 roku pisemną rezygnację z funkcji Przewodniczącego Rady Trenerów złożył Tomasz REDZIMSKI, ale jej treści – pomimo ustaleń – Prezes Andrzej KAWA nie upublicznił…
Podobnie nie została podana do publicznej wiadomości rezygnacja z funkcji trenera kadry juniorów złożona w ostatnich dniach przez Marcina KUSIŃSKIEGO.
Nerwowe ruchy w biurze Związku
Do katastrofy w systemie szkolenia dołączyć należy utratę kontroli przez Prezesa Andrzeja KAWĘ nad działaniami organizacyjnymi Biura Polskiego Związku Tenisa Stołowego.
W ostatnim okresie Prezes podjął próbę zainstalowania w Biurze kierownika hali na Torwarze – znanego działacza koszykówki Pana Jerzego LESZCZYŃSKIEGO, który miał przejąć obowiązki od Dyrektora Biura w zakresie kontaktów z Ministerstwem Sportu i Turystyki dotyczących realizacji umów pomiędzy stronami. Po 5-dniowym okresie próbnym Pan Jerzy LESZCZYŃSKI zrezygnował…
Prezes Andrzej KAWA podpisał dokument zmieniający warunki finansowe umowy o pracę Dyrektora Biura Pana Wojciecha KLIMASZEWSKIEGO. Problemem pozostaje fakt, iż nikt z pozostałych członków Zarządu nie ma zamiaru złożenia drugiego – wymaganego przepisami prawa – podpisu.
Chyba nie ma się co dziwić, bowiem podpisany przez Prezesa Andrzeja KAWĘ dokument nie zawiera żadnego uzasadnienia…
Do najnowszych poczynań Prezesa nikt nie chce przykładać ręki…
Pani Wanda KOŁODYŃSKA jest najstarszym stażem pracownikiem Biura i jego prawdziwą ikoną. Jednakże Prezes Andrzej KAWA prowadząc ożywione poszukiwania i rozmowy z następcami Pani Wandy dał dobitny dowód, iż nie widzi szans na dalszą współpracę z Panią Wandą.
Pani Wando! Proszę się nie martwić! Prędzej Pan Prezes Andrzej KAWA wyleci ze Związku, niż uda mu się Panią zwolnić! Wiedząc co zrobiła Pani dla Związku, będziemy Pani bronić!
W Związku praktycznie nie ma pieniędzy….
Według powyborczych oświadczeń Prezesa Andrzeja KAWY „dług związku ma sześć cyfr, a pierwsza z nich jest w okolicach trójki”. Na lipcowej Radzie Związku okazało się, iż była to nieprawda.
Prezes Andrzej Kawa do dzisiaj nie odpowiedział na list otwarty Wojciecha WALDOWSKIEGO.
Kompletne fiasko buńczucznych zapowiedzi w zakresie perspektyw pozyskania środków dla Związku przedstawianych przez Członka Prezydium PZTS Pana Mariusza BARUCHA odpowiadającego za sponsoring marketing spowodowało, iż przyszłość sytuacji finansowej Związku nie rysuje się w różowych kolorach…
Całkiem odmienna przyszłość rysuje się przed kierowaną również przez Pana Mariusza BARUCHA Spółką Polska Superliga Tenisa Stołowego Spółka z o.o…
W sytuacji braku sprawnego systemu szkolenia w PZTS, ewentualna kontrola z Ministerstwa Sportu i Turystyki wykazałaby z pewnością nieprawidłowości w zakresie wykorzystania środków publicznych niezgodnie z podpisanymi umowami pomiędzy Ministerstwem a Polskim Związkiem Tenisa Stołowego…
Ciekaw też jestem, czy na konta zwycięzców listopadowego Pro Touru wpłynęły już nagrody pieniężne przekazane przez Polski Związek Tenisa Stołowego?
W związku ze krytyczną oceną sytuacji w Polskim Związku Tenisa Stołowego apeluję do Prezesa Andrzeja KAWY o złożenie rezygnacji z funkcji Prezesa PZTS oraz podjęcie przygotowań do zwołania Nadzwyczajnego Zebrania Delegatów Polskiego Związku Tenisa Stołowego w celu wyboru nowego Prezesa Związku !!!
Marek Przybyłowicz
agamar.pl/ts