W Białymstoku doszło do bardzo ciekawej konfrontacji dwóch drużyn ekstraklasy, w zaległym meczu 5. kolejki ekstraklasy mężczyzn. Beniaminek rozgrywek – FCB BARUCH DOJLIDY WSFiZ Białystok spotkał się z aktualnym mistrzem Polski – LKS ODRA Głoska.
Spotkanie to chwilami stało na bardzo wysokim poziomie. Zawodnicy obu drużyn stworzyli ciekawe i bardzo dramatyczne widowisko, które rozstrzygnęło się dopiero w siódmej partii.
Ale może od samego początku.
W pierwszej grze do stołów podeszli liderzy obu zespołów: Paweł Chmiel z Białegostoku i Tang Yu z Głoski. To spotkanie było najbardziej emocjonującym widowiskiem tego wieczoru. Zawodnicy zaprezentowali momentalnie kosmiczny poziom. Liczba pięknych akcji przewyższyła proste błędy. Ale niestety, to właśnie proste błędy zadecydowało o zwycięstwie w tym spotkaniu. Mecz wygrał Tang Yu 3:2.
W drugim pojedynku zobaczyliśmy Marcina Czerniawskiego i Piotra Chodorskiego. Przed spotkaniem, obstawiłbym na Chodora. Jest to zawodnik robiący ciągłe postępy. Niestety, Chodorski nie zaprezentował się w tym meczu zbyt dobrze. Nie chodzi mi o grę, ale o jego zachowanie. Piotr ma ewidentny problem z samym sobą, musi popracować nad psychikę, bo czasami pingpong w jego wykonaniu jest bajeczny. Chodorski to spotkanie przegrał już w pierwszym secie, w którym to Czerniawski rozbił całkowicie swojego rywala, oddając mu zaledwie trzy punkty. Dwa kolejne sety były już tylko formalnością, szczególnie w końcówkach, w których to Czerniawski zachował więcej zimnej krwi.
O zwycięstwie w trzeciej odsłonie tego meczu, zadecydował pierwszy set, w którym to Piotr Chmiel na przewagi pokonał Błażeja Sucha. Ten set ustawił całe spotkanie, zupełnie inaczej byłoby, gdyby wygrał go Such. Tak się jednak nie stało. Po „brzydkiej” grze Chmiel pokonał Sucha 3:1.
Deble rządzą się swoimi prawami, trudno było wskazać faworyta. Jako że mecz był rozgrywany w Białymstoku, to w roli uprzywilejowanej widziałem w tym meczu białostoczan. I tak było – przynajmniej na początku. Paweł Chmiel i Marcin Czerniawski wygrali dwa pierwsze sety. Kiedy wydawało się, że Piotr Chodorski i Tang Yu poddadzą pojedynek, nagle coś się stało. Jakieś przebudzenie u zawodników gości. Grali o niebo lepiej niż w dwóch poprzednich setach, wygrywając trzy kolejne i mecz 3:2.
Po deblu przyszedł czas na kolejne gry indywidualnej. W pierwszej z nich Paweł Chmiel bez większych problemów, praktycznie czyhając tylko na błąd przeciwnika, ograł Piotra Chodorskiego. W drugiej Tang Yu z małymi problemami w drugim secie ograł Piotra Chmiela. O zwycięstwie w tym meczu zadecydował ostatni, siódmy pojedynek.
A w nim Marcin Czerniawski zmierzył się z Błażejem Suchem. Pierwszego seta zgodnie z przewidywaniami wygrał Czerniawski. Jednak w kolejnych zawodnik gospodarzy nie wytrzymał kondycyjnie. Był wolniejszy i jakby obolały. Wykorzystał to Such, który wypunktował swojego rywala. Błażej wygrał 3:1, dzięki czemu zapewnił zwycięstwo LKS Odrze Głosce w meczu przeciwko BARUCH DOJLIDY WSFiZ Białystok 4:3.
Spotkanie to będziecie mogli obejrzeć na antenie PingPongTV.PL.
Wyniki:
FCB BARUCH DOJLIDY WSFiZ Białystok – LKS ODRA Głoska 3:4
Paweł Chmiel – Tang Yu 2:3 (11-8,11-13,11-7,8-11,5-11)
Marcin Czerniawski – Piotr Chodorski 3:0 (11-3,11-9,11-9)
Piotr Chmiel – Błażej Such 3:1 (18-16,11-7,6-11,11-9)
Paweł Chmiel – Piotr Chodorski 3:0 (11-9,11-9,11-3)
Piotr Chmiel – Tang Yu 0:3 (7-11,15-17,7-11)
Marcin Czerniawski – Błażej Such 1:3 (11-6,6-11,8-11,10-12)
Chmiel/Czerniawski – Chodorski/Yu 2:3
Foto: Ireneusz Kanabrodzki