W najciekawszym meczu 4. kolejki ekstraklasy kobiet, KU AZS AJD Częstochowa pokonał KS Bronowiankę Kraków 3:0.
Wyniki 4. kolejki:
KU AZS AJD Częstochowa – KS BRONOWIANKA Kraków I 3:0
Wang Qian – Marta Piłka 3:2 (10-12,11-6,11-3,9-11,11-3)
Agata Pastor – Anna Janta-Lipińska 3:1 (12-10,11-13,11-3,11-9)
Weronika Walna – Renata Gumula 3:0 (11-9,11-6,11-1)
SKTS BEST-CHEM Sochaczew – ARBET LUKS Stawiguda 3:0
Zhao Xia – Dong Rui Fang 3:1 (11-7,8-11,11-7,11-8)
Antonina Szymańska – Paulina Narkiewicz 3:1 (14-12,7-11,11-6,11-6)
Natalia Partyka – Dominika Dąbrowska 3:0 (11-8,13-11,11-6)
MUKS START Nadarzyn – KU AZS UE Wrocław 3:0
Xu Jie – Anna Żak 3:0 (11-3,11-1,11-5)
Yan Xiaoshan – Li Qianqi 3:1 (9-11,11-5,11-7,11-7)
Natalia Bąk – Daria Łuczakowska 3:0 (11-7,11-4,11-4)
KTS Tarnobrzeg – MKSTS Polkowice 3:0
Zhou Xiao – Lenka Harabaszova 3:0 (11-1,11-6,12-10)
Li Qian – Yu Ying 3:0 (11-9,11-5,11-4)
Hana Bartosova – Katarzyna Grzybowska 3:0 (11-6,11-7,11-4)
GKS GORZOVIA MEDBUD Gorzów – PKS RAFAELLO Kazimierza Wielka 3:1
Liu Li – Agata Kocela 3:0 (11-1,11-5,11-2)
Natalia Balicka – Magdalena Sikorska 2:3 (11-9,13-15,8-11,11-9,7-11)
Marta Smętek – Ewelina Krawczuk 3:1 (11-5,9-11,11-9,11-8)
Liu Li – Magdalena Sikorska 3:0 (11-9,14-12,11-7)
Pozostałe rezultaty oraz aktualną tabelę znajdziecie w dziale WYNIKI.
Komentarz do meczu Sochaczew – Stawiguda:
W meczu 4. kolejki SKTS Sochaczew pokonał we własnej hali LUKS Stawigudę 3:0. Spotkanie to poprowadził Jerzy Wiatr. Pomimo jednostronnego pojedynku nie zabrakło zarówno emocji, jak i kontrowersji. W pierwszej partii Zhao Xia spotkała się z Dong Rui Fang. Dong przegrała pierwszego seta, ponieważ nie odebrała żadnego serwisu Zhao, dzięki czemu Chinka z Sochaczewa zdobyła sześć punktów W drugim secie Dong poprawiła swoje przyjęcie oraz serwis, co spowodowało jej wygraną w tej odsłonie. To było wszystko, na co było stać tego dnia Dong. Zhao wygrała dwa kolejne sety i mecz 3:1. W drugim pojedynku, jak się później okazało najciekawszym, Antonina „Tosia” Szymańska spotkała się z Pauliną Narkiewicz. Pierwszy set był bardzo dramatyczny, pomimo piłki setowej dla Narkiewicz, to Tosia cieszyła się z wygranej. Drugi set należał do Pauliny, którego wygrała do 7. W trzeciej odsłonie Tosia pozwoliła Narkiewicz zdobyć tylko sześć punktów. Natomiast w czwartym secie sochaczewianka przegrywała już 0:5, ale zaczęła w fenomenalny sposób odrabiać straty. Najpierw z 0:5 na 4:5, by zdenerwować tym Narkiewicz, która zdaniem kibiców za takie zachowanie powinna dostać żółtą kartkę, by ostatecznie wygrać 11:6 i mecz 3:1. W trzecim spotkaniu Natalia Partyka zagrała Dominiką Dąbrowską. Mecz zaczął się od prowadzenia Partyki 5:0, lecz Dąbrowska walczyła i doprowadziła do 4:5. Jednak kolejne punkty zdobyła Partyka, utrzymując przewagę, i wygrała 11:8. Prawie przez cały drugi set prowadziła zawodniczka ze Stawigudy, ale przy wyniku 10:9 dla Dominiki jednemu z kibiców zadzwoniła komórka, przez co Dąbrowska zdekoncentrowała się, dzięki czemu sochaczewianka odzyskała wiarę w zwycięstwo. Przy stanie 11:10 dla Natalii, zepchnięta do obrony Dąbrowska obroniła kilka piłek setowych i przy 4 ataku Natalii zdarzyła się bardzo kontrowersyjna sytuacja. Według wszystkich zgromadzonych na sali, piłka po zagraniu Partyki trafiła w stół, jednak sędzia był innego zdania. Kibice zaczęli krzyczeć, wyzywać sędziego. Mimo tych kontrowersji, Partyka wygrała tego oraz następnego seta i mecz 3:0.
Dawid Wilamowski