Bronowianka Kraków nie zagra w ekstraklasie tenisa stołowego kobiet! Sezon rusza w najbliższą sobotę, a dziś (1 września) klub ze względów finansowych wycofał drużynę z najwyższej klasy rozgrywkowej. Zawodniczkom, które mają podpisane kontrakty zaproponowano ich polubowne rozwiązanie. Tak kończy się 20 lat wspaniałej historii pingpongowej Bronowianki.
Z trzema zawodniczkami, które czekały na zaległe wypłaty, spotykali się we wtorek i środę prezes Jan Hrynczuk oraz wiceprezesi Robert Mikulski i Marek Kępa. Marta Piłka, Antonina Szymańska i Marta Smętek usłyszały od nich, że klub jest tak zadłużony, że nie będzie w stanie wywiązać się z kontraktów. Przy ponownym spotkaniu prezesi przekazali, że drużyna zostanie wycofana z ekstraklasy. – Dziś otrzymaliśmy pismo z Bronowianki o wycofaniu drużyny z ekstraklasy. Jest już bardzo późno, nie będziemy zapełniać wolnego miejsca – powiedział nam Tadeusz Szydłowski, wiceprezes PZTS.
Zawodniczkom zaproponowano podpisanie porozumień, w których zgodzą się na wypłatę części wynagrodzeń wynikających z kontraktów w kilku ratach i odstępują od reszty roszczeń. Na razie takiej ugody nie podpisały. Teraz nie mogą już zmienić barw klubowych.
W tenisie stołowym jest tylko jedno okienko transferowe i skończyło się 30 czerwca. Kto nie zmieni barw w tym terminie, musi czekać rok. Przepisy PZTS mówią jednak, że przy likwidacji sekcji w klubie, zawodnik od drugiej rundy może reprezentować nowe barwy. W Bronowiance do likwidacji sekcji jeszcze nie doszło, nie wiadomo więc czy likwidacja drużyny będzie uznana za okoliczność umożliwiającą zmianę barw. Inna rzecz, czy teraz udałoby się zawodniczkom znaleźć kluby. O ile reprezentantka Polski Szymańska może mieć z tym mniejszy kłopot, o tyle Piłce i Smętek nie będzie łatwo. Kluby zaplanowały budżety i zakontraktowały zawodniczki już dawno temu.
Więcej informacji o rezygnacji znajdziecie na stronie Sportowego Tempa.