Zajęcie trzeciego miejsca w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów, równoznaczne z awansem do ćwierćfinału Pucharu ETTU, to cel tenisistów stołowych Bogorii Grodzisk Mazowiecki.
W piątek, 13 listopada (godz. 19) mistrzowie Polski zmierzą się na wyjeździe z triumfatorem LM w poprzednim sezonie Borussią Duesseldorf.
Będzie to czwarty występ Bogorii w obecnym sezonie Champions League. Na koncie zespołu trenowanego przez Tomasza Redzimskiego są same porażki (po 1:3 z Borussią, hiszpańską Cajagranadą i francuskim Hennebont). Przeciwko Borussii podwarszawski zespół zagra w składzie: Wang Zeng Yi, Daniel Górak, Robert Floras.
W Bogorii zabraknie reprezentantów Hongkongu Cheung Yuka i Ko Lai Chaka. Prezes klubu Dariusz Szumacher przyznał, że jest rozczarowany postawą zagranicznych pingpongistów. – Cheung Yuk raz w ogóle nie przyjechał, innym razem zaprezentował się słabo. Dlatego spróbujemy powalczyć w Duesseldorfie krajowym składem. Realnie oceniając walczymy o trzecią pozycję w grupie, która umożliwi grę w ćwierćfinale Pucharu ETTU – przyznał.
Być może przeciwko mistrzowi Polski nie wystąpi Timo Boll, który w tym tygodniu w Stambule reprezentuje Europę w konfrontacji z Azją.
Rok temu Bogoria w debiucie w LM wygrała cztery spotkania z rzędu i zakwalifikowała się do ćwierćfinału rozgrywek. Szanse na powtórzenie sukcesu są nikłe. /PAP, Onet/