Pod znakiem zapytania stoi występ Wang Zeng Yi (Bogoria Grodzisk Mazowiecki) w zaplanowanym na 4 grudnia (godz. 19.00) meczu Ligi Mistrzów tenisistów stołowych przeciwko francuskiej drużynie GV Hennebont. Wicemistrz Polski wciąż narzeka na bóle pleców.
– Wang poddawany jest intensywnym zabiegom i mamy nadzieję, że zagra w piątek. Nie odpuszczamy rywalizacji o trzecie miejsce w grupie, premiowane startem w Pucharze ETTU – powiedział prezes podwarszawskiego klubu Dariusz Szumacher.
Problemy z plecami Wang miał także podczas ubiegłotygodniowych zawodów z cyklu ITTF Pro Tour w Warszawie. Niemal do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy wystąpi w hali Torwaru.
Bogoria po czterech porażkach z rzędu zajmuje ostatnie, czwarte miejsce w grupie D. Na wyjeździe przegrała z GV Hennebont 1:3, a jedyny punkt zdobył Wang, który pokonał mistrza olimpijskiego z Aten Koreańczyka Ryu Seung Mina 3:2 w setach.
Być może do Polski francuski zespół przyjedzie bez jednego z asów – Kalinikosa Kreangi. W niedzielę grecki pingpongista bez powodzenia startował w turnieju w Levallois (w ćwierćfinale uległ Austriakowi Wernerowi Schlagerowi 1:3), a już następnego dnia stawił się w rosyjskim Sankt Petersburgu, gdzie rozgrywany jest Superpuchar. W pierwszym dniu pokonał m.in. mistrza Europy Duńczyka Michaela Maze’a 4:0 i awansował do najlepszej czwórki. /PAP, Onet/