ASTS Olimpia-Unia Grudziądz mógł grać w barażach o utrzymanie się w 1. lidze, a w przypadku wygranej utrzymałby się w tych rozgrywkach. Niestety, zespół z Grudziądz w ostatniej chwili, z niewyjaśnionych przyczyn, wycofał się z meczów barażowych, czym umożliwił drużynie AZS Politechnika Śląska Gliwice (prezesem tej ekipy jest Wojciech Waldowski – wiceprezesa PZTS) utrzymanie się w 1. lidze.
Zgłoszenie zespołu do rozgrywek na każdym poziomie sportowym oznacza obowiązek gry zgodnie ustalonym kalendarzem, z każdą drużyną zgłoszoną do tej samej grupy.
Nie przystąpienie do meczu oznacza zazwyczaj walkower, a jak walkower to i oczywiście także różnego rodzaje kary – administracyjne i finansowe.
Jednakże nie w każdym przypadku, bo oto mamy taką sytuacje, że w sezonie 2007/2008 po zakończeniu 2 rundy I ligi mężczyzn, zgodnie z regulaminem wyznaczono gry barażowe o utrzymanie się w I lidze.
Jedną z par barażowych to drużyna z I ligi gr. płd. AZS Politechnika Śląska Gliwice i z drugiej strony drużyna z I ligi gr. płn. Olimpia-Unia Grudziądz II. Drużyna Olimpii – Unia Grudziądz II, jest w sytuacji takiej, że w wyniku spadku z ekstraklasy jej I drużyny i tak się w I lidze utrzymuje i postanawia z rezygnować z rozgrywek barażowych.
W takiej sytuacji AZS Politechnika Śląska Gliwice drużyna Wojciecha Waldowskiego utrzymuje się w I lidze.
Bez wysiłku, bez problemu, kochane dziecko naszego Wiceprezesa PZTS zostało w I lidze.
Tylko czy to jest zgodne z regulaminem?
Gdyby spojrzeć formalnie na sprawę i zgodnie z duchem sportowej rywalizacji, złożenie przez Olimpię Grudziądz rezygnacji z gry barażowych oznacza po prostu wycofanie się z rozgrywek I ligi zgodnie z obowiązującym regulaminem /2.4.9.16 Drużynę wycofującą się z rozgrywek traktuje się jako spadkowicza z danej klasy rozgrywkowej. Drużyna ta nie otrzymuje punktów do współzawodnictwa PZTS/, i nie ważne, że stało się to w ostatniej fazie po skończeniu rozgrywek grupowych, gry barażowe o utrzymanie się w I lidze nie są sprawa przypadkową, ale stałym elementem rozgrywek grupowych. Ponadto zakończenie rozgrywek następuje po oficjalnym komunikacie WGiD, do czasu gdy tego komunikatu brak, rozgrywki się toczą. Rezygnacja Olimpii – Unii Grudziądz II z baraży według wielu specjalistów otworzyło drogę klubowi KS ATS do udziału w tych barażach, gdyż to zespół z Grudziądza w wyniku swego działania definitywnie spada z rozgrywek I ligowych.
Jednakże WGiD PZTS ma nie pierwszy raz problemy z prawidłową interpretacją Regulaminu Rozgrywek PZTS i dokonuje interpretacji przyjaznej dla drużyny z Gliwic, czym gwałci zasady sportowej rywalizacji, ducha olimpizmu.
Jak się powinien zachować PZTS w tej sytuacji, potwierdzać dziwną interpretacje i naciągać Regulamin, co może być skomentowane jako sprzyjanie jednemu z członków zarządu PZTS swego rodzaju „kolesiostwo” czy też uznać, że duch rywalizacji sportowej, zgodność z regulaminem są czynnikami ważniejszymi dla zdrowia polskiego tenisa stołowego.
Jak się zachowa KS ATS, czy wystąpi do PZTS z wnioskiem o prawo do gier barażowych o utrzymanie się w I lidze?
Jest to bardzo ważna sprawa, gdyż w przypadku utrzymania się KS ATS w I lidze, sytuacja spadkowiczów z II ligi być może ulegnie zmianie.
Autor: PM – Tenis stołowy w Warszawie.
Komentarz redakcji:
Będąc w Nadarzynie na meczu GLKS-u z Rafaello Kazimierza Wielka, rozmawiałem z Piotrem Pielcaińskim, który jest sędzią międzynarodowym i przewodniczącym kolegium sędziów PZTS. Pan Pielaciński powiedział mi, że sytuacja Olimpii-Unii Grudziądz jest szczególna i nie rozumie tego, dlaczego ten zespół nie grał w barażach o utrzymanie się w 1. lidze. W związku z sytuacją „zastaną”, gdzie drużyna spadająca z wyższej klasy rozgrywkowej (w tym wypadku z ekstraklasy) „zastaje” drużynę w niższej klasie rozgrywkowej, w przypadku utrzymania tej drugiej, obie mogłyby brać udział w rozgrywkach ligowych w kolejnym sezonie. Oznacza to, że druga drużyna Olimpii-Unii nie musiała się wycofywać z gier barażowych, bo w przypadku jej zwycięstwa, utrzymałaby się w rozgrywkach 1. ligi (mogłaby w nich brać udział w sezonie 2008/2009). Są teraz dwa przypuszczenia odnośnie tej sytuacji. Albo grudziądzanie zrobili to z powodu braku finansowych (w co śmiem raczej wątpić), albo nie chcieli „spuścić drużynę Prezesa” (prezesem tego zespołu jest Wojciech Waldowski – wiceprezes PZTS). Zresztą wszyscy dobrze wiecie jak jest…