Już dziesięć lat zamęczam was praktycznie codziennie newsami, artykułami, wynikami z pingpongowych stołów z całego świata. Nie powiem, że te dziesięć lat minęło jak jeden dzień, ale po prostu, szybko to zleciało.
Moja przygoda z pingpong.com.pl rozpoczęła się oficjalnie 14 lutego 2005 roku (nieoficjalnie trochę wcześniej). Chciałem stworzyć serwis, który codziennie dostarczałby ciekawostki z Polski i ze świata, wyniki, nowinki, artykuły, wywiady. Mówiąc wprost, byłem wtedy bardziej zmotywowany do pracy nad stroną, niż to jest obecnie. Wtedy też tenis stołowy w Polsce był na innym etapie. Nikt nie wiedział o aferach, o rozkradaniu i grabieniu polskiego pingponga. Dziś jest zupełnie inaczej. Nasz sport jest już praktycznie na dnie, a dzięki internetowi wiemy o wszystkim. Przynajmniej w naszym kraju. Polska jest znana głównie z poczynań zawodników niepełnosprawnych. Brakuje nam dobrych, naturalizowanych pingpongistów, którzy zdobywaliby dla nas medale na dużych imprezach. Dlaczego naturalizowanych? Bo nasi niestety są na to za słabi. Dożyliśmy czasów, gdzie władze polskiego związku wolą zatrudnić 70-letnich emerytów, niż dać szanse młodym. Do czego to zmierza?
Być może, jak pingpong.com.pl będzie obchodził 20-ste urodziny, dochowamy się mistrza. Dziś głównie mogę pisać TYLKO o sukcesach innych nacji, a dla nas OGROMNYM sukcesem jest to, gdy nasz zawodnik wygra dwa mecze w turnieju głównym przeciętnego Pro Touru.
No nic, tyle narzekań. Teraz czas na małe podsumowanie. Przez te 10 lat dodałem ponad 13 tysięcy newsów, wy dodaliście blisko 53 tys. komentarzy, 44 tys. postów na shoutboxie i 108 tys. postów na forum w 21 tys. wątkach. Codziennie serwis odwiedza ok. 3000 unikalnych użytkowników.
Czego mogę sobie życzyć? Wytrwałości!
Dziękuję Wam za to, że jesteście ze mną.
Paweł Gąsiorski