W dniach 25-26.05.2013 r. odbyły się w Toruniu w sali KST „Energa- Manekin” Toruń, przy ulicy Międzymurze 2, Indywidualne Krajowe Mistrzostwa (niezrzeszonych do 40) Amatorów w tenisie stołowym.Organizatorem zawodów był KST „Energa-Manekin” Toruń.
Zawody zostały rozegrane w 3 kategoriach wiekowych i w kategorii Open. We wszystkich kategoriach wystąpiło w sumie 92 zawodników z 8 województw. Po ciężkich bojach do późnych godzin wieczornych w poszczególnych kategoriach zwyciężyli:
KATEGORIA 19-39 LAT:
I miejsce – Męczyński Adrian – Zła Wieś Wielka
II miejsce – Grzegorzewski Dominik – Toruń
III miejsce – Jacak Patryk – Łódź
KATEGORIA 40-55 LAT:
I miejsce – Życki Paweł – Warszawa
II miejsce – Lewandowski Paweł – Inowrocław
III miejsce – Regulski Mariusz – Warszawa
KATEGORIA 56+:
I miejsce – Prusiński Henryk – Olsztyn
II miejsce –Olechnowicz Marian – Gorzów Wlkp.
III miejsce – Janicki Stanisław – Bydgoszcz
KATEGORIA OPEN
I miejsce – Regulski Mariusz – Warszawa
II miejsce – Różyński Robert – Bydgoszcz
III miejsce – Życki Paweł – Warszawa
Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy-podziękowania za udział w zawodach i Toruńskie Pierniki. Najlepszym , oprócz dyplomów zostały wręczone okazałe szklane statuetki, które mam nadzieję, długo będą im przypominać o sukcesie. Zawody stały na dobrym poziomie sportowym i wielu uczestników, śmiało mogłoby rywalizować z zawodnikami z niższych klas rozgrywkowych PZTS.
K O M E N T A R Z:
W ubiegłym roku identyczne zawody zostały rozegrane w Toruniu pod nazwą Mistrzostwa Polski Amatorów.Niestety w tym roku PZTS nie dość , że nie zrobił nic, żeby je kontynuować, to jeszcze zabronił rozegrania ich jako Mistrzostwa Polski. Liczne uczestnictwo w Mistrzostwach Amatorów ( nie zrzeszonych do 40) zawodników z całej Polski zdecydowanie potwierdziło potrzebę rozgrywania tego typu zawodów. Szkoda, że nikt na „Górze” tego nie rozumie jak ważną rolę spełniają takie imprezy w popularyzacji tenisa stołowego w Polsce. To właśnie często tacy Amatorzy-Pasjonaci przyprowadzają swoje dzieci do klubów, by trenowały naszą dyscyplinę sportu, i mogły spróbować zrealizować niespełnione marzenia taty lub mamy o karierze zawodniczej. Związek, powinien robić wszystko, żeby takich ludzi zdobyć dla „sprawy”. Amatorzy nie są zrzeszeni w Związku i w żaden sposób nie podlegają jego władzom, jednak nieformalnie, czują się częścią tej wielkiej tenisowej społeczności. Związek swoim działaniem ( lub brakiem działania)pokazał w jak „wielkim poszanowaniu” ma ludzi uprawiających nie zawodowo naszą dyscyplinę i myślę , że jego władze są tak naprawdę zadowolone z tego , że „pasjonaci” sami się w końcu zorganizowali i może nie będą już zawracać im głowy swoimi „niepoważnymi” problemami. Ale czy tak powinno być?
„Baba z wozu, koniom lżej”
Janusz Grajkowski