Piotr Możejko z Legnicy wygrał TOP 12 Grand Prix Wołowa w tenisie stołowym. W turnieju wzięli udział najlepsi zawodnicy 19. edycji GP Wołowa.
klasyfikacja:
1. Możejko Piotr Legnica
2. Zagajewski Stanisł. Świebodzice
3. Toborek Wiesław Oława
4. Frączek Zbigniew Wrocław
5. Laszuk Czesław Legnica
6. Pawlak Zbigniew Oława
7. Osicki Jerzy Polkowice
8. Nowak Andrzej Wołów
9. Ostasiewicz Robert Bolków
10. Banaszkiewicz Ryszard Brzeg Dolny
11. Kuczurak Jerzy Radecz
12. Podgórski Zbigniew Lubin
Komentarz do TOP 12 19 edycji Grand Prix Wołowa:
31 maja został rozegrany TOP-12,startowali w nim: 11 najlepszych zawodników z 19 edycji „GP” oraz osoba Zaproszona – Andrzej Nowak. Turniej ten wg zawodników jest bardzo atrakcyjny, zacięty i stojący na wysokim poziomie i trudny, gdyż każdy uczestnik musiał rozegrać 11 gier. Np. ja w tym turnieju rozegrałem 41 setów, to dużo. O wyrównanym poziomie świadczy fakt, iż zwycięzca turnieju Piotrek Możejko, miał 9 zwycięstw, ale tyle samo co drugi Stasiu Zagajewski i trzeci Wiesiek Toborek.
Mało tego, Piotrek te dwie gry przegrał po 0:3 z Andrzejem Nowakiem /8 miejsce – 5 zwycięstw/ i Ryszardem Banaszkiewiczem /10 miejsce – 3 zwycięstwa/.
W tym turnieju zapewne były dramatyczne gry, ale sam biorąc udział, niewiele widziałem.
Zbyszek Pawlak zwycięzca 19. edycji „GP” w tych zawodach grał słabiej, czego dowodem jest zajęcie przez niego dopiero 5 miejsca /6 zwycięstw/.
A ja, no cóż, w tym roku zagrałem słabiej, chociaż miałem szansę wygrać 2 przegrane gry: ze Stasiem Zagajewskim,z którym w 5 secie prowadziłem 8:7 i 9:8,by przegrać 9:11,podobnie z Czesiem Laszukiem /4 miejsce – 7 zwycięstw/, w 5 secie było 9:9 i…przegrałem 9:11. W roku ubiegłym byłem 2.
W pingpongu zdarzają się różne karkołomne sytuacje. W tym turnieju ostatnią partię grałem z Jurkiem Kuczurakiem /11 miejsce-3 zwycięstwa/. Obaj byliśmy zmęczeni, zresztą wszyscy byli padnięci. W setach było 1:1,w trzecim Jurek prowadził 5:1,ja już myślałem o 4 secie, a tymczasem tego seta wygrałem 5:11 i całą partię 3:1. Turniej się udał i nie chwaląc się ,razem z OSiR-em odnieśliśmy sukces organizacyjny. Mam wrażenie, że dyr. Pamin, nareszcie przekonał się do naszego turnieju/”GP”/ i zaczął traktować nas z szacunkiem, z czego niezmiernie się cieszę. 27 września/niedziela/ o g.9-ej rozpoczniemy 20. edycję „Grand Prix”, ale już pod patronatem Burmistrza Wołowa, dzięki czemu ,mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.
Zapraszam do udziału w tym turnieju wszystkich chętnych, którzy mają więcej niż 40 lat, lub nie są zarejestrowani w żadnych klubie!
Ryszard Banaszkiewicz