Już jutro w Częstochowie odbędzie się pierwszy turniej z cyklu International TT Series – międzynarodowe zawody w tenisie stołowym. Ośmiu zawodników – każdy z każdym będzie rywalizować o pieniądze. Pula nagród pierwszego turnieju wynosi 3220 euro.
Każdy wygrany pojedynek jest premiowany finansowo. Jeżeli zwycięzca wygra wszystkie gry, zgarnie 1130 euro.
W zawodach weźmie ośmiu zaproszonych zawodników. W pierwszym turnieju będą to: Angelakis Konstantinopoulos, Robert Floras, Alexander Valuch, Daniel Górak, Jakub Kosowski, Jakub Witkowski, Piotr Chodorski i Kostas Konstantinopoulos.
Zwycięzców poszczególnych meczów i całego International TT Series będzie można obstawiać u bukmacherów.
– Pomysł zrodził się w czasie pandemii, kiedy to granice zostały zamknięte, ligi zagraniczne odwołane, a co za tym idzie uniemożliwiono zawodnikom zarabianie pieniędzy, zabrano im pracę, z której żyli od wielu lat. Po za głównym finansowym aspektem jest również aspekt sportowy, sporo zawodników, którzy nie mieli możliwości rywalizacji i sprawdzenia się w grze na punkty, straciło motywację do treningu. Dodatkowo wielu młodych zawodników ma zbyt mało startów międzynarodowych, żeby podnosić swój poziom. Jadą na zawody z serii World Tour czy ITTF Challenger Series, rozgrywają tylko 2-3 grupowe pojedynki, a wraz z podróżą muszą poświecić na turniej tydzień czasu. International TT Series podaje tym zawodnikom pomocną dłoń, każdy z zawodników rozegra co najmniej siedem pojedynków, a za każde zwycięstwo zawodnik otrzymywać będzie gratyfikację finansową. Podobne turnieje od wielu lat są rozgrywane w Niemczech i Czechach, a od dziś polscy zawodnicy nie będą musieli jeździć po tysiąc kilometrów żeby robić to co kochają – powiedział Miłosz Przybylik, organizator International TT Series w Polsce.
Sponsorem sprzętowym turnieju jest Joola, a organizatorem Miłosz Przybylik. Impreza zakończy się w środę w ok. godz. 16:00. Przewidziana jest transmisja na youtube (TUTAJ), skróty zapewne w mediach społecznościowych (TUTAJ) oraz na stronach bukmacherów.
Kibicuję temu projektowi.
PAWEŁ GĄSIORSKI