Mój pierwszy dzień pobytu na mistrzostwach Europy kadetów i juniorów w Pradze przebiegał raczej spokojnie. Musiałem w pełni się zaaklimatyzować, aby to wszystko ogarnąć.
Nigdy nie byłem na tak dużej imprezie dla młodzieży. Zwiedziłem wszystkie ważniejsze imprezy seniorskie, natomiast ME kadetów i juniorów zaliczyłem pierwszy raz.
Już na samym wstępie zauważyłem różnice. Przede wszystkim, wszędzie gdzie jeździłem, miałem zapewniony parking. W tym wypadku, przed halą o2, nie ma gdzie zaparkować. Stąd też musiałem zostawić swoje auto ok. 600 m od hali, co mi bardzo utrudniło pracę. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jednym z organizatorów tych mistrzostw, jest znajomy, dlatego udało mi się załatwić miejsce parkingowe i od dziś mogę zostawiać auto przed halą.
Muszę przyznać, że praska hala jest ogromna. Wygląda jak spodek, wszędzie pokoje, różne biura. Sama hala do gry nie jest specjalnie duża, ale nowoczesna. Ogromny ekran na środku, pokazujący mecze z kilku stołów, do tego klimatyzacja, co przy tych upałach, jest wspaniałe. Dużym minusem jest brak na hali Internetu bezprzewodowego dla dziennikarzy. To mi bardzo utrudni przeprowadzania relacji LIVE. Internet jest na trybunach dla widzów, ale stamtąd za dobrze gry nie zobaczę. Szybkość internetu w hali o2 przekracza 32 MB/s! Szok!!!
Kolejny minus dla organizatorów, to brak wody dla zawodników, działaczy, prasy. Niestety, przy tych upałach, woda powinna być za darmo. Nawet u mnie w Częstochowie na większych turniejach o takie szczegóły dbamy. Ale nie ma co narzekać. Na hali są sklepy i zawsze można wydać 30 koron za 0,5 l wody.
Niestety, w centrum prasowym trwa bałagan organizacyjny. Nikt nic nie wie! Zapewne kojarzycie Milice Nikolic ze strony ettu.org? Podziwiam dziewczynę, wczoraj siedziała ok. 6 h przed komputerem, nie wychodząc z biura prasowego i pisała newsy na stronę europejskiej federacji. Opisywała coś, czego nie widziała. Tylko wyniki… Fantastyczne 😉
Przyznam, że zawodnicy warunki do gry mają naprawdę dobre. Super stoły firmy Joola, podłoga Gerflor, międzynarodowa obsada sędziowska. Na MEKiJ są nawet pingpongiści, którzy w Polsce mieliby problemy z utrzymaniem się na OTK. Poziom jest bardzo zróżnicowany. Przodują reprezentacje Niemiec, Rumunii, Francji, Rosji i indywidualności z Ukrainy, Czech, Polski, Węgier czy też Chorwacji.
Aha, co do Karoliny Komosińskiej, to obserwowałem jej grę podczas miksta, w parze z Jakubem Dyjasem. Była bardzo wystraszona, sztywna, widać, że płaci frycowe i jest przerażona całą sytuacją, jaka się wokół jej osoby dzieje. Dajmy jej szanse, a oceniać będziemy trenera Xu Kaia. To on powołał wszystkie kadetki i to on ponosi za wyniki odpowiedzialność. Nie „najeżdżajcie” na „Komo”, to nie jej wina, że gra na tej imprezie.