Oglądać igrzyska olimpijskie „na żywo” to coś niesamowitego. Tym bardziej w krainie, gdzie tenis stołowy zna każdy. Dziś wybrałem się na półfinałowy pojedynek turnieju drużynowego kobiet, w którym to Chiny zmierzyły się z Hongkongiem.
Chiny to aktualny mistrz świata, Hongkong to wicemistrz. Jedna spotkanie to nie było tak emocjonujące, jak je zapowiadały chińskie media.
W pierwszej grze Zhang Yining zmierzyła się z liderką z Hongkongu, Tie Yaną. Jeżeli w dalszym ciągu Zhang będzie tak grać w tych igrzyskach, to ma pewny złoty medal. Tie była momentami bezradna, ulegając aktualnej jeszcze mistrzyni olimpijskiej 0:3.
W drugiej grze Lin Ling, po bardzo ciekawej partii, uległa w trzech setach aktualnej mistrzyni świata i głównej kandydatce do medalu, Chince Guo Yue.
Debel był dla Chinek tylko formalnością. Zhang Yining i Wang Nan pewnie pokonały Lau Sui Fei i Lin Ling 3:0. Dzięki temu zwycięstwu Chinki zagrają o złoty medal igrzysk olimpijskich.
Widzów ok. 4500.
Wyniki półfinałów:
Chiny – Hongkong 3:0
Zhang Yining – Tie Yana 3:0 (7, 4, 3)
Guo Yue – Lin Ling 3:0 (7, 10, 4)
Zhang Yining/Wang Nan – Lau Sui Fei/Lin Ling 3:0 (4, 9, 4)
Korea Południowa – Singapur 2:3
DANG Ye Seo – FENG Tianwei 0:3 (-5, -5, -2)
KIM Kyung Ah – LI Jia Wei 3:2 (-5, 8, -9, 6, 9)
PARK Mi Young/KIM Kyung Ah – WANG Yue Gu/LI Jia Wei 0:3 (-7, -6, -9)
DANG Ye Seo – WANG Yue Gu 3:0 (8, 12, 9)
PARK Mi Young – FENG Tianwei 1:3 (-7, -10, 3, -9)