Na początku kwietnia uczennice nadarzyńskiego gimnazjum wzięły udział w Szkolnych Mistrzostwach Świata rozgrywanych we Włoskim Caligarii.
Nasz zespół do turnieju przystąpił w składzie : Olga Szymańska, Monika Żbikowska, Karolina Tokarczyk, Aleksandra Reluga. W gronie 16 zespołów nasze zawodniczki zajęły bardzo dobre siódme miejsce, a mogło być jeszcze lepiej… (czytaj dalej , zapraszamy też do galerii poświęconej turniejowi).
Poziom rywalizacji jak zwykle był bardzo wysoki, a prym wiodły zespoły azjatyckie (Chiny, Taipei) i to te drużyny były faworytami całego turnieju.
Nasza drużyna rywalizację rozpoczęła od trzech kolejnych zwycięstw nad Belgią, Luksemburgiem oraz Gwatemalą. Niestety po dramatycznym spotkaniu dziewczęta przegrały z drużyną Taipei – 4:3. W tym meczu świetnie zagrała Karolina Tokarczyk i Olga Szymańska , która zdobyła 2 punkty a swoją grą i walecznością zaskoczyła przeciwniczki. Ostatecznie fazę grupową zakończyłyśmy na drugiej pozycji.
W ćwierćfinale rywalem naszego zespołu były Chorwatki, które nie pozostawiły złudzeń podopiecznym Magdaleny Milczarek i pewnie pokonały zawodniczki z Nadarzyna 4:0. Warto dodać, że w ostatecznym rozrachunku Chorwacja zajęła II miejsce w końcowej klasyfikacji zdobywając srebrny medal.
To juz kolejny dzień rozgrywek i zmęczenie dawało juz o sobie znak, co wpłyneło również na wynik meczu o 5 miejsce z drużyną z Republiki Czeskiej. Mecz z Izraelem o miejsce 7 zakończył się sukcesem 4:1 dla Nas.
Biorąc pod uwagę poziom rywalizacji, a także rangę zawodów, siódme miejsce gimnazjalistek to duży sukces. Nie zapominajmy również o tym, że oprócz rywalizacji sportowej bardzo ważnym aspektem tego turnieju była również integracja międzynarodowa.
A trzeba powiedzieć, że było mnóstwo sytuacji, które sprzyjały nowym kontaktom. Po pierwsze wszystkie drużyny były zakwaterowane w tym samym hotelu, tak więc po całodziennych zmaganiach przy stole, można było popróbować swoich sił w znajomości języka angielskiego. Piątego dnia zorganizowana była wycieczka krajoznawcza do Caligarii, gdzie mogliśmy zobaczyć codzienne życie Włochów i oczywiście zakupić suveniry.
6 dnia odbył się indywidualny turniej, oraz turniej przyjaźni, który polegał na tym że zawodniczki i zawodnicy byli losowo dobierani w pary i w ten sposób rozgrywane były pojedynki.
Jednego wieczoru w jednej z sal hotelu odbył się wieczór kulturalny i swego rodzaju targi, na które to każde Państwo miało przygotować przysmaki regionalne,pamiątki oraz wymienić się cennymi informacjami na temat swojego kraju i regionu. Ponadto każda z ekip miała 4 minuty dla siebie na scenie…My zaprezentowaliśmy wcześniej przygotowaną przez Olę Relugę prezentację o Polsce, oraz wieczorami ćwiczony utwór: „szła dzieweczka do laseczka…”Choć nikt poza osobami z naszej ekipy nie znał tego utworu, to i tak wszyscy dodawali nam otuchy.
Ostatniego dnia odbyła się dyskoteka na świeżym powietrzu, w której oczywiście My też uczestniczyliśmy i może dla tego ranne wstawanie (3.30 rano) na samolot było nieco utrudnione…
Jedno można śmiało powiedzieć, jeśli szuka się bliskich znajomości to Włochy są do tego idealne. Ludzie są tam bardzo sympatyczni i otwarci.
Wyjazd uważamy za bardzo udany, cieszymy się że mogłyśmy zobaczyć jak wygląda taka impreza, a co najważniejsze, że mogłyśmy rywalizować z najlepszymi.
Tekst: Aleksandra Reluga i Karolina Tokarczyk – uczennice Gimnazjum w Nadarzynie