Celem Bartosza Sucha są występy w Bundeslidze, który ma nadzieję, że po roku gry we francuskiej ekstraklasie trafi do dobrego niemieckiego klubu.
Kilka tygodni temu Such podpisał roczną umowę z A.S. Pontoise Cergy. Dotychczas występował w drużynie mistrza Polski Odrze Głoska Księginice.
„Za tydzień lecę do Paryża na prezentacje zespołu. W składzie nie ma już Szweda Petera Karlssona, ale pozostali Niemiec Peter Franz i Czech Josef Plachy” – powiedział reprezentant Polski w tenisie stołowym Bartosz Such.
Na razie Such nie zamierza uczyć się języka francuskiego. Większość czasu będzie bowiem spędzał w… Niemczech. „Dzięki pomocy kolegi z kadry, Lucjana Błaszczyka zamieszkam w Grenzau, blisko jego domu. Tam na co dzień będę trenował, a do Francji latał na mecze. To tylko godzina lotu samolotem. Mam nadzieję, że za rok trafię do jakiegoś dobrego niemieckiego klubu, dlatego zaczynam naukę tego języka. Angielski już znam, więc problemów z porozumieniwaniem się z nowymi kolegami w Pontoise nie powinienem mieć” – dodał Such, z którym za granicę wyjeżdża jego sympatia, Marta.
Jednym z największych sukcesów Sucha jest zdobycie wicemistrzostwa Europy juniorów w 1999 r. W finale przegrał wówczas z Michaelem Mazem. Duńczyk zalicza się obecnie do najlepszych zawodników na świecie, a Such – może o tym co najwyżej pomarzyć. „Zdaję sobie sprawę, że Maze nam uciekł. Ale on ma to coś, czego brakuje polskim pingpongistom, aby zdobywać medale mistrzostw świata. Wiem, że muszę bardzo ciężko pracować, aby liczyć się w największych zawodach. Na razie chciałbym przesunąć się z 64. na około 30. miejsce w rankingu światowym” – dodał.
W poprzednim sezonie w lidze francuskiej grał Daniel Górak. Jego drużyna – Hennebont T.T. zajęła w rozgrywkach pierwsze miejsce. /Polska Agencja Prasowa/