Zwycięstwo Li Qian w prestiżowym turnieju TOP 12 nie mogło nie zostać zauważone w pingpongowym światku. Reprezentantka Polski otrzymuje liczne propozycje transferowe, ale jej trener Zbigniew Nęcek liczy, że do igrzysk olimpijskich w Londynie pozostanie w Forbecie Tarnobrzeg.
– Oferty są bardzo konkretne, ale byłoby dobrze dla Li Qian, dla polskiej reprezentacji i Tarnobrzega, aby do 2012 roku nie wyjeżdżała za granicę – powiedział PAP Nęcek, który nie chciał zdradzić nazw klubów zainteresowanych pozyskaniem „Małej”. – Są to zespoły rywalizujące w Lidze Mistrzów – dodał.
W półfinale LM grają: broniąca tytułu holenderska drużyna MFS Heerlen, niemieckie FSV Kroppach i 3B Berlin oraz austriacka Linz AG Froschberg.
– Li Qian wygrała dwa Pro Toury, triumfowała w TOP 12, a rok temu w tych zawodach była druga, uczestniczyła w wielkim finale Pro Tour. To wszystko sprawia, że kluby o nią pytają. My z kolei staramy się zabezpieczyć jej takie warunki w Tarnobrzegu, aby pozostała u nas przynajmniej do londyńskiej olimpiady. I nie chodzi tylko o sprawy materialne, ale też odpowiednie treningi, sparingpartnerki, warunki mieszkaniowe. Mamy z nią wieloletni kontrakt, to była wypracowana decyzja wspólnie z zawodniczką i jej rodzicami – przyznał szkoleniowiec.
Niedawno Li Qian triumfowała w Duesseldorfie w TOP 12, pokonując w finale 4:1 Holenderkę Li Jie.
– Jest ukształtowaną tenisistką, jednak wciąż młodą, mającą rezerwy i nad czym pracować. Są przykłady np. z tenisa stołowego i tenisa ziemnego, że pieniądze to nie wszystko, a czasem pogoń za nimi, zmuszanie do grania zawsze i wszędzie, hamują i wręcz niszczą kariery dziewczyn – stwierdził Nęcek.
Li Qian jest obecnie najjaśniejszą postacią polskiego pingponga, ale jak mówi trener Nęcek „nie jest maszyną”. Zaraz po powrocie z Duesseldorfu „Mała” przegrała w lidze z Yu Ying (MKSTS Polkowice) 1:3. – To była jej dopiero trzecia porażka w polskich rozgrywkach, w których bierze udział już ósmy sezon. Wcześniej przegrywała z Xu Jie i Yang Xin. Ale nie ma co doszukiwać się sensacji. Po powrocie z TOP 12 była bardzo zmęczona fizycznie i psychicznie – zakończył. /PAP/