Wycofanie Ruhrstadt Herne z niemieckiej Bundesligi tenisistów stołowych sprawiło, że Jakub Kosowski wraca do Polski. To ostatni kadrowicz, który grał za granicą. Otrzymał propozycję występów w superlidze w Carbo-Koks Silesii Miechowice Bytom – poinformowała Polska Agencja Prasowa.
– Drużyna Kosowskiego ze względów finansowo-organizacyjnych została wycofana z ekstraklasy Niemiec, a jej zawodnicy zostali na lodzie. W naszej lidze nie ma zimowego okienka transferowego, ale sytuacja jest wyjątkowa, dlatego mam nadzieję, że władze Superligi Wschodzący Białystok, Polskiego Związku Tenisa Stołowego i przeciwnicy zgodzą się na dołączenie Kuby do rozgrywek. Decyzja powinna zapaść w sobotę w Płocku – powiedział trener-menedżer Silesii Michał Napierała.
30-letni Kosowski jest wychowankiem śląskiego zespołu. Później trafił do Baildonu Katowice, a stamtąd do Odry Głoski Księginice, która dominowała w krajowym tenisie stołowym na początku 21. wieku. 10 lat temu przeniósł się do Niemiec, kolejno reprezentował Post SV Hagen, SIG Combibloc Juelich/Hoengen, TTC matec Frickenhausen, SV Pluederhausen (zdobył Puchar Niemiec i Puchar ETTU w sezonie 2008/09) oraz Ruhrstadt Herne.
Jeszcze kilka lat temu w zagranicznych klubach występowali wszyscy ówcześni kadrowicze, także Lucjan Błaszczyk, Tomasz Krzeszewski (wszyscy w Niemczech), a także Bartosz Such i Daniel Górak (obaj we Francji).
Powrót Kosowskiego oznacza, że najlepsi polscy pingpongiści grają w ojczyźnie: Błaszczyk w Palmiarni Zielona Góra, Such w Olimpii-Unii Grudziądz, Górak w Dartomie Bogorii Grodzisk Mazowiecki, a Krzeszewski, który karierę zakończył ze względu na kłopoty zdrowotne, jest trenerem Condohotels Morliny Ostróda i selekcjonerem kadry.
– Kosowski będzie przygotowywał się w Bytomiu do mistrzostw Polski, które w pierwszy weekend marca odbędą się w Ostródzie. Jeśli otrzymamy zgodę, pomoże nam w superlidze, a z nim w składzie jesteśmy w stanie powtórzyć sukces z poprzednich rozgrywek, czyli zdobyć brązowy medal. Niedawno odszukałem stare zdjęcia, na których siedmio- czy ośmioletni Kuba występuje w naszych barwach – dodał Napierała.
Na półmetku ligi Carbo-Koks Silesia zajmuje ósme miejsce, ostatnie „bezpieczne”. Zgromadziła 11 punktów.
– Ale tracimy tylko cztery punkty do Condohotels Morliny, które są na czwartej pozycji, gwarantującej awans do play off. A z tą drużyną, podobnie jak z Grudziądzem i Rzeszowem, gramy u siebie – przyznał szkoleniowiec.
Indywidualnie największym sukcesem Kosowskiego był tytuł mistrza kraju wywalczony w 2006 roku w Zawierciu. W kolejnym sezonie, choć tylko jako rezerwowy, sięgnął po brąz drużynowych mistrzostw Europy w Belgradzie. /PAP, Onet/