Jarosław Tomicki (Trasko Ostrzeszów) podczas turnieju Kebab Częstochowa CUP nabawił się przykrej kontuzji łękotki, która wyeliminowała go z gry na dwa tygodnie.
– Mam lekko naruszoną łękotkę. Przez 14 dni nie będę grać w pingponga. Wszystko zdarzyło się podczas mojej partii z Dariuszem Kiełbem. Przy ostatniej piłce źle stanąłem. Jest to o tyle przykre, że za niespełna tydzień mamy dwa mecze finałowe DMP z Grodziskiem Mazowieckim. Prawdopodobnie w nich nie zagram – powiedział w rozmowie z nami Jarosław Tomicki.
W imieniu swoim, jak i całej redakcji, życzę Jarkowi szybkiego powrotu do zdrowia. Mam nadzieję, że zdąży wykurować się na finał i godnie reprezentować swój klub.