Nie jest już tylko medalistką imprez niepełnosprawnych. Natalia Partyka (19 l.) pogroziła pingpongową rakietką międzynarodowej elicie, gdy wraz z 26-letnią chińską Polką Xiu Jie stanęła na podium ME w turnieju debla – pisze Super Express.
W dodatku poważne firmy rozpoczęły starania o objęcie sponsoringiem zawodniczki, o której robi się coraz głośniej.
– Nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Jesteśmy pełne optymizmu – mówi pingpongistka z Gdańska, która na świat przyszła bez prawego przedramienia. – Przecież zaczęłyśmy grać razem debla raptem miesiąc przed igrzyskami w Pekinie. Mistrzostwa Europy to był dopiero nasz drugi wspólny występ. A mimo to udało się nam uzyskać dobre zgranie – cieszy się Natalia. – Nasza gra wygląda naprawdę fajnie i dobrze rokuje. Jeśli będziemy dużo i dobrze trenować, to nie ma barier. A ja nie mam kompleksu skośnych oczu – dodaje Partyka, która na paraolimpiadzie w Pekinie rozbiła chińskie rywalki.
Zainteresowanie mediów Natalią zaczęło się, gdy jako niepełnosprawna pingpongistka zaczęła rywalizować z pełnosprawnymi zawodniczkami. Teraz na plan pierwszy wysuwają się jej umiejętności. Natalia z „Ksenią” wywalczyły dla polskiego tenisa stołowego kobiet pierwszy od 28 lat medal imprezy najwyższej rangi.
– Rozgłos wokół mnie był bardzo duży, zwłaszcza podczas igrzysk. Ale raczej sobie z tym radzę. Trochę się przyzwyczaiłam, a wiem, że jest to szansa i dla mnie, i dla rozwoju dyscypliny w Polsce – mówi.
Gdy Adam Małysz był w jej wieku, schował się raz w domowej szafie przed dziennikarzami…
– Do szafy? Nie przyszło mi to nawet do głowy – śmieje sie Natalia. – A nawet gdybym chciała, to pewnie szafy nie byłoby w pobliżu.
Niedawno koncern paliwowy związał się umową reklamową z mistrzem olimpijskim w kuli, Tomaszem Majewskim.
Kto weźmie pod opiekę Natalię? Jak dowiedział się „Super Express„, rozmowy trwają i tenisistka jest o krok od podpisania lukratywnego kontraktu. Sympatyczna sportsmenka mimo przeciwności losu ciągle udowadnia, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. To bardzo atrakcyjne przesłanie dla reklamodawców.